Gdyby nie kontuzje, byłby dziś taką legendą jak król futbolu Pele. Gdyby... W środową noc w mało znaczącym meczu ligi włoskiej Milan - Livorno 32-letni Ronaldo zerwał więzadła w lewym kolanie. Czy jego bolesna kariera dobiegła końca?

Dziś można mieć wrażenie, że zdjęcia zapłakanego z bólu Brazylijczyka obiegały świat tak samo często jak obrazki upamiętniające dni chwały. Zanim nazywany "Fenomenem" piłkarz został mistrzem świata i królem strzelców mundialu w Korei i Japonii w 2002 roku, miał już za sobą dwie ciężkie operacje. W Interze Mediolan dwa razy zrywał więzadła w prawym kolanie. Po pierwszej operacji w 1999 roku wrócił do gry po 12 miesiącach. Kibice na całym świecie śledzący mecz Inter - Lazio w Pucharze Włoch cieszyli się zaledwie sześć minut, po czym więzadło w prawym kolanie rozpadło się kompletnie. Łzy, ból, trwoga - wynik meczu nie miał już znaczenia. Lekarze twierdzili, że to koniec genialnego piłkarza. Ronaldo stracił kolejne dwa lata po czym jednak nastąpił jego wielki powrót na azjatyckim mundialu.

Ronaldo Luisa Nazario da Lima dorastał w rozbitej rodzinie w Bento Ribeiro, jednej z najbiedniejszych dzielnic Rio de Janeiro. Jakaż więc była radość, gdy mały klub Sao Cristovao sprowadził go za 7,5 tys dol. Legenda głosi, że nie przeszedł do ukochanego słynnego Flamengo, bo nie chcieli kupić mu piłkarskich butów, o których marzył.

Miał 17 lat, gdy zadebiutował w I lidze, w pierwszym sezonie zdobył 58 bramek w 60 meczach. Później strzeleckie rekordy bił w Europie - w PSV Eindhoven (55 goli w 56 meczach). W Barcelonie jego bramki zapierały kibicom dech w piersiach. Gol z Compostelą, kiedy dostał piłkę na połowie boiska po czym okiwał całą obronę, sam Ronaldo uznaje za nr 1 w prywatnym rankingu. Niedawno żartował, że najpiękniejszy gol wciąż jednak przed nim...

Paradoks polega jednak na tym, że już w wieku 23 lat był piłkarzem schorowanym i właściwie cieniem gracza, na jakiego się zapowiadał, kiedy nadawano mu przydomek "Fenomen". Poruszał się wolniej, ostrożniej, nie był już jak błyskawica, ale jego nieprawdopodobny talent wciąż pozwalał mu strzelać gole. Tyle, że dorównać Pelemu już nie był w stanie.

Najbardziej tajemnicza kontuzja dopadła go przed finałem mundialu w 1998 roku we Francji. Ledwo powłóczył nogami, a jego Brazylia przegrała 0:3. Zatrucie pokarmowe, atak epilepsji? Powody do dziś nie są wyjaśnione. Wyboru najlepszego gracza turnieju dokonywano jednak w przeddzień finału więc Ronaldo otrzymał to wyróżnienie. Strzelec dwóch goli w decydującym meczu Francuz Zinedine Zidane był w tej klasyfikacji dopiero szósty. Ale to on odebrał Puchar Świata.

Ronaldo wrócił do Interu, gdzie zdarzyły się dwie feralne kontuzje kolana przez które stracił prawie cztery lata. Mundial w Azji był jego wielkim powrotem. Nic więc dziwnego, że tworzący galaktyczną drużynę Real Madryt nie zwlekał, dając za niego 45 mln euro. Zadebiutował w Hiszpanii 6 października dwoma golami w meczu z Alaves. A na koniec roku 2002 zdobył "Złotą Piłkę" dla najlepszego piłkarza w Europie i tytuł gracza roku na świecie w plebiscycie FIFA. Po raz trzeci w karierze. I ostatni.

W Madrycie źle się prowadził, mocno przytył na hamburgerach i coca-coli. W sezonie 2006-2007 zdobył dla Realu zaledwie jedną ligową bramkę i został sprzedany do Milanu za marne 6 mln euro. Już w drugim spotkaniu w Mediolanie strzelił dwa gole. Wydawało się, że we Włoszech się odbuduje, ośrodek Milanello słynie z tego, że lekarze odmładzają piłkarzy od 5 do 10 lat, ale i oni okazali się w środę bezsilni. Ronaldo wytrwał na boisku trzy minuty po czym bramkarz Livorno usłyszał straszliwy trzask. W kolanie Ronaldo urwało się więzadło.

Czy to koniec? - Dzwoniłem do niego przekonując, że wciąż jest młody, wciąż może być mistrzem - mówi Silvio Berlusconi, właściciel Milanu. Właściciel Interu Massimo Moratti, nazywany kiedyś przez Ronaldo "drugim ojcem" przypomina, że medycyna sportowa zrobiła gigantyczny postęp i lekarze mogą dokonać cudów. Diagnoza jest taka, że Brazylijczyk powinien wrócić do gry najpóźniej za rok. Czy podejmie jeszcze jedną próbę?