W hicie kolejki Bayern zremisował na Allianz Arena z Werderem 1:1 i utrzymał trzy punkty przewagi nad konkurentem do tytułu.

To była prawdziwa "wspaniała niedziela" ("Super Sonntag", jak ją okrzyknięto nad Renem). Mecz lidera Bundesligi z wiceliderem zaczął się od mocnego uderzenia. Goście, chcąc zrewanżować się za porażkę 0:4 na własnym stadionie w rundzie jesiennej, rzucili się do ataku i już w 6. minucie objęli prowadzenie po strzale Brazylijczyka Diego, najlepszego zawodnika ligi minionego roku. Po tej bramce do końca spotkania Werder już tylko się bronił, a Bayern dążył do wyrównania. W 29.minucie bramkarz gości sfaulował na polu karnym włoskiego napastnika Lucę Toniego. Mistrz świata sam podszedł do jedenastki, ale ją przestrzelił.

Włoch zrehabilitował się trzy minuty później, asystując przy wyrównującej bramce Ze Roberto. Toni mógł zostać bohaterem spotkania, ale jego gola na 2:1 w drugiej połowie nie uznał sędzia, dopatrując się spalonego.

Wygranymi niedzieli okazali się piłkarze Schalke 04, którzy pokonali w 131. prestiżowych derbach Zagłębia Ruhry Borussię Dortmund 3:2, zbliżając się do prowadzącej dwójki.