Ateizm w XXIw. przeżywa rozkwit. Jak myślicie z czego to wynika? Dlaczego tak wiele osób zaczyna wątpić w istnienie Boga?
Ateizm w XXIw. przeżywa rozkwit. Jak myślicie z czego to wynika? Dlaczego tak wiele osób zaczyna wątpić w istnienie Boga?
Spójrz sobie na poszczególne epoki i zobacz jak wyglądało podejście do życia wiecznego - waha się ono to w jedną, to w drugą srtonę. Podejrzewam, że tak samo będzie i w tym przypadku. Za circa 100 lat w wyniku jakiś wydarzeń ludzie znowu zaczną wierzyć. Oczywiście istnieje możliwość, iż ludzie całkiem porzucą kredo gdyż pojkawią sie dowody kategorycznie zaprzeczające istnieniu boga, ale myślę, że niezbyt szybko.
Poza tym jaki rozkwit? Nazywasz tak falę szczekających w interecie szczeniaków, których rodzice ciągną do kościoła zamiast zostawić ich w spokoju przed kompem? Bo takich niestety najwięcej.
"Nie ma słodszego dźwięku niż upadek bliźniego"
Mym Grzechem szaeństwo, ku czci piekielnych bram...
Bo Boga definiuje dzisiaj religia, a ludzie zaczynają zauważać, że nie definiuje ona prawidłowo ich potrzeb rozwojowych.
Witam.
Od momentu kiedy skończyłem 18 lat postanowiłem zostać ateistą. Zażyczyłem sobie by nie było na świadectwie religii i nie chodziłem na zajęcia. Oczywiście nie chodzę do kościoła ani nie wierze w Boga. Decyzję taką podjąłem ponieważ mam wolną wolę i doszedłem do wniosku, że nie warto wierzyć w coś co nie jest dla mnie ważne w życiu. To że jestem ateistą nie znaczy że w nic nie wierzę, a wierzę w miłość i szczęście i widzę tego efekty. DO mojej decyzji przychyliło się też to że u nas w Polsce jest katolicyzm i wiara w księdza a nie w Boga. Jednak teraz zauważam że wiara chrześcijańska wogóle nie jest tolerancyjna. Kościół zabrania zawierania małżeństwa z osobami innej wiary a jakoś w innych wiarach nie mają z tym problemu. Po drugie nie będę się tu rozpisywał na temat księży i ich poczynań. Podam przykład że "kociaże" znają lepiej Biblie niż 100 katolików razem wziętych.
Poprawka: nie wierzysz w boga zdefiniowanego przez kościół... ale skoro wierzysz w miłość i szczęście, to chyba nie uwarzasz, że są to materialne rzeczy, które można wyprodukować i kupić..jak myślisz.. skąd się biorą?
![]()

Z lenistwa i braku czasu. Wiara, prawdziwa wiara jest czasochłonna - obrzędy, modlitwy, niesienie pomocy innym w ramach "chrześcijańskiego ducha"... to wszystko zabiera czas, który można przecież można spędzić w fotelu ze szklaneczką Chivas Regal w dłoni. Ja właśnie w ten sposób stałem się ateistą - nie mam czasu aby być prawdziwym chrześcijaninem, więc nie będę ściemniał - i zostałem ateistą.
Mam podzielną uwagę, potrafię ignorować wiele osób jednocześnie.
Vete a la mierda, joder, hijo del vena verga, tu madre es tan vieja y deba cinco Zloty de Mojzesz, y con tus calcetines apestares aceleradoriste judeos en Oswiecim.
Buczek77.. na pewno Ci bardzo wygodnie.. niestety przez to co mówisz bardzo jaskrawo przebija sie próżność.
W najnowszym newsweeku jest artykuł o nowych budowlach sakralnych. Przytoczone są przykłady.. Kościół w Rzymie projektował zdobywca architektonicznego Nobla, Nagrody Pritzkera Richard Meyer. A do budowy budynku kościoła w Nowym Dworze w Czechach, zatrudniony został John Pawson, architekt min. sklepów Calvina Kleina..
Ostatnio edytowane przez IndigoKid ; 23.09.2009 o 19:47 Powód: mam czas, żeby więcej słow napisać ;)
Bardzo ciekawy temat. Bóg to wiara, bo nikt nie udowodnił, że Bóg istnieje czy też nie istnieje. Ale spoglądając na historię ziemi, na miliony gatunków zwierząt mamy tylko jeden obdarzony inteligencją. Jeśli ktoś wierzy w teorię Darwina to nasza ludzka inteligencja nie pasuje do całości. Nigdy, by się nie zdarzyło przy teorii ewolucji, by nikt oprócz jednego gatunku nie miał inteligencji. A więc temat do myślenia - albo Bóg nas obdarzył albo kosmici.
........na lekcjach religii nie studiujemy biblii tylko teorię kościoła, która jest z gruntu rzeczy zła i pochłonęła miliony osób - tego nikt nie podważy. Ja wierzę w Boga - nigdy w kościół. Czytajcie Biblię !!!! nie będziecie ateistami, a i niejednego księdza możecie wyprowadzić z błędów. (Przy piwku też można czytać)
Poprostu ludzie zaczynaja myslec staraja sie myslec samodzielnie a nie wierzyc w cos co im wmawiano od zawsze bez zadnych argumentow![]()
... naprawde to zauważasz? ja niestety nadal widze, że 90% społeczeństwa raczej broni się przed myśleniem...
a o czym oni powinni tak myśleć? przecież myślą jak zarobić pieniądze, przeżyć i mieć w życiu dobrze
ja też jestem ateistą i nie wierzę w nic , ale jeżeli sobie ktoś chce wierzyć w boga albo ufo albo atlantydę albo inne pierdoły to niech sobie wierzy czasami można się z takich osób pośmiać, po co im zakazywać żyjemy w wolnym kraju
Ostatnio edytowane przez dismember ; 27.09.2009 o 16:05
Znajdziesz nas na: