Chińscy synoptycy prognozują nawrót zimy, która ponad dwa tygodnie temu sparaliżowała Południowe Chiny. Zamiecie śnieżne zagrażają tym razem zachodniej części kraju. Tymczasem w Chinach właśnie dziś rozpoczyna się kolejny szczyt komunikacyjny, związany z kończącymi się obchodami Święta Wiosny.
Śnieg i marznące deszcze spodziewane są od połowy tego tygodnia w prowincjach Gansu, Guizgou, Qinghai, Syczuanie i w części Tybetu. Wtorek jest ostatnim dniem tak zwanego "złotego tygodnia", czyli 7 dni wolnych od pracy z okazji chińskiego nowego roku. Władze szacują, że do końca tego tygodnia koleją będzie podróżowało ponad 5 milionów pasażerów dziennie.

Nawrót zimy spodziewany jest w niecały tydzień od zakończenia walki ze skutkami śnieżyc na południu Chin, które pociągnęły za sobą śmierć co najmniej 80 osób i ogromne straty gospodarcze. Chińskie media informują, że w miniony weekend udało się przywrócić stałe dostawy żywności, wody i prądu w większości regionów Chin. Zima stulecia przyczyniła się jednak do wzrostu cen żywności. W miejscowościach najbardziej dotkniętych skutkami zimy, ceny warzyw wzrosły nawet o 30 procent.