Po lekcji biologii Jasio stwierdza:
- Kto by pomyślał, że dziewczynki mimo wszystko mają takie znaczenie...
Po lekcji biologii Jasio stwierdza:
- Kto by pomyślał, że dziewczynki mimo wszystko mają takie znaczenie...
Pewnego razu Jaś kąpał się ze swoją siostrą.
Po tej czynności zapytał mamę, dlaczego jego siostrzyczka ma taka dziurkę między nogami.
Na co mama :
- Bo wiesz... Małgosia jak była mała, spadła na nóż. Stąd ta dziurka.
Jaś pomyślał chwilę, następnie rzekł :
- Aha, czyli babcia musiała spaść na siekierę.
I Hate, Therefore I Am...
Jasio i Dziadek idą na spacer.
J - dziadku - zobacz - cyrk
D - to jest cyrk? to jest burdel nie cyrk. Twoja babcia miała kiedyś burdel - to był cyrk
J - dziadku - zobacz. Woltyżerki
D - to są woltyżerki? - to są Ku..wy nie woltyżerki. Twoja babcia w burdelu miała Ku..wy - to były woltyżerki
J - Dziadku - zobacz, arena
D - To jest arena? To jest dupa nie arena Twoja babcia za młodu miała dupę. To była arena
J - Dziadku - zobacz , maszt!
D - To jest maszt? To jest chu..j nie maszt.Twój dziadek za młodu miał chu..a, to był maszt
J - Dziadku, a tam LWY!
D - To są lwy? to są mendy nie lwy. Twoja babcia miała kiedyś na du..e mendy - to były lwy.
kpt.Knykieć
Jaś pyta się taty:
- Tato kto jest kierownik?
- Nie dyrektor, a już świnia.
![]()
Pomogłem, podoba Ci się mój post, masz podobne
zdanie, kliknijz lewej strony postu.
Jasio pyta się taty:
- Tato wiesz, który pociąg się najbardziej spóźnia?
- Nie wiem synku.
- Ten, który obiecałeś mi w zeszłym roku na urodziny.
"Emocje są jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je okiełznać"
Nauczycielka oznajmia na początku lekcji:
- A dzisiaj porozmawiamy o tym, skąd biorą się dzieci...
Na to Jasiu znudzonym głosem:
- A ci co już dymali mogą wyjść na fajkę?
![]()
Pomogłem, podoba Ci się mój post, masz podobne
zdanie, kliknijz lewej strony postu.
Mały Jaś udał się do wieeelkiego supermarketu celem spotkania ze Św. Mikołajem. Św.Mikołaj wziął go na kolana i mówi do niego.
- Mały Jaś już na pewno wie co chce dostać od Św.Mikołaja, chce dostać od niego z-a-b-a-w-k-i - powiedział dotykając palcem jego nosa....
Jaś lekko zdegustowany i z wykrzywioną miną odburknął:
- Nie chce zabawek... mam ich w domu tysiące.
- W takim razie mały Jaś chce dostać od Św.Mikołaja g-r-y - powiedział Św.Mikołaj znów trącając Jasia palcem w nos.
- Nieeee chce gier... mam w domu każdą grę jaką chciałem mieć - odburknął z jeszcze bardziej zwieszoną miną.
- To w takim razie teraz Jaś powie Św.Mikołajowi co chciałby dostać - powiedział z uśmiechem.
- Chciałbym dostać pi-*-dę. - odpowiada Jaś trącając Św.Mikołaja w nos - i nie mów mi, że nie posiadasz takich, bo czułem ją na Twoim palcu!
Ostatnio edytowane przez Panzer ; 24.03.2011 o 19:20 Powód: Literówka
I Hate, Therefore I Am...
Jasiu kłóci się z Małgosią:
- Wiesz co, Jasiu? Jakbyś był moim mężem to wsypałabym ci truciznę do herbaty!
- Jakbym był twoim mężem, to bym ją wypił!
"Emocje są jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je okiełznać"
Jasio niesie szybę.
- Po co ci ta szyba? - pyta kolega.
- Będę budował szybowiec.
- To już nie budujesz czołgu?
- Nie, gąsienice mi uciekły.
![]()
Pomogłem, podoba Ci się mój post, masz podobne
zdanie, kliknijz lewej strony postu.
Zbliżają się święta, lecz w rodzinie Jasia się nie przelewa. Zdesperowany Jasio pisze list do św. Mikołaja:
"Drogi św. Mikołaju, jestem bardzo biedny, ale chciałbym dostać na gwiazdkę klocki Lego, piłkę i kolejkę elektryczna."
Panie na poczcie nie bardzo wiedzą co zrobić z tym listem, gdyż Jasio nie napisał adresu do Mikołaja.
Postanawiają przeczytać list.
Tak się wzruszają losem biednego Jasia, że postanawiają spełnić jego życzenia.
Jednak pracownice poczty same dużo nie zarabiają, więc pieniędzy starczyło tylko na piłkę i klocki.
Wysyłają prezenty do Jasia.
Po jakimś czasie przychodzi list od Jasia, panie na poczcie otwierają go i czytają:
"Drogi Mikołaju dziękuję Ci za wspaniale prezenty, a tę kolejkę to pewnie te jędze z poczty ukradły"
"Emocje są jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je okiełznać"
Jasiu, jak to jest? Zawsze kiedy jest klasówka Ciebie nie ma w szkole!
- Bo babcia byłą chora - tłumaczy Jasiu.
- Za każdym razem? Pyta pani,
- A wie pani, my też podejrzewamy, że babcia symuluje.
![]()
Pomogłem, podoba Ci się mój post, masz podobne
zdanie, kliknijz lewej strony postu.
- Jasiu, jak powiem: "jestem ładna", to jaki to będzie czas?
- Przeszły, proszę pani.
"Emocje są jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je okiełznać"
Znajdziesz nas na: