Po raz pierwszy myślałam, że zobaczyłam ją w sadze zmierzch, ale później się okazało. że grała w filmach, które oglądałam( wspomniany azyl). Zaczynam ją szanować za to że gra w filmach...hmm bardziej ambitnych. To by było na tyle![]()
Po raz pierwszy myślałam, że zobaczyłam ją w sadze zmierzch, ale później się okazało. że grała w filmach, które oglądałam( wspomniany azyl). Zaczynam ją szanować za to że gra w filmach...hmm bardziej ambitnych. To by było na tyle![]()
Widziałem ją tylko w Zmierzchu i nie zrobiła na mnie wrażenia. Pół filmu chodziła z otwartą gęba i jakoś zaczęło mnie to męczyć.. Niedługo obejrze jakiś inny film z tą aktorką to może zmienie o niej zdanie.
Ja tam jej nie trawie, chociaż może to przez zmierzch...
Popieram
Jej gra w Zmierzchu bardzo mi się podobała. Odwierciedliła historię napisaną przez Meyer. Oczywiście nie przypominala w 100% książkowej Belli, a myślę że to z racji tego, że rola została narzucona przez reżysera, tak samo jak odbiór postaci. Scenariusz odbiegał od książki, był bardziej dramatyczny, przez co postaci musiały się dopasować. Ja gratuluję Kristen gry, bardzo udana, choc jej stylu bycia poza filmem juz nie toleruje. Nie odpowiada mi ta osoba.
Kinoman, meloman, gracz. A Ty co możesz powiedzieć o sobie?
Znajdziesz nas na: