Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6
Wasze zdanie o audiobookach (zmierzch)
  1. #1
    x18
    x18 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Dołączył
    02.11.2009
    Posty
    25
    Wątków
    6
    Siła reputacji
    6

    Domyślnie Wasze zdanie o audiobookach (zmierzch)

    witam,

    chcialbym zapoczatkowac nowy temat ,ktory bedzie dotyczył waszych opinii na temat audiobooki vs film moim zdaniem z ksiażek wiecej mozna sie dowiedziec niz jest to pokazane na ekranie i tu moj przykład "Zmierzch" .Znalazłem audiobook (czyta p.Anna Dereszowska ) i musze stwierdzic ze całkiem przyjemnie sie słucha ,jak wiadomo nie wszystkim chce sie czytać ksiazki (bynajmniej ja tak mam ) ,a jesli czyta nam ktos ...to wiadomo ...relaks

    prosze o wasze komentarze do mojego tematu
    Uwaga: To jest stary temat
    Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne
    Ostatnio edytowane przez Mr Lycerp ; 15.06.2010 o 11:22

  2. #2
    Precylowicz Awatar artcompx
    Dołączył
    30.01.2009
    Posty
    528
    Wątków
    11
    Siła reputacji
    15

    Domyślnie Odp: wasze zdanie o audiobookach (zmierzch)

    Jeżeli czyta lektor o miłym głosie to audiobook jest jak najbardziej wskazany, ale jeżeli jakiś bełkoczący badziewiak to najgorszy film jest lepszy, nawet jeżeli nie ma w nim połowy zawartości książki. Niekiedy treść filmu nijak się ma do fabuły pierwowzoru. Poza tym warto nieraz coś przeczytać samodzielnie, chciażby po to, żeby szybciej zakimać

  3. #3
    Użytkownik
    Dołączył
    30.08.2010
    Posty
    15
    Wątków
    2
    Siła reputacji
    4

    Domyślnie Odp: Wasze zdanie o audiobookach (zmierzch)

    moim zdaniem audiobook to nie to samo co czytanie książki czy ogladanie filmu poniewaz gdy słuchamy audiobooka nie skupiamy sie na tym

  4. #4
    Świeżak
    Dołączył
    10.10.2009
    Posty
    1
    Wątków
    0
    Siła reputacji
    6

    Domyślnie Odp: Wasze zdanie o audiobookach (zmierzch)

    audobook jest dobry przy tzw. cieżkich do czytania książkach np.lektury ale nic nie zastąpi kontaktu z książką jej zapachem itp.

  5. #5
    Użytkownik
    Dołączył
    17.03.2010
    Posty
    51
    Wątków
    0
    Siła reputacji
    5

    Domyślnie Odp: Wasze zdanie o audiobookach (zmierzch)

    jak ja z audiobooków przygotowywałem sie do matury i nie narzekam - zdałem

  6. #6
    Precylowicz
    Dołączył
    10.10.2009
    Posty
    981
    Wątków
    10
    Siła reputacji
    13

    Domyślnie Odp: Wasze zdanie o audiobookach (zmierzch)

    audiobook = wydanie książki czytane przez kogoś znanego.
    film = ekranizacja książki oparta na scenariuszu, który powstał w oparciu o książkę.
    NIE NALEŻY TYCH RZECZY MYLIĆ, o czym autor tematu chyba nie wie.
    jak można porównywać te 2 rzeczy. zmierzch to pewnie debilna ekranizacja średniej książki. efektem tego są postaci z książki, które nie są 100%-owym odwzorowaniem tych z książki. takich sytuacji jest wiele, choćby Władca Pierścieni, gdzie JAckson nakręcił film, który jest inny niż książka (w szczegółach ofkoz, a nie w sednie).
    Wolę książki. Wolę Audiobooki, a na końcu wolę ekranizacje. Książka pozwala czytelnikowi wyobrazić sobie na swój sposób myśl jej autora. Audiobook jest tymże, tylko że czytanym przez kogoś. Często jest tak, że ów audiobook jest słuchany w trakcie wykonywania innych czynności, stąd jego zapamiętanie sprawia nam problemy. Książka to coś jak streszczenie fabuły dokonane przez kogoś innego. efektem tego jest 1,5-4 godzinna ekranizacja, która wytłuszcza to i owo widziane oczami reżysera. to taka piramida:

    na spodzie stoi reżyser, który pokazuje nam zarys widziany jego oczyma, przefiltrowany przez wymagania wytwórni filmowej, której biznes plan polega na czerpaniu zysku na produktach, które w ich opinii najlepiej się sprzedadzą. efektem tego jest film opowiadający o sednie sprawy opisanej na szczycie piramidy, a jednocześnie haczący o teraźniejsze sprawy.
    Dużo wyżej leży audiobook. Jego celem jest prowadzenie nas przez fabułę książki.
    Na samym szczycie jest książka. Fabuła/pomysł - opowiedziany nam przez autora, a wykreowany przez nas samych, naszą percepcję oraz zdolność do wyobrażenia sobie punktu widzenia autora.

    to tyle. sam widzisz, że twój temat jest kompletnie infantylny