Izrael zapowiedział budowę ponad 1 tys. kolejnych mieszkań we wschodniej Jerozolimie i w jej pobliżu.
Minister budownictwa mieszkaniowego i ogólnego Zeew Boim poinformował we wtorek w izraelskim radiu, że wkrótce rozpisany zostanie przetarg na budowę 307 mieszkań w rejonie Har Homa we wschodniej Jerozolimie oraz 750 mieszkań w rejonie Pisgat Zeew.

Obserwatorzy wskazują, że ten plan, podobnie jak ogłoszony w grudniu 2007 roku zamiar budowy 300 mieszkań w Har Homa, spotka się z ostrym sprzeciwem Palestyńczyków. Izrael zajął wschodnią Jerozolimę podczas wojny sześciodniowej w 1967 roku i anektował ją formalnie w 1980 roku. Palestyńczycy chcą natomiast, by wschodnia Jerozolima została stolicą ich przyszłego państwa.

Premier Ehud Olmert uważa, że Izrael ma prawo budować mieszkania we wschodniej Jerozolimie. Jego zdaniem osiedla żydowskie mają tam inny status niż osiedla na Zachodnim Brzegu Jordanu. Jednak w styczniu tego roku Olmert usłyszał od amerykańskiej sekretarz stanu Condoleezzy Roce, że "Har Homa jest osiedlem, przeciwko któremu USA były od samego początku".

Palestyńczycy zarzucają Izraelowi, że budując kolejne osiedla chce odciąć wschodnią Jerozolimę od reszty okupowanego Zachodniego Brzegu Jordanu. Ma to ostatecznie pozbawić stronę palestyńską nadziei na uczynienie ze wschodniej Jerozolimy stolicy przyszłego państwa palestyńskiego.