Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 12 z 18
Piękna siatkarka!!
  1. #1
    Użytkownik Awatar RadzikowskiRadzik
    Dołączył
    29.05.2011
    Mieszka w
    Bieszczady
    Posty
    119
    Wątków
    14
    Siła reputacji
    3

    Domyślnie Piękna siatkarka!!

    Idąc do szkoły średniej poznałem ładną dziewczynę, grającą w siatkówkę. Jest z mojego roku i ma to samo zainteresowanie co ja, SIATKA!! . Rozmawiam z nią jak z koleżanką, zaproponowała mi pójście na trening do klubu siatkarskiego, ale ja nie mogę przez ferie lecz jak pójdę do szkoły to z pewnością pójdę na te treningi, ona też tam chodzi. Jest tylko jeden problem...chyba się w niej zakochałem, a nie potrafię jej tego powiedzieć, bo znamy się chyba dwa miesiące. Kręci się koło niej jakiś inny chłopak, lecz wiem, że nie są razem. Jak jej to powiedzieć i przekonać ją do siebie?
    Uwaga: To jest stary temat
    Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne

  2. #2
    Świeżak
    Dołączył
    22.04.2009
    Posty
    4
    Wątków
    1
    Siła reputacji
    7

    Domyślnie Odp: Piękna siatkarka!!

    na początek pochwal jej wygląd, powiedz że ładnie wygląda. Możesz dodać że lubisz wysportowane dziewczyny. Uśmiechnie się, podziękuje za komplementy. Ciągnij dalej gadkę żeby była swobodna, luźna atmosfera, weź ją za rękę i powiedz że chciałbyś z nią być

  3. #3
    Użytkownik
    Założyciel Tematu
    Awatar RadzikowskiRadzik
    Dołączył
    29.05.2011
    Mieszka w
    Bieszczady
    Posty
    119
    Wątków
    14
    Siła reputacji
    3

    Domyślnie Odp: Piękna siatkarka!!

    Dzięki bardzo za odzew! Będę próbował coś wskórać, zależy mi bardzo

  4. #4
    Użytkownik
    Dołączył
    05.07.2009
    Posty
    16
    Wątków
    8
    Siła reputacji
    6

    Domyślnie Odp: Piękna siatkarka!!

    greentea, fajna rada, ale gdyby on chciał zostać jej kolegą, wybacz, że wypunktuję Cię, ale... no Paaaaaaaaanie

    komplement - błąd, na komplementy trzeba sobie zasłużyć... czy on ma PROSIĆ o coś? no fajna jest, ok... komplement "pięknie wyglądasz" proponuję zostawić, gdy będzie miała rozczochraną czuprynę po gorącym seksie - wtedy taki komplement ma szanse jej się spodobać. bo jeśli jest ładna - to słyszy to od masy "chłopców". czy radzik chce być taki jak inni? Należy pamiętać - w Polsce nie jest normą komplementowanie, to nie jest USA, gdzie komplementuje się nieznajomych. Większość osób, szczególnie kobiet słysząc komplement podejrzewa "niecne zamiary".

    weź ją za rękę - dobra, dobra, a czy kiedykolwiek jej dotknął? bo jeśli nie (a podejrzewam, że tak jest ) - to moim zdaniem błąd, dziewczyna zepnie się już przed pocałunkiem, koleś nigdy jej nie dotykał, a tu nagle coś takiego... yyyy? generalnie dotyk polecam, ale nie "nagle". trzeba cierpliwości i oswojenia jej z dotykiem.

    "powiedz, że chciałbyś z nią być" - WTF? brak jeszcze rady "i zrób oczy kota ze shreka" porażka na całej linii! wejdź w jej buty, podchodzi do Ciebie kumpel, którego traktowałeś jak kumpla jakiś tam czas, i nagle mówi, "chciałbym z Tobą być"... pamiętaj - jesteś dziewczyną. pierwsza reakcja... "eeee.... yyyy..... muszę się zastanowić?" dobra, istnieje szansa, że ona już teraz ma mokro w majtkach jak go widzi... 0,001%? życie to nie film porno

    prędzej należałoby ją spytać "powiedz mi - jaka jest pierwsza rzecz na którą masz teraz ochotę?" - dostaniesz wymijającą odpowiedź w stylu "gofry z bitą śmietaną", ale podświadomie jest szansa na bardziej kosmate myśli...

    sorry, że tak wypunktowałem, ale po co ktoś ma powtarzać moje błędy sprzed -nastu lat? dziewczyny teraz są jeszcze bardziej "kozackie" niż wtedy i przykro mi, ale to co napisałeś to szybki poradnik "jak spowodować, aby ona uznała Cię za koleżankę z penisem" jak ją kochasz to ją poderwij, a nie się zaprzyjaźniaj.

    masz tutaj parę schematów:
    1.
    podchodzisz (po treningu), witasz się "cześć Aniu/Basiu/Kasiu/whatever", jeśli jest w większej grupie to łapiesz za rękę i stwierdzasz aby wszyscy słyszeli "porywam ją na minutę, zaraz ją oddam", jeśli jest sama, odciągnij na bok, choćby 2 metry. trzymając rękę przybliżasz się do niej "słuchaj, mam dzisiaj świetny nastrój... powiedz mi, co robisz dziś po lekcjach lub wieczorem?". zapewne dostaniesz pytanie "ale o co chodzi?" - "chodzi o to, że mam ochotę coś zrobić innego niż zwykle i potrzebuję Twojej pomocy w tym - kiedy masz czas, po lekcjach, czy wieczorem?". wyciągasz ją na randkę. idziecie na kawę, zwracasz uwagę, że jest zimno i obejmujesz w drodze do kawiarni. w kawiarni siadasz obok niej i dotykasz, ot tak, atmosfera gęścieje i całujesz. oczywiście nic mówisz, że kochasz ją, że już widzisz jak zakładacie rodzinę i macie razem dzieci po prostu napadło Cię coś - masz taką fantazję - całujesz, dotykasz, śmiejesz się. gdyby pytała o co chodzi - "no co, raz w roku nie mogę być szalony? czy też wolisz, abym był taki częściej?" (jak powie tak - to jej odparuj - no to musisz się postarać bejbe" ).

    2.
    bezczelna akcja - bierz ją na zakupy, chcesz kupić swej tajemniczej wybrance prezent walentynkowy i potrzebujesz pomocy koleżanki... witasz się z nią, zaciągasz w miejsce inne, abyście tylko we dwoje rozmawiali... i poproś o pomoc w wyborze prezentu walentynkowego dla Twojej koleżanki, która Ci się podoba... więc hasło "przejdź się ze mną do galerii handlowej, może doradzisz w czymś". będzie się pytać pewno "co to za dziewczyna, czy ją znam", i takie tam - nie wolno Ci zdradzić, że to prezent dla niej. a będzie Cię ciągnąć za język... to mów, że spotykasz się z nią coraz częściej, jest coraz bardziej gęsto, widzisz, że się jej podobasz... ale chcesz zrobić ten pierwszy krok jak w komediach romantycznych możesz jej powiedzieć, że to "ma być coś fajnego, z jajem, żeby nie myślała, że moim celem jest tylko jej zaliczenie - wiesz jakie dziewczyny są - jeśli facet tylko okaże trochę szczerego uczucia to od razu go traktują z góry i czar pryska..." tutaj może oczywiście zaoponować, że nie wszystkie dziewczyny takie są, itp... (znaczy się - ona nie jest ). jeśli się rozkręcicie i będzie zabawnie - to weź ją przytul i pocałuj możesz w/w hasło pociągnąć inaczej, jeśli chcesz być badboy, to "chodź do sex shopu, kupię jej wibrator" A JAK PRZYJDĄ WALENTYNKI - TO DAJESZ JEJ PREZENT

    3. podchodzisz "potrzebuję Cię na chwilę, chodź", zaciągasz kawałek dalej, "powiem Ci na ucho, to dość intymne"... przybliżasz się, muskasz ustami jej ucho (muskasz, nie liżesz), zwlekasz chwilę i... "strasznie swędzą mnie plecy, podrap mnie" - i odwracasz się. ona drapie, Ty jej dziękujesz za pomoc, mówisz, że jeśli ona kiedyś będzie potrzebowała podrapania po plecach to może na Ciebie liczyć, objęcie, buziak i odchodzisz. obiekcje może mieć z drapaniem - no to "a jakby to Ciebie tak plecy swędziały?" jak nie podrapie - nie ma przytulaka i buziaka.

    więc radzikowski - bądź sobą. o nic nie proś. długo można by gadać, poczytaj sobie np. podrywaj.org. w pigułce - bądź sobą, prowokuj sytuacje, aby być przy niej, np. wspólne wypady na treningi, itp. dotykaj jej podczas rozmowy - nie bój się tego przytul czasem, itp. jeśli spyta się o Twoje intencje to odpowiadaj wymijająco, tak abyś nie wypalił "ajlawju" za szybko, wręcz możesz bezczelnie jej powiedzieć "lubię Cię, ale nie myśl, że wkrótce będziesz uprawiać ze mną dziki seks" jeśli mówisz - to zachowujesz się trochę wręcz jak cham, tzw. "badboy", natomiast czyny - to już coś kompletnie innego.

    i jedna jeszcze rada - jeśli ona wyczuje, że "Ty ją love", to zacznie Cię unikać. nie biegaj za nią. ona Ciebie unika - Ty ją. jak z nią piszesz na gg to zauważysz prędko - coś piszesz, a ona nie odpowiada. następnym razem gdy zagada - zrób to samo. dlatego też - ona nie może wyczuć że ją kochasz - mówienie jej o tym to faux pas.

    aha - cierpliwości. wiosna wkrótce będzie, wykorzystaj to. natomiast nie wykorzystuj walentynek jak inni. możesz na walentynki zaprosić ją na wspólny trening, albo obejrzenie meczu siatki skołuj jakiś fajny mecz i zaproś ją do siebie.

    i jeszcze jedno - pamiętaj - jesteś facetem, Ty nie masz gadać, że ją kochasz, masz jej to pokazać. jeśli jest ładna i fajna, to już niejeden do niej zarywał. bądź inny! pokombinuj, Ty ją znasz, nie ja. Ja już żonę mam. I musiałem się naszukać i nauczyć jak się kobiety zachowują... Nie masz gadać z nią, pisać smsów, pisać na gg, maile, itp - żadne tam fejs-zbuki i inne NK - kontakt w rzeczywistości. bądź sobą, pewny siebie i z jajami.

    powtórzę raz jeszcze - morda na kłódkę, nie mów jej jak ją kochasz, itp.

    i żadnych SMSów, maili, gg - po prostu kontakt twarzą w twarz. smsy, maile i gg zostaw absztyfikantom, którzy nie mają u niej szans

    mam nadzieję, że pomogłem pozdro

  5. #5
    Użytkownik
    Założyciel Tematu
    Awatar RadzikowskiRadzik
    Dołączył
    29.05.2011
    Mieszka w
    Bieszczady
    Posty
    119
    Wątków
    14
    Siła reputacji
    3

    Domyślnie

    pomogłeś i to jeszcze jak. chodzi tylko o to, że to nie wypali, ja mieszkam w internacie szkolnym, bo do domu mam około 90 km, a Ona jakieś 15 km od szkoły. zakupy wypadają z gry, ale wspólne treningi jak najbardziej. dzięki Ci wielkie za rady. mężczyzna mężczyźnie zawsze dobrze doradzi!

    Tak jak pisałem kręci się koło niej jakiś koleś, nie rozmawiają ze sobą często, ale jednym słowem drażni mnie co zrobić, żeby wolała rozmawiać ze mną?
    Ostatnio edytowane przez polkom21 ; 07.02.2012 o 14:58

  6. #6
    Użytkownik
    Dołączył
    05.07.2009
    Posty
    16
    Wątków
    8
    Siła reputacji
    6

    Domyślnie Odp: Piękna siatkarka!!

    pewno niejeden się kręci - a co Ci do tego? niech się kręci... olej temat, broń boże nie wspominaj o nim przy niej, nie narzekaj, itp - olewaj jeśli wyniknie jego temat podczas rozmowy. zaszyj sobie - jesteś Ty i jest Ona. nie ma innych. nawet jakby ją zapinał rano i wieczorem - to jego nie ma dla Ciebie, nie istnieje - jest tylko ta kobieta staraj się wejść w jej buty, w trakcie rozmów z nią stosuj pytania otwarte, dowiedz się więcej od niej. staraj się zrobić luźną atmosferę i rzuć pytanie "co czujesz gdy masz orgazm, bo wiem, że u kobiet jest on inny". generalnie - nie bój się jej i nie stawiaj na pediestale. poznaj ją - to wiele daje... bo póki co jesteś zauroczony... a co potem?

    jak chcesz być słitaśny to komplementuj jej koleżanki, im mniej ładna tym większy komplement... a wybrance - nic.

    a z innych rad - wmów sobie "jak nie ta, to inna", bo jeśli za bardzo się napalisz, to ona Cię oleje sikiem prostym gotyckim - smutne, ale prawdziwe... to jest jakaś zaszłość ewolucyjna - życie to nie komedia romantyczna. kobiety częściej napalają się na "twardych chamów", niż "miłych chłopaków"... więc jeśli pokażesz, że jesteś miły i Ci na niej zależy to przewalisz z kretesem

    tak w ogóle to ile masz lat? bo trochę piszesz jakbyś miał małą pewność siebie... pamiętaj przy kontaktach z nią - ty masz worek z jajkami, ona nie - więc jaki problem? nie bój się zagadać do niej i gadać o niepoważnych pierdołach... jedna sprawa - jeśli do tej pory tego nie robiłeś, czyli rozmawiałeś z kobietami/dziewczynami - to musisz zrobić sobie zajęcia praktyczne. na niej, na innych. nieważne. zrób sobie. zagaduj do dziewczyn. parę przygód Ci nie zaszkodzi - mi nie zaszkodziło

    możesz zastosować też pewną metodę... jeśli zauważysz, że ona zauważyła Twoje zainteresowanie nią - zaczyna Ciebie unikać - pisałem o tym (być może to już nastąpiło - zastanów się ) to zainteresuj się jej koleżanką, koleżeńsko... znajdź taką, im ładniejsza tym lepiej, im bliżej niej - tym lepiej... ale na lajcie, po prostu rozmawiaj z tą "nową". to wystarczy - gdy olejesz swój obiekt zainteresowań, a zainteresujesz jej koleżanką to ta zacznie się zastanawiać, czy jednak dobrze robi, że Ciebie olewa - i zacznie szukać sposobów, by być bliżej. swoją drogą ja dalej tego nie kumam w przypadku kobiet - oleje Cię, rzuci nawet hasłem "bądźmy przyjaciółmi, nic do Ciebie nie czuje", ale jeśli zaczniesz zarywać jej znajomą, przyjaciółkę, najlepiej ładniejszą od niej - to ta dziwnym trafem zaczyna się pojawiać tam gdzie Ty "przypadkiem", i z tego przypadku lądujecie razem na tylnym siedzeniu samochodu.

    cóż, powodzenia... nie łam się jak nie wyjdzie, praktyka czyni mistrza

  7. #7
    Użytkownik
    Założyciel Tematu
    Awatar RadzikowskiRadzik
    Dołączył
    29.05.2011
    Mieszka w
    Bieszczady
    Posty
    119
    Wątków
    14
    Siła reputacji
    3

    Domyślnie Odp: Piękna siatkarka!!

    heh mam 17 lat

  8. #8
    Użytkownik
    Dołączył
    05.07.2009
    Posty
    16
    Wątków
    8
    Siła reputacji
    6

    Domyślnie Odp: Piękna siatkarka!!

    17... heh... kiedy to było więc abyś moich błędów nie popełniał - szanuj siebie, nie proś, nie biegaj za nią, jeśli ona nie biega za Tobą, dawaj - żądając czegoś w zamian, itd. czyli - szanuj się powodzenia

  9. #9
    PsychofAnka
    Dołączył
    17.02.2008
    Posty
    661
    Wątków
    155
    Siła reputacji
    16

    Domyślnie Odp: Piękna siatkarka!!

    Na radach bbw daleko nie zajedziesz. Takie gry są wyjątkowo beznadziejne i możesz je stosować jak ci na kimś nie zależy tylko chcesz się zabawić.
    greentea dobrze pisze, tylko ta deklaracja chęci bycia razem jest trochę szybka, tym bardziej, że mało się znacie. Skoro zaproponowała Ci te treningi to chce z Tobą spędzać czas. Zaproś ja do kina czy na łyżwy. A tym drugim się nie przejmuj.

  10. #10
    Super pro elo koleś ;D Awatar Pietrek
    Dołączył
    07.09.2010
    Mieszka w
    Lipicze
    Posty
    525
    Wątków
    37
    Siła reputacji
    9

    Domyślnie Odp: Piękna siatkarka!!

    Wdg mnie rady bigbadwolf są dobre, nie ma co sie za bardzo starać, trzeba podchodzić do wszystkiego na luzie Pozdro

  11. #11
    Użytkownik
    Dołączył
    05.07.2009
    Posty
    16
    Wątków
    8
    Siła reputacji
    6

    Domyślnie Odp: Piękna siatkarka!!

    bibuła, szacunek do siebie i dystans nazywasz grą? chodzi o te przykłady? a pisałem, żeby dechę w dechę je robić? to są przykłady - i dają zarys o co biega... albo z jajem, albo seksualnie, albo jajcarski podchód z prezentem walentynkowym - przecież jej nie zna, a ona wręcz sama dobierze to co by chciała dostać na miejscu jego "wyimaginowanej koleżanki" - proste

    nie znam jeszcze żadnej kobiety, którą poderwał sztywniak, który wyskoczył z różą bez zapowiedzi i poprosił grzecznie, czy z nim by nie zechciała chodzić... no nie znam, nie poznałem, nigdy... słyszałem o takich akcjach... "to było słodkie, ale on jest tylko fajnym kolegą"...

    czy chodzi o "podrywanie jej koleżanek"? no sorry, jeśli dziewczyna zaczyna chłopaka olewać tylko dlatego, żeby "nie wyjść na łatwą" (bo zwykle o to chodzi - "niech się postara pies i za mną trochę pobiega merdając ogonkiem", czasami ma inne powody, problemy w domu, szkole, burza hormonów, itp, itd) to niech i on ją oleje i zajmie się innymi. nie może mieć życia poza nią? to jest błąd który ja popełniałem - spodobała mi się dziewczyna - to wszystkie inne na bok, olewka - kto wie co straciłem, myśląc o jakiejś pannie u której szans nawet nie miałem? nawet wiem kogo, bo była taka... jezuuuu.... boginii, ale ja zaszyłem sobie inną dziewczynę - która mnie olała, bo byłem sztywny... a tamto bóstwo samo za mną biegało, nawet na wyprawę do lasu mnie zaciągło, a ja ciele głupie nic nie zrobiłem...

    pytanie: co robią chłopcy jak kobieta zwiększa dystans? zaczynają za nią latać, wysyłać masy smsów "słoneczko, czemu się nie odzywasz?", a ta im wali tekstem "bądźmy przyjaciółmi" lub "daj mi spokój" - bo czują się osaczone... proste? dla mnie teraz tak, ale 10 lat temu nie - po co on ma powtarzać cudze błedy?

    dobra, a co robią mężczyźni (widać rozróżnienie? chłopiec-mężczyzna?)? działają logicznie - "ona mnie olewa, to ja ją olewam, przecież nawet parą nie jesteśmy" - że kobieta zwykle potem szybko zaczyna szukać kontaktu z takim mężczyzną to jedno... ale drugie to właśnie posiadanie jaj i nie bieganie za samicą, żeby koniecznie ją zaliczyć. lepiej żeby radzik wyrobił sobie zasady jakieś teraz, a nie po omacku biegał i szukał "królewny w wieży"... bo sorry, życie to nie komedia romantyczna. bliżej mu do filmu porno

    prawda jest taka, że trzeba się pokazać jako facet, z jajami, nie błagać o związek, nie skamleć o seks - jeśli kobiecie się nie spodoba to trudno - nie jedna jest na świecie.

    tak w ogóle to co on o niej wie? tyle, że jest ładna i wpadła mu w oko... i, że ją kocha (??? WTF? jak można kochać kogoś, kogo zna się z widzenia? tak... wiem, sam kiedyś tak się w paru dziewczynach "zakochałem" - to miłość nie była, a ja popełniałem same błędy w kontaktach z nimi)... a nic w sumie nie napisał więcej - więc pewno tylko patrzy, zauracza się coraz bardziej (równia pochyła!!!!! uwaga! achtung! minen!) i obserwuje... i planuje... hmmm... moja rada brzmiała i brzmi: nie myśleć - robić. niech z nią rozmawia normalnie, lub z jajem, generalnie niech ją pozna (podrapanie po plecach - wygłup? zapamięta go jako kogoś z dystansem, dowcipem i jajami? tak!) a nie spina się przy każdym słowie - może zaiskrzy. a jak nie zaiskrzy - to go to tak nie zaboli, bo będzie miał dystans. been there, done that, got the fuckin' t-shirt! i niech poznaje inne dziewczyny, czy flirt to grzech?

    inna sprawa, że jak ją pozna, to pewno okaże się, że ułożył sobie już inny obraz tej idealnej istoty... a tu się okaże, że dziewczyna jest gatunku homo sapiens, ma dziwne poczucie humoru... średnio mu się to podoba, ale co tam, on ją przecież kocha... zaczną się spotykać i z przerażeniem dotrze do niego, że to wcale nie jest królewna w bieli siedząca na jednorożcu - tylko normalna kobieta, która jak pójdzie do toalety to głośno pierdzi, bo taka jej uroda. albo to pokocha, albo nie. jak nie będzie miał dystansu - to nie pokocha.

    swoją drogą - czy pozwolenie kobiecie poznanie nas nie jako kopię innych mężczyzn, tylko samych siebie to coś złego? co więcej - chłopcy zaszywają sobie, nie wiem skąd, że jak się podrywa to trzeba się starać, być sztucznym na maxa... czy to taki problem być sobą? przecież całego życia nie będzie udawać, niech go pokocha takim jakim jest, albo niech ich drogi się rozejdą...

    kino, łyżwy - spoko, zaraz będzie wiosna, będzie cieplej - niech ją weźmie na spacer i z nią rozmawia! a jak jest chłodno, to zawsze jest to okazja, aby przytulić... a w kinie i na łyżwach wiele nie pogada... lepiej zostawić takie wypady na czas jak będą parą

  12. #12
    Użytkownik
    Założyciel Tematu
    Awatar RadzikowskiRadzik
    Dołączył
    29.05.2011
    Mieszka w
    Bieszczady
    Posty
    119
    Wątków
    14
    Siła reputacji
    3

    Domyślnie Odp: Piękna siatkarka!!

    bigbadwolf ma racje, trzeba mieć szacunek do samego siebie. To, że On mi się zajebiście wręcz podoba nie oznacza, że jest idealną kobietą. Rozmawiałem z nią kilka razy, nie mogę na tej podstawie stwierdzić jaka na prawdę jest. Po za tym ona sama kiedyś przyznała "nie znasz mnie". Rozmowa to najlepszy sposób by poznać dziewczynę, żadne tam sms, fejsbuki czy inne komunikatory. Dziewczyna to dziewczyna, by ją pokochać trzeba ją poznać.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni