- Ciągle możemy zdobyć mistrzostwo. Ciągle wierzymy, że to możliwe. Jest jeszcze mnóstwo meczów do rozegrania - przekonuje obrońca Romy Juan. Ale szanse na dogonienie mediolańczyków już teraz są minimalne. Inter z 22 meczów wygrał 17 i pięć zremisował. Nad Romą ma osiem punktów przewagi, nad Juventusem - 12.

W dodatku wszystko przemawia przeciw piłkarzom Luciano Spallettiego. Do połowy marca Roma zagra w lidze z: Fiorentiną, Interem, Parmą, Napoli, Milanem i Lazio. W międzyczasie czekają ją dwa mecze z Realem Madryt w Lidze Mistrzów.

Początkiem tego maratonu jest mecz z Juventusem. - Musimy wygrać i zacząć pogoń za Interem - mówi Brazylijczyk Mancini. Może być ciężko; z 73 meczów w Turynie Roma wygrała tylko siedem. W dodatku po wyleczeniu kontuzji najlepszy strzelec (10 goli) drużyny Francesco Totti nie zdobył bramki w trzech meczach. W Serie A gola Juventusowi nie strzelił nigdy.

Dlatego faworytem bukmacherów jest Juve. Zawodnicy z Turynu nie wierzą już w tytuł - ich celem jest drugie miejsce gwarantujące awans do LM bez eliminacji. - Druga połowa sezonu powinna być bardzo interesująca, bo Roma gra jeszcze w Lidze Mistrzów. To na pewno przełoży się na ich postawę w lidze - mówi Vincenzo Iaquinta. Włoski napastnik niedawno ujawnił, że kiedy grał w Udinese, miał ofertę z Romy. Odrzucił ją, bo była mało konkretna. - Tylko Spalletti chciał, bym tam trafił. Dziś jestem szczęśliwy w Turynie - powiedział Iaquinta.