Jutro polskim piłkarzom będzie kibicować prezydent Lech Kaczyński. Podcza swej wizyty spotka się z prezydentem Austrii Heinzem Fischerem. Później politycy razem obejrzą mecz.

Po rozmowach i uroczystym obiedzie, śmigłowcem przelecą na stadion, by uniknąć korków. Dyrektor biura spraw zagranicznych Kancelarii Prezydenta Mariusz Handzlik zauważa, że to mecz o wszystko i dla Polski i dla Austrii. Dodatkowo, i dla jednej i dla drugiej drużyny to pierwsze w historii Mistrzostwa Europy. Zdaniem Handzlika, prezydentów nie mogło na stadionie zabraknąć. Na pytanie o wynik meczu Mariusz Handzlik dyplomatycznie odpowiada, że powinien być dobry i dla jednej i dla drugiej strony, choć jest to niemożliwe. Dla obu drużyn jest to bowiem mecz o być albo nie być w ćwierćfinałach mistrzostw. Polska w pierwszym meczu przegrała z Niemcami, a Austria z Chorwacją.

Prezydenci będą także rozmawiać o przygotowaniach do Euro 2008. Dla nas, jak tłumaczył Mariusz Handzlik, ważne są wskazówki gospodarzy mistrzostw, zwłaszcza, że za cztery lata my wystąpimy w tej roli.

Prezydenci będą rozmawiać także o Traktacie Lizbońskim i referendum w Irlandii, o sytuacji na Ukrainie i w Gruzji, o sytuacji na Bałkanach. Dziś jednak to nie polityka, a sport zdominuje rozmowy przywódców.