Kaczyński zdmuchnie świeczki.
Wałęsa nie chce na to patrzeć



Prezydent Lecha Kaczyński weźmie udział w niedzielnych głównych obchodach 28. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i 20. rocznicy strajków z 1988 r. Na uroczystościach zabraknie Lecha Wałęsy. Jak mówił w sobotę: "Jutro będą popisy tych, którzy siedzieli pod ławkami, a teraz grają bohaterów".
Lech Kaczyński będzie uczestniczył w uroczystej mszy w Bazylice św. Brygidy, koncelebrowanej przez metropolitę gdańskiego, abpa Sławoja Leszka Głódzia. Po nabożeństwie jego uczestnicy przejdą ulicami miasta pod Pomnik Poległych Stoczniowców, gdzie złożą kwiaty.

Prezydent podaruje swoje pamiątki



Na Placu Solidarności przewidziane jest wystąpienie Lecha Kaczyńskiego. Prezydent wręczy także kilkudziesięciu osobom odznaczenia państwowe za udział w strajku sprzed 20 lat. Odsłonięta zostanie również tablica upamiętniającą protest robotników i studentów w 1988 r. Prezydent podaruje też Europejskiemu Centrum Solidarności swoje pamiątki związane ze strajkami i stanem wojennym.

Prezydent i Śniadek zdmuchną 28 świeczek

Po oficjalnych uroczystościach na terenie Stoczni Gdańskiej odbędzie się festyn pod nazwą "28 urodziny Solidarności". Prezydent i Przewodniczący NSZZ "Solidarność", Janusz Śniadek zdmuchną 28 świeczek na urodzinowym torcie.

Soyka, Perfect i specjalny utwór Pendereckiego

Wieczorem pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców odbędzie się pierwsze publiczne wykonanie "Fanfary" - utworu skomponowanego przez Krzysztofa Pendereckiego dla Europejskiego Centrum Solidarności. Wystąpią też Stanisław Soyka i Perfect. Uroczystości zakończy pokaz laserowy i sztucznych ogni.

Od godziny ósmej przez 12 godzin na telebimie na placu przed Stocznią Gdańsk będą prezentowane filmy archiwalne i dokumentalne poświęcone wydarzeniom sprzed 28 lat.

Lech Wałęsa nie będzie uczestniczył w oficjalnych obchodach rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych

Popisy tych, "co bohaterów grają"

Były przywódca strajku w Stoczni Gdańskiej - podobnie, jak rok temu – uczcił rocznicę Porozumień Sierpniowych prywatnie, bez udziału w oficjalnych uroczystościach. Towarzyszyli mu jedynie najbliżsi współpracownicy. - Jutro będą popisy tych, którzy siedzieli pod ławkami, a teraz bohaterów grają. Co tu oglądać, tylko bym się wstydził - powiedział w sobotę tuż po złożeniu kwiatów pod pomnikiem upamiętniającym rocznicę Sierpnia '80.

Jutro będą popisy tych, którzy siedzieli pod ławkami, a teraz bohaterów grają. Co tu oglądać, tylko bym się wstydził. Przecież oni mnie oskarżają i pomawiają Lech Wałęsa


"Mój życiorys mówi sam za siebie"

- Nie wypada mi z tymi, którzy kradną zwycięstwo, występują przeciwko przywódcy występują, oskarżają i pomawiają – mówił Wałęsa. - Albo ci ludzie się zmienią, albo nie powinni brać udziału w tych uroczystościach. Czy ktoś większą cenę zapłacił - oprócz życia - niż ja. Zobaczcie mój życiorys. Byłem wyrzucony z pracy, miałem kolegia, aresztowania - podkreślał były prezydent