Wpada Jasiu do restauracji i woła :
-Podwójne kopytka proszę !
-Z podkowami czy bez?
-pyta kelnerka
Wpada Jasiu do restauracji i woła :
-Podwójne kopytka proszę !
-Z podkowami czy bez?
-pyta kelnerka
Pani pyta Jasia:
- Dlaczego nie uczysz się polskiego?
- Uczę się, proszę pani.
- To skąd u ciebie tyle błędów ortograficznych?
- Bo ja się uczę na błędach!
"Emocje są jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je okiełznać"
Jasio przybiega do mamy i mówi:
- Mamo, mamo, widziałem jak tatuś robił coś z pokojówką.
- Tak, a co takiego?
- Najpierw ja całował, a potem dotykał... Potem poszli do gabinetu, rozebrał ja i wsadził....
- Dobrze, synku, w niedziele, podczas kolacji opowiesz to, zeby wszyscy wiedzieli.
Nadeszła niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi zeby zaczął mówic.
Jasio:
- No wiec tatuś całował i dotykał pokojówkę, póżniej zabrał ja do gabinetu, rozebrał i wsadził.... Wsadził...
Mamo jak się nazywa to co ssiesz szoferowi?
Przychodzi Jasiu z poparzoną ręką i nogą.. .
- Jasiu! Co ci się stało w rękę? - pyta siostra
- Prąd mnie kopnął.
- A w nogę?
- Chciałem mu oddać...!!
"Emocje są jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je okiełznać"
Bawi sie Jasiu na podwórku i nagle krzyczy
-Mamo wolalas mnie?
-Nie!
-Tato wolales mnie?
-Nie!
-Babciu wolalas mnie?
-Nie!
-Dobrze spytam inaczej. Czy jest dzisiaj kolacja?
Jasio przedstawia swojej matce narzeczoną. Gdy wyszła, pyta mamę:
- I jak? Prawda, że ładna.
Mama na to
- Znajdź sobie inną.
Jasio przedstawia matce kolejną narzeczoną. Gdy wyszła, pyta:
- I jak? Prawda, jaka inteligentna?
Mama na to:
- Znajdź sobie inną.
Jasio:
- No to jaka ma być moja narzeczona?
- Ma być taka jak ja!
Następnego dnia mama pyta Jasia:
- I jak, znalazłeś dziewczynę taką jak ja?
- Tak, ale tacie się nie spodobała...
"Emocje są jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je okiełznać"
- Tak, ale tacie się nie spodobała...- To po co się z nią ożenił, pytanie?
----------------------------------------
- Jasiu, jak powiem: "ja jestem ładna", to jaki to będzie czas?
- Przeszły, proszę pani.
Wraca mąż z delegacji, wita się, wręcza prezenty. W końcu siada przed telewizorem. Rozgląda się i woła do pięcioletniego synka:
- Jasiu! Widziałeś pilota?
- Pilota? Nie widziałem... Ale był listonosz i kilka razy sąsiad.
Cokolwiek zamierzasz zrobić, o czymkolwiek marzysz, zacznij działać. Śmiałość zawiera w sobie geniusz, siłę i magię.— Johann Wolfgang Goethe
Małgosia ma pierwszą miesiączkę . Nie wie biedna , co się stało
i pokazuje swój problem Jasiowi .
Jasiu ogląda z wielkim zainteresowaniem i rzecze :
- Nie wiem Małgośka , ale jak na mój gust , to ci jaja urwało .
W szkole na lekcji religii ksiądz pyta dzieci czy wiedzą co to jest
aborcja. Padają różne odpowiedzi; zgłasza się Jaś i mówi:
- Aborcja to jest chyba jakiś owad...
- Dlaczego tak myślisz Jasiu? - pyta zdziwiony ksiądz.
- Bo jak kiedyś zapytałem o to ojca odpowiedział, że koło ch*ja mu to lata.
![]()
Pomogłem, podoba Ci się mój post, masz podobne
zdanie, kliknijz lewej strony postu.
Po mszy Jasio podchodzi do księdza i mówi:
- Pańskie kazanie było zaje*iste!
- Synu! Nie możesz tak mówić!
- Ale Pańskie kazanie było naprawdę zaje*iste!
- Synu, opamiętaj się póki możesz!
- Było tak zaje*iste, że postanowiłem dać 1000 zł na kościół.
- Pier*olisz?!
Ból jest najlepszym nauczycielem, ale nie każdy chce być jego uczniem..
Znajdziesz nas na: