Czytam ten tamat i mogę powiedzieć tak:
1) CHemia to chemia
2)
Tutaj też się zgodzę z wypowiedzią ale.... jest małe ale, otóż to nie jest tak że religia sobie wymyśla jakieś zasady bo jest takie widzi mi się - religia zabrania (i nie tylko katolicka)stosunków kazirodczych bo patrząc - rezultatem jest potomstwo - a spytaj się pierwszego lepszego hodowcy - czy to jest dobre - otóż potomkowie z takich związków są bardziej "osłabieni" genetycznie niż z "normalnych" związków - dlatego się mówi że krew to trzeba mieszać. Najlepszym przykładem jest anglia i irlandia - tam ze względów terytorialnych małżeństwa w rodzinie były bardziej aprobowane - a w rezultacie mają większy odsetek kalek - wiem że to brzmi strasznie ale ....no taka jest prawda.
Więc to bardziej o to chodzi z tym "akceptowaniem" przez społeczeństwo, ale jak pisałem w puncie pierwszym - chemia to chemia![]()


LinkBack URL
About LinkBacks



Odpowiedz z cytatem


Znajdziesz nas na: