"Cierpienia Młodego Frajera", to znaczy "Wertera". Moim zdaniem najgorsza kreacja ze wszystkich postaci z dzieł epoki romantyzmu. Forma książki mnie nie zniechęciła natomiast główny bohater - kompletnie beznadziejny.
"Cierpienia Młodego Frajera", to znaczy "Wertera". Moim zdaniem najgorsza kreacja ze wszystkich postaci z dzieł epoki romantyzmu. Forma książki mnie nie zniechęciła natomiast główny bohater - kompletnie beznadziejny.
I'm CEO, bitch.
tak jak patrze to przede wszystkim lektury...taaaa szczególnie dla nas są najgorsze książki te.....które.....MUSIMY czytać, lubimy temat czy nie musimy,i dlatego jest najgorsza
a w moim przypadku był to przewodnik po hamburgu w języku węgierskim( nic za Cholere nie zkumałem)
tak, lektury szkolne to istny koszmar
Sęk w tym, ze lektury mają stanowić przegląd przez wszystkie epoki literackie z naciskiem na ukazanie "największych dzieł" polskiej literatury, zarówno prozy jak i poezji, a dobierający spis lektur nie przyjmuje do wiadomości, że większość z tych lektur w odniesieniu do dzisiejszych czasów "lekko się zdezaktualizowała" i mimo ambitnego przesłania nie trafia do współczesnego czytelnika (oczywiście generalizuję, ale według mnie taki jest ogólny wydźwięk lektur szkolnych). Większość ludzi czytających książki (sami dla siebie, dla przyjemności) ma jeden lub kilka ulubionych gatunków a tym samym cała programowa reszta nie trafia w ich gusta (czyt. staje się nudna, nieprzystępna). Niestety "beton" organizacyjny raczej nie da się przekonać do rewolucji w spisie lektur poprzez zastąpienie ich innymi pozycjami (które mogą nieść te same wartości do interpretacji czy analizy)
Ocena książki to sprawa bardzo subiektywna. Pomijając całą gamę lektur szkolnych, które zaczęłam doceniać dopiero po opuszczeniu szkolnych murów, z niezwykłą niechęcią odnoszę się do książki "Zmierzch" oraz jej pochodnych, a także wszelkich "dzieł" Dana Browna. Ale, jak już zaznaczyłam, jest to tylko i wyłącznie moja opinia![]()
Właściwie mogłabym znaleźć więcej tytułów "potworków" straszących mnie do dziś po nocach, ale o złych książkach staram się szybko zapomnieć.
Według mnie "Zmierzch" jest najgorszą saga jaką czytałem , a co do reszty książek, które wyszły po ukazaniu sie tego dziadostwa też jestem zdruzgotany impertynencją i głupotą autorek i autorów. Cóż ale ja nie jestem rozwydrzona nastolatką, która musi zmienić wszystko by miłość wygrała nad mrok.
Hasło do moich uploadów to:
Kod:By Mate7777
Maguire Eden "Nieumarli". Jedyna książka której nie doczytałem do końca. Fabuła nijaka, nudna, styl beznadziejny
Kinoman, meloman, gracz. A Ty co możesz powiedzieć o sobie?
Wg. mnie najgorszą książką był ,, Sachem '' . Książka ta miała chyba 4 strony ale była taka nudna i głupia że już wolałbym czytać Krzyżaków![]()
Podobał się post daj rep. BĘDĘ WDZIĘCZNY

Wojna polsko ruska pod flagą biało czerwoną Masłowskiej. Rzygałem kamieniami jak dziewczyna Silnego. Koszmar.
Mam podzielną uwagę, potrafię ignorować wiele osób jednocześnie.
Vete a la mierda, joder, hijo del vena verga, tu madre es tan vieja y deba cinco Zloty de Mojzesz, y con tus calcetines apestares aceleradoriste judeos en Oswiecim.
Mein Kampf...Chciałem kiedyś przeczytać by spróbować zrozumieć, co tak "uwiodło" całe społeczeństwo, że dało się poprowadzić nazistom i nie udało mi się. Brednie, wymysły chorego umysłu. Nie przebrnąłem...
O Musashim powiada się że nigdy nie obciął włosów nigdy się nie wykąpał nigdy nie ożenił i nigdy nie miał prawdziwego domu i dzieci do końca życia konsekwentnie idąc samotną drogą- GORINNO SHO
Wszystkie ksiazki S. Lema, a przede wszystkim ksiazki z polskiego ..
Mi tam "Dzienniki Gwiazdowe" się podobały, za to nie cierpiałem "Nocy i Dni"...Nuda do kwadratu. Dwie kartki i zasypiałem jak osesek.
O Musashim powiada się że nigdy nie obciął włosów nigdy się nie wykąpał nigdy nie ożenił i nigdy nie miał prawdziwego domu i dzieci do końca życia konsekwentnie idąc samotną drogą- GORINNO SHO
Znajdziesz nas na: