Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5
prehistoria
  1. #1
    Przyjaciel Precyl.pl Awatar secutorr
    Dołączył
    24.05.2009
    Mieszka w
    miejsce by dostrzec ,,swit zycia"
    Posty
    1,217
    Wątków
    6
    Siła reputacji
    18

    Domyślnie prehistoria

    archeologia niekonwencjonalna. czyli zero wykopu a ile przytupu.

    T-rex byl terapodem (misozerca) polujacym z zaskoczenia na swoje
    ofiary. polowal na nisko zarosnietych terenach. nad oczami
    posiadal zadasznie - ktore wedlug mnie slurzylo jako ochrona
    przed sloncem (tak jak daszek czapki).
    Mark Witton (nie to niejest nazwa dinozaura, to paleontolog i rysownik)
    nalerzy do tej grupy ktorzy twierdza ze pterodaktyle wiecej czasu spedzaly
    chodzac niz latajac.na jego rysunkach Quetzalcoatlus
    dumnie kroczy i porownywalny jest skala do zyrafy.

    teraz panuje poglad ze wzbijaly sie do lotu jednym skokiem.
    wedlug mnie oprucz tego ze chodzily biegaly i skakaly
    wedlug mnie w sposub podobny do biegu malpy przy uzyciu
    wszystkich konczyn. zyrafa do ktorej tak chetnie
    porownoje mark witon najwiekrzego pterodaktyla
    osiaga szybkosc 50 km/h. a oto biegajace zyrafy
    YouTube - Afrykańska sawanna - biegające żyrafy i zebry w oliwskim ZOO
    zauwarzcie w jaki sposub uzywa szyi by utrzymywac
    rownowage. pterodaktyle nieposiadaly dlugiego ogonu
    tak nieocenionego w lapaniu rownowagi dla innych
    dinozaurow takich jak dwonozne drapierzniki.
    mogly wiec na podobienstwo zyraf lapac rownoage
    uzywajac dlugosci szyi i dzioba. zauwarzcie tez
    ze przednie nogi zyrafy tworza jakby oparcie dla
    ,,dzwigni/chustawki" ktora tworzy sie podczas biegu
    z ciala zyrafy. przezucajac wage na przemian
    do przodu i tylu manipuluje cierzarem, dlugoscia
    i rownowaga na zecz wydajnego biegu i jak najmniejszej
    utraty energi. czy w podobny sposub biegaly pterozaury?
    a moze sztuke biegania mialy rozwinieta bardziej niz zyrafy?
    Stegozaur.
    nasz zadaszony jaszczur niemial szans w starciu z t-rexem.
    byl dosc wolno biegajacym dinozaurem na 4 lapach.
    co oznacza dosc wolno biegajacym? ano to ze byli szybsi
    od niego. dlatego natura wyposarzyla go w innego rodzaju
    bron slurzaca do zniechecania przeciwnika. zadaszenie
    na grzbiecie i kolce na ogonie. najpierw omowie ow zadaszenie.
    wiele zwierzat drapierznych wspulczesnych poslugoje
    sie taktyka lapania za kark zdobyczy, lub tez atakowania
    kregoslupu. zadaszenie moglo by byc swietna przeciw
    temu obrona. plyty stegozaura byly luzno umocowanymi
    na skorze i niebyly one polaczone z kregoslupem
    (byc moze w bardzo mlodym wieku tak) tak zadaszonego
    gada bylo cierzko chwycic za kregoslup. samo zadaszenie
    nietyle mialo na celu kluc przeciwnika co dzialac jak tarcza.
    tak wiec przed atakami z gory i z boku kregolup byl chroniony
    i w najlepszym przypadku drapierznik mugl chwycic za kregoslup
    z jednej strony wgryzajac sie w plyte a z drugiej w zywe cialo
    stegozaura. za brzuch ktory mial powieszchnie zblizona
    do plaskiej trudno bylo chwycic. rozstaw szczeki drapierznika
    musial by miec 180* lub cos kolo tego. gdzie wiec atakowaly
    miesorzercy? prawdopodobnie biegnac obok staraly sie lapac
    za tylna noge lub przednia lape co i tak jest mocno watpliwe
    bo nagle zebrany zakret stegozaura taranowal drapierznika
    i ten dodatkowo mogl oberwac z najerzonego ogona.
    drapierznik biegnac za stegozaurem mial cierzki zywot
    kolce na ogonie podlorzone pod stopy jak mina mogly
    zranic.. dlatego sadze ze na stegozaury drapierzniki polowaly
    z zaskoczenia bez zbednego uganiania sie za nimi w ktorej
    to gonitwie pewnie zazwyczaj przegrywaly.
    jest jeszcze jeden rodzaj uzbrojenia ogona nie szpiczasty
    lecz obuchowy tak jak maczuga. dinozaury te zazwyczaj
    sa nisko przysadziste. a ich maczugowaty ogon jest blisko ziemi.
    mysle ze gonione przez drapierznika uciekaly w pierwszej kolejnosci
    a w drugiej wymachiwaly ogonem starajac sie podciac napastnika
    wiekrzosc mesorzercow byla dwonorzna wiec i podciac tym latwiej
    szczegulnie gdy uciekajacy zlapal terapoda na wykroku trafiajac
    w wyciagnieta noge. taka podcinka mogla sie skonczyc sporym
    okaleczeniem zwarzywszy ze te gady jakim jest np. talarurus ma kolce
    na plecach. wybite oko to zla perspektywa dla drapierzcy.
    zreszta sam stegozaur podczas ucieczki mugl liczyc na takie
    powalenie napastnika i przy dostateczny szczesciu powalenie
    na szpice ogona. jednak stegozaur mial wyzej podniesiony ogon
    a kolce na nim nachylone sa pod katem 45* do plaszczyzny
    ogona. mysle ze bardziej podczas ucieczki robiac susy w naturalny
    sposub ogon sam wznosil sie to opadal machajac gora dol. a jego
    kolce mogly siegnac szyi oczu i otwartej szczeki niejednego drapierznika.
    pozatym stegozaury mialy dluga szyje i uklad oczy na boki gdy jednym
    patrzyl w lewo drugim patrzyl w prawo lub tez jednym patrzyl do przodu
    a drugim za siebie (przez prawe lub lewe ramie nigdy przez oba hehehe)
    co moglo zwiekrzyc jego celnosc i precyzje zamiast uderzac na oslep.
    wrocmy do nisko przysadzistych dinozaurow pokrytych kolcami
    gonic takiego to jak gonic kaktus, jesli taki kaktos by wychamowal
    nagle i niespodziewanie a goniacy go utknol na nim to moglo by
    go zniechecic. mysle ze tego typu opancerzonych zadaszonych
    roslinozercow gonily tylko mlode niedoswiadczone lub wyjatkowo
    zdesperowane (wyglodniale) drapierzniki, reszta raczej przypuszczala
    atak z zaskoczenia. a jak atakowaly?
    Terapody miesorzercy.
    szczeki i zeby to niejedyna bron miesorzercow oprucz tego poslugiwaly
    sie szybkoscia zwinnoscia i sila. w japonskiej sztuce walki ju-jitsu obowiazuje
    prosta zasada dzwigni i przeciwstawiania durzej ilosci miesni przeciw malej
    ilosci miesni. uwazam ze zasady te stosowaly terapody. ataki szczeka na
    przeciwnika moglismy juz obserwowac w filmie jurasic-park. jednak sposub
    wykorzystania tam dlugich nog byl malo rozwiniety. drapierzniki z rodziny
    dromeozaurow (w wymienionym filmie potocznie nazywanymi raptorami)
    posiadaly wielki szpon w stosunku do reszty swoich pazurow. jak to dzialalo?
    dromozaury darzyly do tego by zagryzsc zeby na ofierze a tylnimi nogami
    zaprzec sie o ich cialo w ten sposub utworzona dzwignia dzialala jak zgieta
    sprzerzyna darzac do rozprostowania oddalajac glowe od stop i wypychajac
    stopy jak najdalej glowy. w ten sposub dromozaury uzywaly mozliwie jak
    najwiekrzej ilosci miesni (tylko ogon niepomagal) w zadaniu maxymalnych
    obrarzen. i tutaj pojawia sie kilka scenariuszow bo cos puscic musialo.
    albo wyrywal cialo ofierze zebami (w czasie nawet gdy wyrwal mugl podczymywac
    sie przednimi lapami i zagryzc szczeki na ofiere ponownie).
    albo pazury rozcinaly cialo ofiary, wtedy podkurczal je zachaczal o ofiare
    i ponownie wyprostowywal na juz poranionym ciele i tak az do skutku.
    (te taktye stosuja koty, trzymajac przednimi lapami i gryzac szczekami
    tylnymi nogami kopia zadajac obrarzenia. W brazylijskim ju-jitsu sa to
    ataki z tak zwanej gardy motylkowej)
    no i tutaj dochodzimy do trzeciej mozliwosci gdy pazury zachaczaja dostatecznie
    mocno a zeby trzymaja i niepuszczaja. ale jesli taki drapierznik zaatakowal kregoslup
    lub kark ofiary to jego nogi pracoja wzdlurz zeber lub tna szyje.
    a teraz przejdzmy do wagi cierzkiej czyli zauropody najwiekrze dinozaury.
    dluga szyja i dlugi ogon ktory slurzyl jako przeciwwaga gdy stawal na tylnych
    nogach. ale czy tylko taka funkcje spelnial. sa tezy ze mugl nim machac
    i uderzac jak biczem w obronie przed drapierznikami to troche tak jakby
    twierdzic ze warz uzywa ogona zeby uderzac nim jak biczem przeciwnikow.
    mysle ze te gady dusily tymi ogonami tak jak waz cialem.
    gdyby jakis terapod wyskoczyl na grzebiet zauropoda z dlugim ogonem
    ten bez problemu siegnie go swym dlugim ogonem oplecie za szyje
    zciagnie na ziemie udusi lub przydepta. nawet jezeli zostanie ugryziony
    w ogon to lepsze to niz zostac zabitym. nieoszukojmy sie taki supersaurus
    na aranie dinozaurow to waga najcierzsza.
    Ornitopody kaczodzioby. hadrozaur parasaurolophus posiadal
    dlugi wyrostek kostny polaczony z jama nosowa i gardziela gdy
    gad podnosil glowe koncowka wyrosteka trafiala w specialne
    zaglebienie na grzbiecie. czyzby dodatkowe oparcie dla wyrostka
    mialo za zadanie wzmocnic caly uklad tak by bylo mozliwe mocniejsze
    nim uderzanie lub przyjmowanie nan uderzen?
    czy dinozaury mogly poslugiwac sie jadem tak jak niektore weze?
    moim zdaniem korzystaly z czegos co mozna okreslic bron chemiczna
    wiele z tych gadow z rodziny hadrozaurow posiadalo wyrostki kostne
    byc moze slurzyly tylko do wabienia samic, lub tylko do wydawania
    odpowiednich charakterystycznych dzwiekow ale mozliwe ze byly
    wielofunkcyjne. niektore z nich mogly tam przechowywac wode
    a taka woda zmieszana z odpowiednimi trujacymi roslinami
    slurzyc jako bron chemiczna, lub poprostu tworzyc mieszanke
    szczegulnie drarzniaca oczy ewentualnego napastnika.
    z tego wynika kilka kilka uwarunkowan tylko samce dorosle
    zajmowaly sie bronieniem stada. tutaj archeolodzy sa zgodni
    mlode nieposiadaly wyrostkow, ani tez samice. przywilej
    obrony przed drapierznikami byl zajeciem niebezpiecznym
    ale nosil ze soba pewne zyski. przywodctwo. tak czy siak
    wydmuchnieta ciecz w oczy przeciwnika mogla dawac
    wiecej czasu na ucieczke.
    Uwaga: To jest stary temat
    Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne

  2. #2
    Użytkowniczka Awatar Carmen_Inez
    Dołączył
    06.10.2009
    Mieszka w
    Europe
    Posty
    11
    Wątków
    0
    Siła reputacji
    6

    Smile Odp: prehistoria

    Bardzo ciekawy wpis.



    Prawda naga :

    " Im madrzejsza tym piekniejsza.
    Im piekniejsza tym madrzejsza "


    Atentamente y sinceramente.
    Carmen.Inez.

  3. #3
    Przyjaciel Precyl.pl
    Założyciel Tematu
    Awatar secutorr
    Dołączył
    24.05.2009
    Mieszka w
    miejsce by dostrzec ,,swit zycia"
    Posty
    1,217
    Wątków
    6
    Siła reputacji
    18

    Domyślnie Odp: prehistoria

    o pierwsza osoba ktora to przeczytala hehehehe a juz zwatpilem ze to kogos zainteresoje.
    wkarzdym badz raze z calego tego textu mozna wywnioskowac ze drapierzniki
    wcale niemialy tak slodko i jak to okreslil miroslaw sieja roslinorzercy tak naprawde
    byly dominujacymi czesto zreszta walczac z konkurecja o porzywienie.
    stad tez liczne uzbrojenie tych roslinorzercow.
    sam pterodaktyl tapejara zdawal sie niemiec zadnej konkurencji oprucz swojej wlasnej rasy
    stad tez ogromne (jak na jego rozmiar) czuby na ich glowach majace mowic otym kto tak naprawde
    jest waldca tego swiata. nieprzydatnosc adaptacyjna jest cecha sprawnosci. taka ,,korona"
    miala za zadanie informowac innych ,,zobacz jaki jestem zajebisty". cos tak wyksztalconego
    niebylo wogule przydatne a wrecz moglo przeszkadzac a osobniki z tymrze czubami i tak sobie radzily
    w zyciu a co za tym idzie stac ich bylo na zbedna ozdobe glowy.

  4. #4
    Świeżak
    Dołączył
    24.08.2009
    Posty
    4
    Wątków
    0
    Siła reputacji
    6

    Domyślnie Odp: prehistoria

    Bardzo ciekawe. Skąd tyle wiesz o dinozaurach ?

  5. #5
    Przyjaciel Precyl.pl
    Założyciel Tematu
    Awatar secutorr
    Dołączył
    24.05.2009
    Mieszka w
    miejsce by dostrzec ,,swit zycia"
    Posty
    1,217
    Wątków
    6
    Siła reputacji
    18

    Domyślnie Odp: prehistoria

    Niewszystkei te teorie sa oficjalne.
    Jesli chodzi o pterodaktyle to zachecam do prac Marka Wittona.

    Co bylo najpierw kura czy jajko? Oczywiscie ze przed ptakami byly dinozaury.
    A przed dinozaurami byly plazy, a te powstaly z ryb wodnych.
    Przez bardzo dlugi czas twierdzono ze dinozaury sa podobne do gadow.
    Potem zmieniono poglad i teraz sie twierdzi ze dinozaury sa podobne bardziej do ptakow.
    (ze wzgledu na budowe szkieletu).
    A ja twierdze ze to ptaki i gady sa podobne do dinozaurow, bo te byly pierwsze.
    Postaram sie tutaj przedstawic poglad ze wszystkie zwierzeta
    posiadaja ogulne koncepcje i zalorzenia natury ktore wcale sie niezmienily.
    To co sie zmienilo to forma tych zwierzat.

    Gdy europejscy naukowcy poraz pierwszy zobaczyli kosci dziobaka australijskiego
    mysleli ze ktos sobie z nich zartoje przylajac pomieszane kosci bobra i kaczki.
    A teraz dlugoszyjni i dlugoogoniasci roslinozercy.
    Te gady rosly przez cale swoje zycie i przez cale swoje zycie rosly. Ich waga ciala
    dochodzila do 50 ton (supersaurus). Kosci nog i calego ciala musialy byc wytrzymale
    i rosly z calym dinozaurem. Przetwarzane ogromne ilosci pozywienia zapewnialy bialko
    i fosfor niezbedny do budowy i rozbudowy kosci. I to jest jeden fakt.

    Drugi fakt, to to, ze zwierzeta mozna podzielic na dwie grupy ze wzgledu na rodzaj rodzenia potomstwa.
    Te ktore rodza potomstwo na ilosc (np. ryby), pozostawiajac potomstwo na pastwe losu, ale poprzez ilosc
    zwiekrzaja szanse na przynajmnie niektorych z nich.
    Oraz zwierzta stawiajace na jakosc. Czyli rodzace mala ilosc potomstwa ale opiekojac sie nim zwiekrzaja
    szanse jego przetrwania. Z czlowiekiem jest roznie np. zauwarzcie ze w krajach biednych rodzi sie duzo ludzi
    a w krajach bogatych i wysoko rozwinietych malo.

    Naukowcy i paleonotlodzy twierdza ze dlugoszyjne i dlugoogoniaste dinozaury takie jak
    diplodok, czy superzaur, rodzily potomstwo na ilosc pozostawiajac je na pastwe losu.
    Czy to mozliwe? Jaja posiadaja mnostwo bialka, fosforu i wapnia tak niezbednego do rozwiniecia nowego zycia.
    Bialka, fosforu i wapnia ktore niezbedne jest tez doroslym w utrzymaniu kosci w dobrej kondycji.
    Fosfor i wapn, tworza tak zwany cement kostny.
    Niedobór fosforu objawia się:
    - zaburzeniami wzrostu;
    - dolegliwościami kostnymi;
    - brakiem apetytu;
    - artretyzmem;
    - próchnicą zębów;
    - utrata masy ciała;
    - uczuciem znużenia, nieregularnym oddychaniem i nerwowością.
    Od fosforu zależy:
    - ogólne odczucie radości z życia, optymizm i błyskotliwość;
    - przyswajanie i transport tłuszczów w organizmie;
    - energia i wzrost komórkowy oraz zdrowie komórek;
    - kurczliwość mięśni i bicie serca;
    - przyswajanie witaminy B2 i B5;
    - mocne kości i zdrowe zęby;
    - przemiana materii węglowodanowa, tłuszczowa i białkowa.
    Czy te gady mogly sobie pozwolic na rodzenie tysiecy jaj i pozostawianie ich w piasku?
    Braki wapna i fosforu i oslabienie kosci w przypadku wagi 50 ton, to bylby bardzo ryzykowny porod.
    Mysle ze te gady posiadaly mala ilosc potomstwa. Powiem wiecej, opiekowaly sie nim.
    A teraz was zaskoczke, uwarzam ze byly ssakami i pily mleko matki. Tak jak cielak krowy.
    Powiecie gady to nie ssaki.
    A a ja odpowiem dinozaury to nie gady to dinozary a delfin to ssak i bardziej przypomina rybe
    A dziobak to ssak i przypomina wzasadzie niewiadomo co (poprostu dziobaka).

    Co to jest kaczka? To taki ptak ktory lata, plywa i nurkuje.
    To niejest profesjonalna definicja kaczki, ale nieoto chodzi
    chodzi o ogulne koncepcje i zalorzenie natury na stworzenie
    zwierzecia ktore wszedzie dobrze sie czoje.
    Pterodaustro, to takie wlasnie zwierze/dinozaur/pterodaktyl.
    Chcecie przyklad pradawnego sepa?
    Quetzealcoatlus.
    Chcecie przyklad pradawnej mewy?
    Ornithocheirus
    Chcecie przyklad nosororzca?
    Triceratops.
    Delfin - Ichtiozaur.
    Pozatym rekiny, zolwie, weze zyly i dawniej i dzis.
    Zwierzeta zmienily forme, ale natura niezmienila koncepcji
    ich sposobu zycia.
    Zebry ubarwieniem sa niesamowicie podobne do niektorych dinozaurow
    (Hipsylofodontow, iguanodony)
    Tapiry tez maja cos z ubarwienia niektorych iguanodonow.
    ruchów na pozór jest wiele, ale tylko nieliczne są możliwe
    a każdy kolejny zamyka inne drogi.