Witam. Chciałbym poznać wasze zdanie na ten temat (jak w tytule).
Miło byłoby, gdybym zaczął dyskusję przedstawiając swój własny pogląd na ten temat.
Moim zdaniem to nie jest to do końca trafiony pomysł. Nie mówię tu o lansowanym przez kościół katolicki podejściu do seksu przedmałżeńskiego, ani o swoje własne przekonania religijne, gdyż po mimo moich własnych przekonań religijnych nie zgadzam się z tym.
Dlaczego?
Akt płciowy dwóch osób powinien być czymś pięknym, czymś co łączy dwoje ludzi. Ale seks to nie tylko przyjemności. To przede wszystkim odpowiedzialność. Za siebie, a szczególnie za drugą osobę. Ktoś kiedyś zapytał mnie co rozumiem pod terminem "dojrzałość". IMHO jest to umiejętność podjęcia odpowiedzialności za swoje czyny będąc świadom możliwych ich ewentualnych konsekwencji, czasem niepożądanych. Nie chodzi mi tu o ewentualność ciąży. Jestem przeciwny "czekaniu do małżeństwa", gdyż mam całkiem sporą wiedzę prawniczą. Pół mojej rodziny jest prawnikami (że wspomnę o adwokatach, prokuratorach, emerytowanym sędzim, małżeństwu notariuszy i profesorze prawa na uniwersytecie). Otóż chodzi o to, że według polskiego prawa związek małżeński może zawrzeć osoba która m.in. "ukończyła 18 rok życia" (KR RP). Ale nie zawsze 18-latkowie są gotowi podjąć taką odpowiedzialność i zobowiązania.
Czekać owszem, ale niekoniecznie do ślubu, tylko dopóki oboje będą na to gotowi.
Takie jest przynajmniej moje zdanie.
![]()
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne


2Likes
LinkBack URL
About LinkBacks





Odpowiedz z cytatem



Znajdziesz nas na: