Skocz do zawartości




Zdjęcie
- - - - -

Ateizm, czyli urojona wizja człowieka

ateizm człowieka urojona wizja

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
57 odpowiedzi w tym temacie

#1 merkaba12

merkaba12

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 208 postów
Reputacja: 85
Dobra

Napisano 25 maj 2010 - 09:59

Punktem wyjścia ateizmu jest wiara w to, że nie ma istotnej różnicy między człowiekiem a zwierzętami.

Irracjonalizm wiary ateistów

Ilekroć rozmawiam z ateistami, to za każdym razem dziwię się temu, iż żaden z nich nie wyciąga wniosków z historii ateizmu. Moi rozmówcy potwierdzają swoją postawą i swoim sposobem prowadzenia dyskusji to, że stali się więźniami własnego systemu wierzeń. Ateiści nie reagują na najbardziej nawet oczywiste argumenty, które wykazują irracjonalność przyjętego przez nich systemu przekonań. Każdy z ateistów, z którymi dotąd rozmawiałem, zachowuje się tak, jakby w swoim sposobie myślenia oraz w swoim sposobie uciekania od faktów był dokładną kopią innych ateistów.

Wspólną cechą ateistów, z którymi miałem kontakt, jest to, że sprawiają wrażenie, jakby nie wiedzieli, iż to właśnie systemy ateistyczne doprowadziły do najbardziej okrutnych dyktatur oraz do największych zbrodni w historii ludzkości. W dziejach człowieka żadna marginalna mniejszość – a do takiej należą ateiści – nie dokonała zbrodni na tak wielką skalę, jak właśnie ci, którzy usiłują urządzić świat bez Boga. Wygląda na to, że o ludobójstwach dokonanych przez ateistów wiedzą wszyscy poza… ateistami. Żaden ze spotkanych przeze mnie ateistów nie powiedział, że przeprasza za zbrodnie dokonane przez systemy ateistyczne i że on sam próbuje wyciągać wnioski choćby z najnowszej historii.

Po drugie, ateiści sprawiają wrażenie, jakby myśleli, że ludzie, którzy są pewni istnienia osobowego Boga, uwierzyli w Stwórcę - na przykład - drogą losowania, a nie w oparciu o doświadczenie niezwykłości własnego człowieczeństwa, którego nie da się racjonalnie wytłumaczyć jako wytworu nieosobowej i nieświadomej siebie materii. Wiara ateistów w to, że człowiek wymyślił Boga, jest równie irracjonalna, jak wiara w to, że człowiek wymyślił samego siebie albo jak wiara w to, że mężczyzna wymyślił kobietę. Człowiek rozumny odkrywa istnienie Boga w miarę odkrywania niezwykłości własnego człowieczeństwa, którym się zdumiewa i które jakościowo wyróżnia go spośród wszystkich istot na tej Ziemi.

Po trzecie, ateiści sprawiają wrażenie, jakby nie wiedzieli o tym, że istotą ateizmu nie jest negowanie istnienia Boga, lecz negowanie istnienia człowieka jako kogoś w istotny sposób różnego od zwierząt. Człowiek, który wierzy, że jest jedynie nieco bardziej wyewoluowanym zwierzęciem, nie ma powodów, by postawić sobie pytanie o to, czemu lub Komu zawdzięcza swój sposób istnienia. Odkrywanie Boga to logiczna konsekwencja odkrywania niezwykłości człowieka. Wystarczy się przestraszyć, aby uwierzyć w istnienie bóstw lub w istnienie jakiegoś urojonego boga, ale trzeba odkryć w sobie niezwykłość bycia osobą, by postawić pytanie o Boga prawdziwego. W ateizmie jest miejsce jedynie na karykaturę Boga, na przykład jako „opium dla ludu”, gdyż w tym systemie jest miejsce jedynie na karykaturę człowieka jako kogoś, kto jest jedynie nieco „udziwnionym” zwierzęciem.

Po czwarte, ateiści sprawiają wrażenie, jakby nie rozumieli, że przyjęli przekonania, które zmuszają ich albo do uwierzenia w to, że człowiek nie różni się jakościowo od zwierząt, albo do uwierzenia w to, że jeśli się różni, to muszą ten fakt tłumaczyć irracjonalnie, na przykład jako dzieło przypadku czy jako nieprawdopodobny zbieg okoliczności w ramach procesu ewolucji. Ateiści zakładają bowiem a priori to, że materia sama siebie wytworzyła i że wyczerpuje ona całą rzeczywistość wszechświata.

Po piąte, ateiści sprawiają wrażenie, jakby nie wiedzieli o tym, że ogromna większość ludzi odkrywa w sobie te cechy - zwłaszcza zdolność poznania prawdy i podejmowania świadomych decyzji, a także zdolność do odpowiedzialności, miłości i wierności - których ateistom nie pozwala dostrzegać przyjęty przez nich system wierzeń. Świadomość, wolność i miłość to wyjątkowe zdolności człowieka, które nie są spotykane w świecie zwierząt, roślin czy minerałów. Wierzyć w to, że świadomy siebie i zdolny do miłości człowiek pochodzi od świata nieosobowego, to bardziej irracjonalne, niż wierzyć w to, że motyl potrafi swoimi skrzydełkami rozbić szybę pancerną.

Irracjonalizm ateistycznej antropologii

Punktem wyjścia ateizmu nie jest zatem problem teologiczny, lecz antropologiczny, czyli wiara ateistów w to, że nie ma istotnej różnicy między człowiekiem a zwierzętami. Ateiści wierzą w to, że nasza świadomość jest jedynie subiektywna, wolność jedynie pozorna, a miłość to tylko kwestia biochemii. Podstawą ateizmu jest oderwana od rzeczywistości wizja człowieka. Tak, jak zwierzę nie ma odniesienia do Boga, tak też człowiek w wizji ateistów rzeczywiście takiego odniesienia mieć ani nie potrzebuje, ani nie potrafi. Tyle tylko, że ateizm alienuje człowieka od tego wszystkiego, co w nas specyficznie ludzkie i co sprawia, że jesteśmy w stanie zachowywać się w jakościowo inny sposób niż zwierzęta. Ateizm to system, który nie widzi istotnej różnicy między antropologią a zoologią, między popędami a wolnością, między instynktem a miłością. Ateiści widzą w człowieku zwierzęcość, a w zwierzętach dopatrują się człowieczeństwa.

Są tacy ludzie, którzy rzeczywiście odkrywają w sobie jedynie to, co mają wspólnego ze zwierzętami. W konsekwencji ludzie ci postępują tak, jakby musieli być niewolnikami instynktów, popędów, hormonów czy nacisków zewnętrznych. Tacy ludzie nie są w stanie postawić nie tylko pytania o Boga, ale też pytania o samego siebie. Człowiek, który przyjął ateistyczny system wierzeń w antropologii, traktuje zachowanie tych, którzy racjonalnie myślą, odpowiedzialnie decydują i wiernie kochają, jako zachowanie irracjonalne. Z jego perspektywy tego typu zachowanie tak właśnie wygląda. Gdyby zwierzęta miały świadomość – pozostając we wszystkim innym zwierzętami – to też dziwiłby się temu, że ludzie są zdolni do działania innego niż kierowanie się instynktami, popędami czy biochemicznymi bodźcami.

Nic dziwnego, że w obliczu karykaturalnie zredukowanej wizji człowieka społeczeństwo zbudowane na postulatach ateistów prowadzi w praktyce do poniżenia człowieka, zwłaszcza człowieka niewinnego i uczciwego. Nie jest kwestią przypadku to, że ateistyczni politycy bardziej troszczą się o bogatych aktywistów gejowskich niż o biednych bezrobotnych, a ateistyczni prawnicy bardziej troszczą się o katów niż o ich ofiary. Z kolei ateistyczne feministki bardziej troszczą się o seks niż o dzieci, a ateistyczni ekolodzy bardziej troszczą się o ochronę zwierząt niż o ochronę ludzi.

Każdy system ateistyczny prowadzi do jakiejś formy dyktatury, gdyż ateiści przypisują sobie władzę decydowania o wszystkim. Przypisują sobie nawet władzę decydowania o życiu człowieka, a zatem władzę decydowania o tym, kogo wolno legalnie zabijać, a kogo - ustanowione przez nich prawo – będzie chronić. Ateizm prowadzi nie tylko do jakiejś formy dyktatury. Prowadzi także do jakiejś formy bałwochwalstwa. W ateizmie marksistowskim „bogiem” była partia komunistyczna i jej przywódcy, a w ateizmie liberalnym „bogiem” jest popęd, przyjemność czy pieniądze. Ateizm zawsze stawia coś ponad człowiekiem.

Irracjonalizm ateistycznej „postępowości”

W każdej epoce ateiści stanowią zdecydowaną mniejszość społeczeństwa, a mimo to zawsze myślą, że są zdecydowanie mądrzejsi od zdecydowanej większości ludzi. Są także przekonani o tym, że mają najlepsze pomysły na życie, więzi i wartości godne człowieka. Ateistyczne pomysły w tym względzie – podobnie jak ateistyczna antropologia - są mało skomplikowane. W zeszłym stuleciu przemocą i zbrodniami promowali kult proletariackiego kolektywu. W XXI wieku bardziej wyrafinowanymi metodami – zwłaszcza za pomocą zdominowanych przez siebie mediów - promują „wolne” związki. Warto zauważyć, że ateiści, którzy promują tego typu związki, potwierdzają, iż obce są im zasady logicznego myślenia, gdyż posługują się terminem wewnętrznie sprzecznym. W rzeczywistości nie istnieją „wolne” związki, podobnie jak nie istnieje kwadratowe koło czy niebieska zieleń. Człowiek jest w stanie wymyślić wewnętrznie sprzeczne pojęcia, ale nawet dzieci wiedzą o tym, że takie pojęcia nie mają odpowiednika w rzeczywistości. To, co faktycznie proponują ateiści jako sposób na więzi, zwłaszcza w relacji kobieta – mężczyzna, to nie związki wolne od związków, lecz związki wolne od odpowiedzialności, miłości i wierności.

To, co ateizm proponuje jako sposób na życie, sami ateiści uznają za najbardziej „naukowe”, „racjonalne” i „postępowe”. Tymczasem w rzeczywistości ich pomysły polegają na powtarzaniu najbardziej archaicznych i prymitywnych mitów o tym, że człowiek może być szczęśliwy wtedy, gdy nie będzie jakościowo różnił się w swym postępowaniu od zachowania zwierząt. Ateiści proponują to, co łatwe, a nie to, co prowadzi do rozwoju i radości. W konsekwencji proponują łatwy seks zamiast trudnej miłości, łatwy sposób na kierowanie płodnością (antykoncepcja, prezerwatywy, aborcja) zamiast odpowiedzialnego rodzicielstwa, łatwy „luz” zamiast trudnej odpowiedzialności. W pogoni za tym, co łatwe, ateiści przyjmują nawet tak irracjonalny mit, jak przekonanie, że w jakiejś fazie swego rozwoju człowiek może nie być człowiekiem.

Najgroźniejszym mitem ateizmu jest wiara w to, że kto przestaje kochać Boga, ten zacznie kochać człowieka. Fakty wskazują na to, że jest dokładnie odwrotnie. Pierwsze miejsca na liście największych ludobójców wszech czasów zajmują właśnie ateiści. To nie przypadek, że również w naszych czasach ateiści szydzą sobie z Jezusa, który kochał i uczył kochać, ale nie szydzą sobie z ateistycznych zbrodniarzy, a nawet doszukują się pozytywnych aspektów ich zbrodniczej działalności.

W obliczu powyższych faktów jest sprawa oczywistą, że największy przesąd nowożytności to wiara w to, iż ateizm jest przejawem racjonalizmu i że ateiści to ludzie niewierzący. Mitem jest również przekonanie o tym, że punktem wyjścia ateizmu jest negowanie Boga a nie skrajnie zniekształcona wizja człowieka. „Racjonaliści”, „ludzie nauki”, „ludzie postępu”, „humaniści” to ulubione etykiety, jakimi ateiści chętnie tytułują samych siebie. W ich przypadku w radykalny sposób potwierdza się zasada, że nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie.

Zdecydowana większość ludzi, których spotykam, nie mieści się w ateistycznej antropologii. Ludzie ci odkrywają bowiem w sobie takie zdolności, możliwości, potrzeby i aspiracje, których ateiści nie uwzględniają w swojej wizji człowieka i które sprawiają, że istnieje jakościowa różnica między człowiekiem a zwierzętami. Zwierzęta podlegają ewolucji, a człowiek tworzy historię. Zwierzęta od tysięcy lat zachowują się według tych samych schematów i instynktów, a człowiek nie ma granic w rozwoju. Jak długo większość ludzi będzie odróżniać siebie od zwierząt, tak długo ateizm pozostanie zjawiskiem marginalnym. Mimo to – tak, jak dotychczas - pozostanie zjawiskiem groźnym. Człowiek stanowi bowiem największe zagrożenie dla samego siebie w dwóch przypadkach: wtedy, gdy uwierzy, że nie różni się od zwierząt, oraz wtedy, gdy uwierzy, że jest równy Bogu.

Ks. Marek Dziewiecki
KATOLIK.pl - Portal katolicki dla wierz?cych, w?tpi?cych i poszukuj?cych
  • 0

#2 Sindri

Sindri

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 1 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 26 maj 2010 - 09:41

Wybacz ale duża część tego tekstu do mnie nie trafia, z wielu powodów post jest naprawdę rozbudowany więc nie chcę się tu odnosić do poszczególnych fraz ogólnie czytając ten tekst mam też dość wyraźne poczucie subiektywności autora ale nie można w końcu tego uniknąć poniża się tu ateistów i wytyka błędy jak choćby mordy ale nie można wszystkich przyrównywać do kilku jednostek, co ważne dla mnie osobiście to to że np chrześcijanie to taka wielka rodzina ale dla mnie 2 ateista nie jest nikim kogo chciałbym np znać.Co do wiary nie zaprzeczam jego istnieniu po prostu wierzę, że go nie ma a jeśli jest to obecna wiara na ziemi jest w pewnym stopniu niedorzeczna i nie do końca na tym to powinno polegać.W sumie pogubiłem się w tym poście a tematu już pewnie nie odwiedzę więc to tyle ode mnie jak ktoś chce podyskutować to zapraszam na pw tam wysilę się na więcej.
  • 0

#3 crocco

crocco

    Super Precylowicz

  • Super Precylowicz
  • PipPipPip
  • 3614 postów
Reputacja: 979
Bardzo dobra

Napisano 26 maj 2010 - 11:14

A jaka jest wg ciebie ta różnica?
Ateizm zaprzecza istnieniu boga,więc nie przepisuj jakiś pierdół nie wiadomo skąd wziętych.
  • 0

#4 Naz7704

Naz7704

    Kombatant

  • VIP
  • PipPipPip
  • 2255 postów
Reputacja: 1722
Świetna

Napisano 27 maj 2010 - 09:18

...A ja nie wiem, co miał na celu ten wywód na temat ateizmu... Próba uświadamiania, że ateizm jest zły??
  • 0

#5 NieWeszles

NieWeszles

    Aktywny Użytkownik

  • Aktywny Użytkownik
  • PipPipPip
  • 376 postów
Reputacja: 175
Bardzo dobra

Napisano 30 maj 2010 - 12:26

1. W ogóle nie rozumiem: "(...)Każdy z ateistów, z którymi dotąd rozmawiałem, zachowuje się tak, jakby w swoim sposobie myślenia oraz w swoim sposobie uciekania od faktów był dokładną kopią innych ateistów."
Równie dobrze mogę to powiedzieć o katolikach, którzy przyjęli narzuconą im od dziecka wiarę..
2."(...)Żaden ze spotkanych przeze mnie ateistów nie powiedział, że przeprasza za zbrodnie dokonane przez systemy ateistyczne"
Nie przypominam sobie, aby ktoś z kościoła katolickiego wspomniał o działalnościach misyjnych..

Dalej mi się nie chciało czytać tych bzdur..
  • 0

#6 bogdanus

bogdanus

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 49 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 04 styczeń 2011 - 10:39

Nauka potwierdza istnienie Boga
Do ateistów, jak rozumiem nie wierzycie w Boga stwórcę wszechświata, szczycicie się racjonalnym myśleniem, to się zastanówcie, mamy dwa rodzaje składników materii leptony i kwarki.[/FONT]
[FONT="]Do leptonów zaliczamy: [/FONT]
[FONT="]elektron, mion, taon, neutrino elektronowe, neutrino mionowe i neutrino taonowe. Ostatnią z tych cząstek - neutrino taonowe przewidziane teoretycznie dużo wcześniej, odkryto dopiero w 2000 roku. Neutrina nie mają ładunku i przez bardzo długi czas[/FONT]
[FONT="]sądzono, że nie mają masy spoczynkowej. Ostatnie badania udowodniły, że jednak bardzo małą masę posiadają. Na razie tyko szacunkowo potrafimy ją wyliczyć. Neutrina są produkowane w różnych rozpadach i oddziaływaniach. Na przykład w rozpadzie neutronu na proton, elektron i antyneutrino. Właśnie dokładna obserwacja rozpadów radioaktywnych doprowadziła do powstania hipotezy istnienia neutrin. Są to cząstki bardzo przenikliwe, przez Ziemię przechodzą jak przez masło, bez zderzenia i oddziaływania. [/FONT]
[FONT="]Kwarki[/FONT]
[FONT="]Koncepcje istnienia kwarków wysunęli Murray Gell-Mann i Zweing w roku 1964. Istnieje sześć kwarków, ale fizycy łączą je w pary: górny/dolny (up/down), powabny/dziwny (carm/strange) i prawdziwy/piękny (true/beauty) lub inaczej zwane szczytowym i dennym (top/bottam). Kwarki posiadają ładunek elektryczny ułamkowy równy 2/3 lub -1/3 ładunku elektronu (elementarnego). Posiadają oprócz tego inny typ ładunku zwany ładunkiem kolorowym lub krótko kolor, który jest źródłem silnego oddziaływania jądrowego, wiążącego kwarki w cząstkach i spajające jądra atomowe. Kolor jest niewidoczny. Kolory są trzy (czerwony, zielony i niebieski), a więc w rzeczywistości zamiast sześciu występuje aż osiemnaście naładowanych różnymi kolorami ładunków. Kwarków swobodnych nie obserwujemy, mogą występować tylko z innymi kwarkami tworząc cząstki zwane hadronami. Cząstki tworzące materię (leptony i kwarki mają spin połówkowy) i są fermionami. Podlegają one zakazowi Pauliego, czyli nie mogą występować jednocześnie w tym samym stanie. Każdy fermion posiada swą antycząstkę - cząstkę antymaterii. Cząstki będące cegiełkami materii łączą się w trzy rodziny. W każdej z nich znajdują się dwa kwarki i dwa leptony.[/FONT]
[FONT="]Pierwsza rodzina: elektron, neutrino elektronowe, kwarki -n górny (up) i dolny (down). Druga rodzina: mion, neurino mionowe, kwarki - powabny (charm) i dziwny (strange). Trzecia rodzina: taon, neurino taonowe, kwarki - denny (buttom), zwany też pięknym i szczytowy (top), zwany też prawdziwym. Cały istniejący wokół nas trwały i stabilny świat jest złożony z cząstek pierwszej rodziny. Na przykład proton składa się z dwóch kwarków górnych i jednego dolnego, a neutron z dwóch dolnych i jednego górnego. Atomy zaś mają protony dwóch neutrony w jądrze, okrążanym przez elektrony. Po co w naturze pozostałe dwie rodziny? Nie wiadomo. Tym bardziej, że własności cząstek drugiej i trzeciej rodziny są niemal dokładnie takie same jak pierwszej. Jedyna różnica to ta, że w kolejnych rodzinach cząstki są coraz cięższe. Ponieważ jednak pierwsza rodzina istnieje, to wszystkie rzeczy zbudowane z cząstek należących do dwóch ostatnich rodzin są nietrwałe i rozpadają się w ułamku sekundy. Podejrzewamy, że istniały krótko tuż po Wielkim Wybuchu, a obecnie potrafimy je wyprodukować na moment w laboratoriach.
[/FONT]
[FONT="] Po dawce tej informacji, pytam, jak materia mogłaby powstać sama z siebie, ze swą logiką, matematyką, fizyką kwantową, wg. waszych ateistycznych teorii powstała sama z siebie z przestrzeni kosmosu i to w jakiej ilości, miliardy galaktyk. [/FONT]
[FONT="]Waszym nieszczęściem jest wasza ateistyczna naiwność oparta na kłamstwie, bo pomija istotę samej materii i karze wam wierzyć w tworzone teorie ewolucji mniej racjonalne, lub bardziej racjonalne, na które się powołujecie. [/FONT]
[FONT="]Sam aspekt materii jest umiejętnie pomijany przez twórców ateistycznych teorii, bo wiedzą, że nie są w stanie jej obronić, i musieliby przyznać, że materia została stworzona. [/FONT]
[FONT="]Żyjemy w takich czasach gdzie nauka coraz bardziej, będzie potwierdzała istnienie Boga i mądrzy Ludzie to zauważają.
[/FONT]
  • 0

#7 kaska87

kaska87

    Precylowiczka

  • Precylowiczka
  • PipPipPip
  • 603 postów
Reputacja: 656
Bardzo dobra

Napisano 04 styczeń 2011 - 12:48

No tak wszystko ładnie pięknie. Tylko nie rozumiem próby ujednolicenia że wszyscy ateiści to akurat w to wierzą. Ja wierzę lub nie w to co jest mi wygodne. Ateizmu nie da się opisać i powiedzieć o ten to ateista bo uważa, że zwierzę to też człowiek. Możesz wierzyć lub nie ale mam do czynienia ze zwierzętami i naprawdę niewiele nas różni pod nich. A już najbardziej zirytowało mnie powiedzenie katechetki z gimnazjum. "Zwierzę to nie człowiek bo nie ma duszy" ale skoro nie ma duszy to w takim razie dlaczego odczuwa? I dlaczego umiera tak samo jak człowiek? Czyżby ktoś już bywał w niebie że wie napewno że istnieją bogi i co się z duszą po śmierci dzieje i to, że napewno w niebie nie ma zwierząt? Ja mam wrażenie że cały kler tam bywa nie raz zwłaszcza wnioskuję to po wypowiedziach.


BTW W sąsiedniej parafii ksiądz z ambony stwierdził, że 3/4 kobiet w parafii to czarownice i należy je ukamienować. Nie chcę wiedzieć jak się poczuła katecheka z tamtejszej szkoły, która przygotwuje wystrój kościoła na wszystkie uroczystości, same uroczystości czy tak jak ostatnio jasełka.
  • 0

#8 secutorr

secutorr

    Przyjaciel Precyl.pl

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1220 postów
Reputacja: 479
Bardzo dobra

Napisano 04 styczeń 2011 - 07:28

wszyscy ateiści to akurat w to wierzą - kaska87
Czy mam rozumiec ze ataizm to inny rodzaj wiary?

Co sie stalo z racjonalistami, ludzmi ktorzy
posluguja sie wiedza?


Punktem wyjścia ateizmu jest wiara w to, że nie ma istotnej różnicy między człowiekiem a zwierzętami. - merkaba12
Roznice sa, chodzby w poziomie swiadomosci.
Trenowany odpowiedno pies wykazuje inteligecje na poziomie 4 latka
i jest w stanie przyniesc zabawke pokazana mu na obrazku
ktora widzi pierwszy raz na oczy.

A oto jak okresla poziom swiadomosci pierwszych ludzi biblia.
,,...kazde zwierze ktore okreslil mezczyzna, otrzymalo nazwe
istota zywa...."
A oto jak okresla poziom swiadomosci pierwszych ludzi Koran
,,..I On nauczyl Adama wszystkich imion
potem przedstawil wszystkie stworzenia aniolom mowiac:
obwiescie mi ich imiona.....
,,.. O Adamie obwiesc im ich imiona...".

Indianie twierdza ze zwierzeta sa kuzynami ludzi.
Nauka twierdzi ze zycie ewoluowalo z wody i
posiada jednego wspolnego przodka.
Wielu ludzi twierdzi ze czlowiek to inny rodzaj zwierzecia.

Tak czlowiek jak i pies, zbudowani sa z tych samych pierwiastkow Ziemi
I nie przynosi to ujmy ani psu, ani czlowiekowi.
To co przynosi psu chwale, to jego legendarna wiernosc
A to co przynosi ujme czlowiekowi nazywa sie ZLO.
  • 0

#9 antykomer

antykomer

    Precylowicz

  • Precylowicz
  • PipPipPip
  • 686 postów
Reputacja: 299
Bardzo dobra

Napisano 05 styczeń 2011 - 10:22

jak dla mnie ateizm ma coś wspólnego z wiarą w umiejętności człowieka, że Bóg nie jest mu potrzebny. Wg mnie Bóg nie ingeruje w życie na ziemi. Największym może błędem było obdarowanie ludzi wolną wolą. Druga sprawa to musisz cierpieć, bo Bóg cię kocha. Wg wielu religii poprzez cierpienia jesteśmy sprawdzani. Może Bóg litościwy nie jest. Też słyszałem od znajomego, który czytał książkę na temat co było przed powstaniem świata, powiedział mi, że szatan chciał by ludzie byli szczęśliwi a Bóg za wszelką cenę chciał by ludzie mięli wolną wolę - a czy nie przez wolną wolę popełniamy błędy i cierpimy?? Dlatego też został wygnany. No ale to baśnie.
  • 0

#10 Fleth

Fleth

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 4 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 05 styczeń 2011 - 11:12

Post bogdanusa ma wydźwięk dość agresywny - ja go osobiście jako ateista odebrałem jako zbyt ostry atak i szufladkowanie ateistów. Jeśli istnieje taki bóg, który był po prostu siłą sprawczą, czymś co doprowadziło do ciągu zdarzeń prowadzących ku powstaniu życiu i całego wszechświata, to dla mnie wcale nie będzie to bóg. Nie będzie, bo jest to tylko kolejny element ciągu przyczynowo-skutkowego w całej machinie naukowej i nie będzie miał on nic wspólnego z bogami religii chrześcijańskiej czy islamskiej. Dla mnie bóg to nie tylko istota odpowiedzialna za stworzenie świata i życia, ale też istota wpływająca na wszechświat i ingerująca w ludzkie życie. A w coś takiego nie wierzę. ;)
  • 0

#11 secutorr

secutorr

    Przyjaciel Precyl.pl

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1220 postów
Reputacja: 479
Bardzo dobra

Napisano 05 styczeń 2011 - 07:54

jak dla mnie ateizm ma coś wspólnego z wiarą w umiejętności człowieka - antykomer
Jesli ktos poznal swoje umiejetnosci to jest to wiedza nie zas wiara.
A jesli nie poznal, to pozostaje mu albo nie wiedza, albo wiara.
Bóg nie jest mu potrzebny - antykomer
Jesli porownac Boga do ojca, to powstaje pytanie:
czy ojciec jest nam potrzebny?
A jaka jest rola ojca? Ojciec ma wychowac, a potem dziecko
zwane ludzkosc ma pozostac samodzielne.
Wg mnie Bóg nie ingeruje w życie na ziemi - antykomer
Ingeruje.
Nalerzy jednak dokladnie poznac na czym ta ingerecja polega.
A ow ingerecja to np. reinkarnacja=zmartwychwstanie, czlowieka.
Największym może błędem było obdarowanie ludzi wolną wolą. - antykomer
Czlowiek nie mial i nie ma wolnej woli, a juz na pewno Bog nie dal ludzia wolnej woli.
Bog dal ludzia mozliwosc zdobyca wolnej woli.
A kto skorzystal? Kto z was skorzystac zdola?
Druga sprawa to musisz cierpieć, bo Bóg cię kocha. - antykomer
Nie musisz cierpiec. Cierpienie jest zle i jest grzechem.
Cierpienie jak i kazde zlo jest zbedne i wplywa destrukcyjnie na czlowieka.

Wg wielu religii poprzez cierpienia jesteśmy sprawdzani - antykomer
Swiadczy to o glupocie religii, nie zas Boga.
Jesli Bog srpawdza kogos tzn. ze go nie zna.
Czy to mozliwe ze Bog stworca wszechrzeczy czegos nie wie?
NIEROBCIE Z BOGA IDIOTY!!!!!
,,...on o kazdej rzeczy jest wszechwiedzacy..." - koran
Może Bóg litościwy nie jest - antykomer
Gdybym ja byl Bogiem, pozabijal bym ludzi juz dawno temu.
Ale na wasze szczescie nie jestem.
Bog jest litosciwy, ale nie czlowiek.

czytał książkę na temat co było przed powstaniem świata, - antykomer
A kto byl zanim swiat powstal?
Autor ksarzki......?
Oznaczalo by to ze autor byl przed Bogiem hehehe
Czlowiek powstal gdy swiat juz byl.
Czy to mozliwe by czlowiek widzial co bylo, niebedac jeszcze na swiecie?
szatan chciał by ludzie byli szczęśliwi a Bóg za wszelką cenę chciał by ludzie mięli wolną wolę - antykomer
W takim wydaniu, szatan nie jest taki zly, a Bog nie jest taki dobry.
Wiec co to za szatan i co to za Bog?
To zaden szatan i zaden Bog.
Caly paradox polega na tym, ze:
wolna wola=szczescie.
A czy czlowiek jest szczesliwy?

czy nie przez wolną wolę popełniamy błędy i cierpimy - antykomer
NIE.
Powodem ludzkiego cierpienia jest wszelkiego rodzaju zlo.
np. glupota, smierc, zabojstwa itd. itp.
Ludzkosc cierpi z powodu braku wolnej woli, ktora to wolna wola
ograniczana jest przez zlo/glupote, smierc itd.
Zlo ktore ludzkosc sama sobie sprawia np. w Iraku.
A co stoi na przeszkodzie by ludzie przestali sie zabijac?
Co stoi na przeszkodzie by ludzie przestali sie oklamywac?
Dlatego też został wygnany. - antykomer
Odsylam do tematu ATLANTYDA.
Czlowiek nie tyle zostal wygnany, co zepsol i wciaz psoje
wszystko to co dobre.

Obserwujcie ludzi, czy nie jest tak ze czlowiek
psuje wszystko to co dobre?
Bog stworzyl powietrze-czlowiek zatrul powietrze
Bog stworzyl wode-czlowiek zatrul wode.
Bog stworzyl Ziemie za darmo-czlowiek sprzedaje wyceniona ziemie.
Bog stworzyl zywnosc i dal ludzia za darmo-czlowiek wycenil zywnosc i produkuje
na wpol sztuczna, modyfikowana genetycznie.
Bog stworzyl relacje miedzy ludzkie, czyste, a wiezi miedzy nimi silne
czlowiek niszczy relacje miedzy ludzkie sprowadzajac je do poziomu najgorszego*
Bog stworzyl zycie-czlowiek niszczy zycie.
Bog stworzyl rzeczywistosc-czlowiek stworzy fikcje, pozory, klamstwa
Bog stworzl racjonalizm-czlowiek wiare.
itd. itp.
Ta lista nie ma konca.

* Ludzie (kobiety i mezczyzni) zdradzajacy Bogu ducha winnych partnerow.
W tym procesie, zraniona kobieta, zeby odreagowac, zrani wielu facetow
W tym prociesie , zraniony facec, zeby odreagowac, zrani wiele kobiet.
Gdy kobieta manipuluje facetami, jedynym ze sposobow zeby sie nie dac
jest nie wchodzic z nia w glebsza relacje. W ten sposob kobiety i mezczyzni
tworza luzne zwiazki oparte na sexie bez glebszych uczuc.
W ten sposob, cierpia ludzie najbardziej wrazliwi i uczuciowi.
W ten sposob, wiekszosc dostosowuje sie do najnizszego poziomu.

Poznac zaleznosci - psychologia
Uzdrowic czlowieka relacje
Zaciesnic wiezy miedzy ludzkie
Cieszyc sie stabilizacja.
  • 0

#12 antykomer

antykomer

    Precylowicz

  • Precylowicz
  • PipPipPip
  • 686 postów
Reputacja: 299
Bardzo dobra

Napisano 06 styczeń 2011 - 11:28

ja nie rozumiem ingerencji Boga w świat ludzki. Skoro jest wszechmogący to dlaczego nie pościna głów tym co podnoszą rękę na bliźniego i każą zabijać niewinnych ludzi. Podobno jest dobry a od zła roi się jak mrówek w mrowisku. Ledwo narodzone dzieci z rakiem, wojny, głód dzieci na świecie, epidemie, wszelkie choroby fizyczne i psychiczne - czym zawiniły takie osoby. Chyba więc Bóg daje wolną rękę złu. Ojciec przestrzegłby swoje dzieci przed robieniem czegoś złego no i również jak trzeba ukarał. A jest wg mnie tak, że niewinni cierpią najbardziej. Wolałbym aby na samom myśl zabicia kogokolwiek Bóg go od razu ukarał na ziemi. A tak nie jest. Zesłał aniołów czy osobiście powiedział tak nie wolno. Gdyby ludzie wiedzieli namacalnie, ze jest Bóg świat byłby rajem. Więc gdzie jest Bóg?? Chyba tylko w umysłach ludzi, którym od małego wbijało się na katechezach - "Marcinku, Zosiu jak będziesz kłamać to cię do piekła ześlą". - kto nie pamięta takich powiedzonek.
Jedynym potwierdzeniem dla mnie może być tylko fakt, że musiała być jakaś iskra rozpoczynająca ewolucję. A obserwując świat można powiedzieć, ze to jest zaczątek piekła, bo i tak "w życiu piękne są tylko chwile" - a tych chwil jest bardzo mało. Już nawet instytucjom religijnym zaczyna wg mnie chodzić bardziej o pieniądze niż o dobro drugiego człowieka. Pewne można by było na palcach policzyć ilu duchownych zgodziłoby się dać sakrament bez koperty wiadomo z czym. Nie dasz kasy nie masz ślubu, pewnie nawet biedaka by nie pochowali za free, który stracił całą swoją rodzinę i majątek. A tacy też się zdarzają. Wtedy Urząd musi pokrywać koszty. W mojej miejscowości był taki przypadek. Nie dziwię się więc, że ludzie coraz bardziej odchodzą od kościoła i tych nauk, skoro taki gada o miłości i dobroci a później liczy kasę i przestaje różnić się od pierwszej lepszej szui.
  • 0

#13 merkaba12

merkaba12

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 208 postów
Reputacja: 85
Dobra

Napisano 06 styczeń 2011 - 02:25

a gdzie wolna wola

Bóg ma wieczność by ukarać człowieka
  • 0

#14 kaska87

kaska87

    Precylowiczka

  • Precylowiczka
  • PipPipPip
  • 603 postów
Reputacja: 656
Bardzo dobra

Napisano 06 styczeń 2011 - 02:54

Jak dla mnie ludzi potrzebują Boga, żeby mieli jakieś wytłumaczenie dla swoich postępków. Ewentualnie jakaś siłę dzięki której nie musieliby do końca brać odpowiedzialności za siebie i w końcu ba nad sobą.
  • 0

#15 Mana-sama

Mana-sama

    Precylowiczka

  • Precylowiczka
  • PipPipPip
  • 1206 postów
Reputacja: 440
Bardzo dobra

Napisano 06 styczeń 2011 - 03:47

Jak dla mnie ludzi potrzebują Boga, żeby mieli jakieś wytłumaczenie dla swoich postępków. Ewentualnie jakaś siłę dzięki której nie musieliby do końca brać odpowiedzialności za siebie i w końcu ba nad sobą.


Po części to prawda, ale do końca się z tym nie zgadzam. Ludzie wierzą bo potrzebują nadziei na coś, na cokolwiek. Kiedy czytałam pierwszy post w tym temacie to nie do końca się pokapowałam o co właściwie kaman i teraz się zastanawiam co ten poniekąd dziwny wywód miał na celu. A w ogóle po co to?
  • 0

#16 kwsms

kwsms

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 41 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 06 styczeń 2011 - 05:37

Dla mnie wszystkie dyskusje na temat wiary to takie błądzenie w pochmurną noc po pustyni. Jedynie czego możemy być pewni to, że nasz koniec nadejdzie, co będzie dalej to już kwestia indywidualnych wyobrażeń i wpływu innych osób lub instytucji. To tak jak koniec świata, człowiek jest za marną i zbyt krótkowzroczną istotą żeby wiedzieć takie rzeczy.
  • 0

#17 secutorr

secutorr

    Przyjaciel Precyl.pl

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1220 postów
Reputacja: 479
Bardzo dobra

Napisano 06 styczeń 2011 - 05:45

Bóg ma wieczność by ukarać człowieka - merkaba12
merkaba12 przestan robic z Boga niewyrzytego sadyste!!!
Bog nie karze.

ja nie rozumiem ingerencji Boga w świat ludzki - antykomer
Glownie polega ona na reinkarnacji=ciala zmartwychwstanie czlowieka.
Odradzanie sie w kolejnych wcieleniach sprowadza wladce z poprzedniego
wcielenia do roli niewolnika w nastepnym.
Zolnierze zabijajacy w Iraku odrodza sie w Iraku jako obywatele iradzcy
i beda go odbudowywac.
Cokolwiek czlowiek wytworzy, to tez odziedzicy w kolejnym wcieleniu.
Moze byc dobro, moze byc zlo.
Wybor nalezy do czlowieka.

Skoro jest wszechmogący to dlaczego nie pościna głów
tym co podnoszą rękę na bliźniego i każą zabijać niewinnych ludzi - antykomer
Po pierwsze nie jest wszechmogacy w takim rozumieniu.
Po drugie opiera swiat i jego dzialanie na pewnych zasadach (ktore to zasady nalerzy poznac)
Po 3 jedna z zasad mowi: ,, CO BOG ZLACZYL, NIECH CZLOWIEK NIEROZDZIELA"
chodzi o dusze i cialo, czyli NIE ZABIJAJ.
Bog nie zabija antykomer.
Jesli chcesz byc swietym to nie mozesz zabijac
a jesli jestes swiety to NIE MOZESZ ZABIJAC!!
Bog jest swiety i nie zabija.
Zabijanie jest zlem=grzechem.
Bog nie jest ani zly, ani grzeszny i zabijac nie moze.
I w takim kontexcie NIE JEST WSZECHMOGACY.
Ale Bog chyba jako jedyny wie jak stworzyc zycie.
Potrafi wiec rzeczy ktorych nikt nie potrafi, a pozatym jak pisze koran
,,...On o kazdej rzeczy jest wszechwiedzacy..."
Odbieraj to zdanie tak doslownie jak tylko potrafisz.
Gdyby Bog zabijal wszystkich winnych to nikt by nieprzetrwal.
,,Nie nazywaj mnie dobrym czlowiekiem, jest tylko jeden dobry na tym swiecie" - J.Chrystus

Podobno jest dobry a od zła roi się jak mrówek w mrowisku. - antykomer
Tak i jest to wynik dzialalnosci czlowieka, nie zas Boga.
Czlowiek zachowuje sie jak terrorysta. Bierze swoje i innych zycie, jako karte przetargowa.
Z terrorystami nie ma chodzenia na ugode.

Ledwo narodzone dzieci z rakiem - antykomer
Czlowiek juz dawno moglby odnalesc lekarstwo na raka
ale woli zrobic i wyprodukowac za ogromne pieniadze kolejna bron.
Choroby genetyczne sa wynikiem nagromadzonego i odziedziczonego zla z poprzedniego wcielenia.
Tak jak zlo/glupota, jest dziedziczona z poprzedniego wcielenia.
Jesli w poprzednim wcieleniu ktos byl glupi i w tym wcieleniu nie nabyl madrosci i pozostal glupi, to w nastepnym
tez odrodzi sie glupi np. dziecko z zespolem dawna.
WOJNY tworzy czlowiek. A o co sie bija ludzie czego nie mogli by miec na drodze pokoju?
GLOD - planeta Ziemia jest w stanie wyzywic wszystkich ludzi. To ludzie nie umieja korzystac z jej zasobow.
epidemie, wszelkie choroby fizyczne i psychiczne - antykomer
Epidemiom nalezy zapobiegac tak jak katastrofom. Walczyc nie tyle z jej skutkami co z przyczynami.
Ogien gasic w zarodku.
W pierwotym zalozeniu Boga czlowiek mial byc niesmiertelny.
,,...nie wolno wam jesc ani nawet go dotykac tak abyscie nie pomarli
- rzekl waz, na pewno nie pomzecie
...i zyl Adam 930 lat i umarl..."
W apokalipsie sw. Jana czytamy:
,,...a na samym koncu smierc zostanie pokonana..."
Czyli nastapi powrot do stanu pierwotnego.
Miroslaw Sieja zadal natomiast takie pytanie:
,,czy aby napewno ,,zdrowa" komorka czlowieka jest zdrowa, skoro nie potrafi
dzielic sie w nieskonczonosc tak jak komorka raka?"
Proces starzenia sie i smierci ludzie uznaja za norme, a tak nie jest.
Komorki czlowieka by zyc potrzebuja energii, jesli jej nie maja skad brac
pobieraja ja z siebie, zywiac sie i zjadajac siebie nawzajem.
Zolnierze przyzwyczajani sa do smierci, ludzie oswajani sa ze smiercia
a strach przed nia czesto widziany jest jako slabosc.
SMIERC JEST ZLA i jak karzde zlo powinna byc odrzucona.
czym zawiniły takie osoby. - antykomer
Musialbys dokladnie poznac proces jak dziala na czlowieka zlo ktore tworzy.

Chyba więc Bóg daje wolną rękę złu. - antykomer
Nie tyle zlu co czlowiekowi, a to ze czlowiek jest zly to juz inna bajka.
Pamietaj ze czlowiek dziedziczy swoje ,,twory", tak dobro jak i zlo
to od czlowieka zalezy co odrzuci a co nie, a co za tym idzie co odziedziczy.
,,jak sobie posciele tak sie wyspi"
,,pije piwo ktore sobie sam nawarzyl".

Ojciec przestrzegłby swoje dzieci przed robieniem czegoś złego no i również jak trzeba ukarał. - antykomer
I przestrzega np. poprzez prorokow np. tak:
,,...nie darzcie do smierci przez swe bledne zycie.
Nie gotujcie sobie zguby wlasnymi rekami.
Bo smierci Bog nie uczynil i nie cieszy sie
ze zguby zyjacych, lecz stworzyl wszystko po to by bylo
a byty tego swiata niosa zdrowie..." - biblia
Antykomer NIE MA KARY!!! ale sa konsekwencje/nastepstwa.
Konsekwencja zabijania jest smierc.
Konsekwencja oszukiwania jest nieznajomosc prawdy. itd. itp.
Czlowiek sam siebie karze, swoja wlasna glupota.

A jest wg mnie tak, że niewinni cierpią najbardziej. - antykomer
Nie ma niewinnych, nawet Jezus o sobie powiedzial:
,,..nie nazywaj mnie dobrym".
Sa mniej lub bardziej winni, a ci najmniej winni dzwigaja najwieksze brzemie tego swiata
Chwala wam naj mniej winni, jestescie mocarzami, wsrod ludzi nie macie sobie rownych.
Kto jednak porzucil swoje brzemie, ten zrodzil zycie w ciele, i wychowal zycie w ciele, poza cialem.

Wolałbym aby na samom myśl zabicia kogokolwiek Bóg go od razu ukarał na ziemi. - antykomer
W jaki sposob? Zabijajac? A potem Bog musial by siebie zabic.
Karzac i wzbudzajac agresje i chec zemsty?
Z takiego toku myslenia wynika destrukcja, chyba ze co innego miales na mysli....
co nie zmienia faktu ze Bog nie karze.
Zesłał aniołów czy osobiście powiedział tak nie wolno - antykomer
Tak wiec mowie Ci antykomer chodz ani Bogiem ani aniolem nie jestem

,,Wolal bym na samom myśl zabicia kogokolwiek Bóg go od razu ukarał na ziemi - antykomer
TAK NIE WOLNO!

Gdyby ludzie wiedzieli namacalnie, ze jest Bóg świat byłby rajem - antykomer
To jeszcze nie wszystko. Dawno temu gdy byl raj, ludzie ,,wiedzieli namacalnie"
ze jest raj, a jednak, stalo sie to co sie stalo.....
Pozatym jak myslisz, jak zareagowaly by wszelkiego rodzaju instytucje majace
wladze na tym swiecie na osobe ktora mowi:
,,...Jestem Bogiem..."?
I jak myslisz jak pojedynczy ludzie zareagowali by na osobe ktora mowi:
,,...jestem Bogiem..."?
Zobacz jaka Ty reagujesz ,,alergia"/urazami/zloscia na Boga, przesiakniety klamstwami na Jego temat.
A najzabawniejsze jest to ze masz wiele racji, tylko to co przypisujesz Bogu
pochodzi od czlowieka nie zas od Stworcy i jest propaganda wymierzona
przeciw NIEMU.
Więc gdzie jest Bóg?? - antykomer
,,..szukacjie a znajdziecie" - J.Chrystus.
,,...bylem chory w wiezieniu, a nie odwiedziliscie mnie..." Bog biblia.
(A katolicy mowia: ,,odnalazlem Boga w kosciele" heehehehe).

Jedynym potwierdzeniem dla mnie może być tylko fakt, że musiała być jakaś iskra rozpoczynająca ewolucję - antykomer
Jakos to wszystko zrodzic sie musialo, skoro jest.

A obserwując świat można powiedzieć, ze to jest zaczątek piekła - antykomer
Swiat? Potrafisz obserwowac caly swiat?
No to napisz mi co dzieje sie w nieskonczonym wszechswiecie......
Albo napisz mi co dzieje sie chodzby w galaktyce....
Albo napisz mi co dzieje sie na Ziemi....
Lub chodzby w czlowieku. Napisz mi dlaczego ludzie klamia i zabijaja.
Napisz mi jak dziala psychika czlowieka.
Napisz czy czlowiek jest wolny czy zniewolony.... Oraz dlaczego?
Napisz dokladnie, jaka choroba genetyczna, jest wynikiem jakiego zlego modelu poprzedniego zycia.

"w życiu piękne są tylko chwile" - antykomer
A gdybm Ci napisal ze wiekszosc z was ,nigdy naprawde nie zyla?
A gdybm Ci napisal ze wiekszosc z was, niewie co to jest zycie?
Czy zgodzil bys sie ze mna?

instytucjom religijnym zaczyna wg mnie chodzić bardziej o pieniądze niż o dobro drugiego człowieka.- antykomer
,,...A Niewiasta, ktora widziales, jest to Wielkie Miasto, majace wladze krolewska nad narodami Ziemi..."
,,...chodz ukaze Ci wyrok na Wielka Niezadnice..." - Apokalipsa sw. Jana.

taki gada o miłości i dobroci a później liczy kasę i przestaje różnić się od pierwszej lepszej szui - antykomer
Dziwki/nierzadnicy
,,...z ktora nierzadu sie dopuscili krolowie Ziemi..." - Sw. Jan. Apokalipsa.

Prostujcie sciezki Panu.
  • 0

#18 kaska87

kaska87

    Precylowiczka

  • Precylowiczka
  • PipPipPip
  • 603 postów
Reputacja: 656
Bardzo dobra

Napisano 06 styczeń 2011 - 06:47

secutorr Jak Cię czytam to mi słabo. Skoro ludzie już dawno mogliby wynaleźć lekarstwo na raka to dlaczego pitolisz tutaj zamiast zająć się poszukiwaniem tego lekarstwa? Jakoś mam conajmniej trzech znajomych lekarzy pracujących w onkologii i dziwnym trafem nie podzielają Twoich pogladów (jeden ma syna z rakiem i sam nie jest w stanie mu pomóc)
  • 0

#19 secutorr

secutorr

    Przyjaciel Precyl.pl

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1220 postów
Reputacja: 479
Bardzo dobra

Napisano 06 styczeń 2011 - 07:53

jeden ma syna z rakiem i SAM nie jest w stanie mu pomóc - kaska87

Czlowiek (w sensie ludzkosc) juz dawno moglby odnalesc lekarstwo na raka
ale woli zrobic i wyprodukowac za ogromne pieniadze kolejna bron. - secutor.
Czy ja mam tyle pieniadzy co ludzie na ktorych glosujecie?

dlaczego pitolisz tutaj zamiast zająć się poszukiwaniem tego lekarstwa? - kaska87
A skad pewnosc ze go potrzebuje szukac?
Dlaczego chcesz zrzucac na moje barki odpowiedzialnosc za zdowie tego dziecka?
I dlaczego sama nieposzukasz lekarstwa na to jak i karzde inne zlo?
Czy myslisz ze jednorazowy cud, sprawi ze pojedynczy czlowiek juz nigdy niepowroci do poprzedniego stanu.
To co chce uzdrowic to psychika ludzka, bo wraz ze zdrowiem psychicznym, plynie zdrowie fizyczne.
Podpisano:
Twoja nerwowosc.
  • 0

#20 Milurit

Milurit

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 1 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 06 styczeń 2011 - 08:06

Punktem wyjścia ateizmu jest wiara w to, że nie ma istotnej różnicy między człowiekiem a zwierzętami.

Nie, no ja rozumiem, że jeżeli jest się się księdzem, to trzeba jakoś uzasadnić wybór życiowej ściezki :), ale jeżeli ksiądz chce do swoich racji przekonywać innych, to chyba trzeba zadbać też o jakiś poziom. Na początek definicja ateizmu - co zwierzaki mają z nią wspólnego nie wiem .
"Ateizm – odrzucenie teizmu lub stanowisko, że bogowie nie istnieją. W najszerszym znaczeniu jest to brak wiary w istnienie bóstw. Słowo ateizm pochodzi od greckiego ἄθεος – ἀ- (a-, “nie”) + θεός (theos, “bóg”)."
  • 0