- Kochanie... gdzie jest Piotruś?
- Na podwórku. Dlaczego pytasz?
- Och! To może się teraz troszkę zabawimy, co?
- To jest myśl! Włączaj komputer!
- Kochanie... gdzie jest Piotruś?
- Na podwórku. Dlaczego pytasz?
- Och! To może się teraz troszkę zabawimy, co?
- To jest myśl! Włączaj komputer!
![]()
Pomogłem, podoba Ci się mój post, masz podobne
zdanie, kliknijz lewej strony postu.
Rozmawiają dwie przyjaciółki:
- Wiesz, ten Mosiek to dopiero świnia!
- Ale dlaczego?
- Zaprosiliśmy go któregoś dnia na kolację, zasiedział się do późna i mąż zaproponował, żeby przenocował u nas. Położyliśmy się w jednym łóżku, Mosiek przy ścianie. Rano mąż wstał i poszedł do pracy, ja udaję, że śpię, nagle słyszę szept:
- "Pani Salcie czy można?" - ja nic; znowu:
- "Pani Salcie czy można?" - odszepnęłam, że tak.
- I ty wiesz, co ten świnia zrobił?? Przelazł nade mną poszedł do stołu i zeżarł ostatni kawałek ryby!!!
"Emocje są jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je okiełznać"
Masztalski opowiada koledze, jak to poszedł obejrzeć wyścigi konne na Służewcu.
- Stołech blisko tego toru, wiesz, i nagle schyliłech się, coby zawiązać sznurowadło. No i wtedy ktoś założył mi siodło na plecy...
- Niemożliwe! I co?
- Byłech drugi.
Ból jest najlepszym nauczycielem, ale nie każdy chce być jego uczniem..
O jakości kurczaków:
Pierwsza - zarżnięty w kwiecie wieku.
Druga - dobili, żeby się nie męczył.
Trzecia - nie zdążyli.
Rosjanie gonili amerykańską łódź podwodną. W pewnym momencie wynurzają się, rozglądają, a na brzegu stoi Czukcza więc go pytają
-Te Czukcza! Przepływali tędy Amerykanie?!
-Ta, przepływali!
-A dokąd popłynęli?!
-Na północny-zachód!
-Czukcza! Nie wymądrzaj się kurwa tylko pokaż ręką.
Piję by paść, padam by wstać , wstaję by żyć, żyję by pić.
Żona czyni wymówki mężowi:
- Znowu idziesz do klubu z kolegami, a przecież dobrze wiesz, że w przyszłym tygodniu musimy zapłacić ratę za meble...
- Nie bój się, do tego czasu wrócę.
"Emocje są jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je okiełznać"
przychodzi pół Baby do lekaża a lekaż: no BA![]()
Jadą samochodem: fizyk, chemik i informatyk. Nagle samochód staje i nie chce jechać dalej. Fizyk: To pewnie coś z przeniesieniem napędu... Chemik: A ja myślę, że to coś nie tak z paliwem... Informatyk: Zamknijmy wszystkie okna, wyjdźmy i wejdźmy jeszcze raz...
![]()
Pomogłem, podoba Ci się mój post, masz podobne
zdanie, kliknijz lewej strony postu.
Po pojedynku Gołoty i Tysona trener mówi do poobijanego Andrzeja:
- Nie martw się. W pierwszej rundzie nieźle go wystraszyłeś.
- Tak ??? - uśmiecha się lekko Andrju - W którym momencie?
- Jak cię jeb*ął w 20 sekundzie i poleciałeś na dechy. Myślał, że cię zabił.
"Emocje są jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je okiełznać"
Spotkały się stworzonka z Ludzkich Dolinek.
Opowiada Woskowinek:
- Do mnie zagląda czasami taka watka na patyczku i próbuje mnie
wyciągnąć, wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać.
Na to Próchniaczek:
- Do mnie wpada 2 razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym
razem wykurzyć, chowam się głęboko między ząbkami i nic mi nie może
zrobić...
Dołącza się Pochewka:
- A do mnie zagląda czasami taki jeden łysol. Nie może się najpierw
zdecydować czy wejść czy nie, a na koniec zarzyguje mi całą
chatkę...
Na to wyrywa się Próchniaczek:
- O, o! Tego gnoja to ja też znam.
Piję by paść, padam by wstać , wstaję by żyć, żyję by pić.
Idzie sobie baca i ciągnie na sznurku zegarek.
Przechodzący turysta pyta zdziwiony:
- A co to baco, zegarek na sznurku ciągniecie?
- Ja go wreszcie nauczę chodzić!
"Emocje są jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je okiełznać"
Gazdowska rozmowa.
- Staszek, cy twój konicek kurzy fajkę?
- Nie.
- No, to ci się szopa pali.
Ból jest najlepszym nauczycielem, ale nie każdy chce być jego uczniem..
- Co oznacza linia ciągła?
- Zakaz wyprzedzania.
- A co oznacza podwójna ciągła?
- Naprawdę zakaz wyprzedzania.
![]()
Pomogłem, podoba Ci się mój post, masz podobne
zdanie, kliknijz lewej strony postu.
Znajdziesz nas na: