"Requiem dla snu" to wstrząsający dramat opowiadający o czterech osobach z Brooklynu, zmagających się z nałogami. Marion Silver (Jennifer Connelly), Harry Goldfarb (Jared Leto) i Tyrone C. Love (Marlon Wayans) nie mogą przestać zażywać heroiny. W największe piekło dostała się Sara Goldfarb (Ellen Burstyn) - samotna kobieta i matka Harry'ego, która panicznie boi się lodówki, i godzinami ogląda telewizje. Na dodatek bierze tabletki odchudzające, aby zmieścić się w swoją sukienkę ze snów...
Requiem dla snu - w polskim społeczeństwie uzyskał już miano filmu kultowego, mimo iż akcja osadzona w Brooklynie niewiele ma wspólnego z pozoru z polskimi realiami. Okazuje się jednak, że problemy czwórki bohaterów tego wstrząsającego filmu są na tyle uniwersalne, że niejeden Polak wychodzący z kina czuł, że jakaś zmiana się w nim dokonała.
Oto obserwujemy losy czterech przyjaciół, którzy stopniowo wpadają w uzależnienia: od pieniędzy, od miłości, od lepszego życia, i od narkotyków. Każdy z nich żyje w iluzji, która jednak łączy się w jakiś sposób z marzeniami innych bohaterów.
Film wstrząsający, nie pozbawiający złudzeń w kwestii narkotyków.
Cztery osoby i cztery różne historie. Samotna matka (Ellen Burstyn), jej syn (Jered Leto), urodziwa dziewczyna (Jennifer Connelly), i ich przyjaciel (Marlon Wayans). Mimo tych dziwnych zależności, każdy z bohaterów gubi się we własnych i sobie tylko znanych żądzach. Film opowiada o ich wspólnych niekiedy marzeniach, które zostają pogrzebane żywcem przez uzależnienia, uzależnienia polegające na braku relatywnej umiejętności oceny sytuacji w jakiej każda z postaci się znalazła. Szokujące sceny, nienaturalne ujęcia, stroboskopowy montaż i nadnaturalna gra aktorów wydają się w pełni oddawać uczucia jakimi targani są poszczególni bohaterowie. Dodatek w postaci transowo-rytmicznej muzyki Clinta Mansella w wykonaniu Kronos Quartet sprawia, że z kina nie wyjdziemy obojętni na to co autor nam pokazał. Prawdę mówiąc nie polecam tego filmu, nie jestem na tyle odważny, aby ponosić taką odpowiedzialność. Sceny brutalne i odrażające, choć mnie osobiście film ten dał kopa do życia.
Znajdziesz nas na: