SZWAJCARIA - CZECHY - Gospodarze otwierają mistrzostwa i liczą, że w końcu pokonają kogoś z czołówki.
W meczu otwarcia EURO Szwajcarzy zmierzą się z Czechami. Na papierze faworytami są nasi południowi sąsiedzi, ale gospodarze wierzą, że te mistrzostwa będą należały do nich!


Przed pierwszym spotkaniem turnieju nie ma takiej psychologicznej wojny, jak choćby między Polakami i Niemcami. Owszem, szwajcarska bulwarówka "Blick" wyciągnęła na wierzch historię, jak to czescy piłkarze zamiast trenować balują na obozie do późna w nocy, ale w mediach przeważa analizowanie szans swojego zespołu, a nie obrażanie rywala.

Mają kompleks
Współgospodarze bardzo liczą na sukces swojego zespołu w EURO. Obawiają się tylko jednego: czy uda im się przezwyciężyć "szwajcarski kompleks". O co chodzi? Reprezentacja ma kłopoty z wygrywaniem z możnymi europejskiego futbolu. Wszyscy liczą na przełamanie złej passy w mistrzostwach organizowanych u siebie.

- Dla wielu naszych młodych zawodników to pierwsze duże międzynarodowe doświadczenie. Wierzymy jednak, że wszyscy poradzimy sobie z presją i ciśnieniem. Czechów oglądaliśmy w akcji kilkanaście razy. To dobrze naoliwiony zespół, który jest szczególnie groźny w ataku. Mają jednak słabe punkty i zamierzamy je wykorzystać - podkreśla Michel Pont, drugi trener Szwajcarów.

Żadnych kompleksów nie ma Diego Benaglio. Bramkarz numer 1 Helwetów odważnie deklaruje. - Będziemy mistrzami Europy! Każdy zespół, który gra w EURO musi postawić przed sobą taki cel. Inaczej nie ma co wychodzić na boisko - podkreśla bramkarz VfL Wolfsburg i jeden z najpewniejszych punktów reprezentacji.

Przygotowania do arcyważnego meczu z Czechami zakłóciły rodzinne kłopoty trenera Jakoba Kuhna, którego żona w poniedziałek została odwieziona do szpitala. Na szczęście teraz wszystko jest w porządku i "Kobi" spokojnie z resztą zespołu może przygotowywać się do meczu.

Rozpracowali Helwetów
W czeskiej ekipie wszyscy zdają sobie sprawę z wagi spotkania w Bazylei. - W takim turnieju pierwsze spotkanie jest kluczowe. Na dodatek to mecz otwarcia, który wzbudza zainteresowanie całego piłkarskiego świata. Wszystkie oczy będą więc zwrócone na nas. To coś specjalnego - podkreśla obrońca AC Milan Marek Jankulovski.