Skocz do zawartości




Zdjęcie
- - - - -

Czy na rodzine i bliskich można zawsze liczyć?

bliskich liczyć rodzine

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 niebieskooka

niebieskooka

    Super Moderator

  • VIP
  • PipPipPip
  • 514 postów
Reputacja: 168
Bardzo dobra

Napisano 13 styczeń 2013 - 11:26

No własnie jakie macie o tym zdanie? Czy możecie liczyć na swoich rodziców, rodzeństwo, małżonków, partnerów, dzieci?


U mnie to różnie bywa i bywało...raczej sama muszę sobie radzić w trudnych sytuacjach a powiedzenie że z rodzina wychodzi sie najlepiej na zdjęciu uważam za prawdziwe.
  • 0

#2 kaska87

kaska87

    Precylowiczka

  • Precylowiczka
  • PipPipPip
  • 603 postów
Reputacja: 656
Bardzo dobra

Napisano 14 styczeń 2013 - 09:29

Z moją rodziną oby jak najdalej, niestety. Z dalszą rodziną jest ok. Powiem tak na tatę mogę liczyć, na jego siostrę też, czasem nawet na moją dużo młodszą siostrę.
Ale na mamę czy brata zdecydowanie nie mogę liczyć.
  • 0

#3 Pietrek

Pietrek

    Super pro elo koleś ;D

  • Emeryt
  • PipPipPip
  • 538 postów
Reputacja: 357
Bardzo dobra

Napisano 22 styczeń 2013 - 05:25

Różnie to bywa w życiu, ale z reguły można... niemniej zależy to od wielu czynników. :)
  • 0

#4 Zuzanka

Zuzanka

    Przyjaciółka Precyla

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1800 postów
Reputacja: 1254
Świetna

Napisano 04 luty 2013 - 02:38

umiesz liczyć? licz na siebie,w moim kręgu bardziej mogę liczyć na znajomych ,sąsiadów,dalszych krewnych/może /ale brata?nigdy,jest chytry i wyrachowny aż do bólu
  • 0

#5 RasGrocek

RasGrocek

    MuzykaMojąDuszą

  • VIP
  • PipPipPip
  • 325 postów
Reputacja: 55
Dobra

Napisano 04 luty 2013 - 07:54

Nie głupi wymyślił, że z rodziną najlepiej wypada się na zdjęciu. Rodzina zawsze się ładuje z butami do życia, jest zazdrosna. Obcy człowiek może być bardziej uprzejmy, a swój powie Ci co myśli i pójdzie dalej.
  • 0

#6 lazormajor

lazormajor

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 50 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 19 luty 2013 - 09:41

Kiedyś w bardzo trudnym okresie, gdzieś na początku dorosłości przekonałam się, że mogę liczyć na moją rodzinę i że są oni dla mnie bardzo ważni (z czego wcześniej nie zdawałam sobie sprawy). Tak samo miałam z przyjaciółki, okazali się niezastąpieni.
  • 0

#7 joholi

joholi

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 18 marzec 2013 - 11:09

W naprawdę poważnych sprawach mogę zawsze liczyć na wszystkich wymienionych wyżej. Natomiast na co dzień najlepiej liczyć tylko na siebie.
  • 0

#8 gotenksDBZ

gotenksDBZ

    Aktywny Użytkownik

  • Aktywny Użytkownik
  • PipPipPip
  • 472 postów
Reputacja: 98
Dobra

Napisano 18 marzec 2013 - 09:15

Liczyć można, ale pogadać to ja wolę np. z kumplem
  • 0

#9 sempay

sempay

    Precylowicz

  • Precylowicz
  • PipPipPip
  • 1372 postów
Reputacja: 944
Bardzo dobra

Napisano 15 czerwiec 2013 - 09:10

Od zawsze starałem się radzić sobie samemu, ale życie życiem i bywało tak, że trzeba było prosić o pomoc najbliższych i wtedy powiedzenie: "z rodziną dobrze na zdjęciach" wziął w łeb bo pomogli. Jednakże jest niezliczenie wiele różnych przekładów w obu przypadkach.
  • 0

#10 joholi

joholi

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 19 czerwiec 2013 - 02:07

U mnie zazwyczaj jest tak, że na mnie mogą liczyć zawsze, ale ja nie zawszę mogę liczyć na nich. Człowiek zazwyczaj docenia pomoc rodziców jak pojawiają się dzieci...

Użytkownik joholi edytował ten post 19 czerwiec 2013 - 02:11

  • 0

#11 Fshrek

Fshrek

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 16 postów
Reputacja: 12
Neutralna

Napisano 06 sierpień 2013 - 10:50

karmimy się sloganem "najlepiej na zdjęciu", a tak naprawdę wszystko zależy od czasu, miejsca i skali problemu ;)
  • 0

#12 Kieruch87

Kieruch87

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 72 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 08 styczeń 2014 - 10:37

Zależy. Mam jednego szwagra, z który jest lepszy kontakt niż z bratem i "miałem" też drugiego, ale teraz siora jest w trakcie rozwodu, bo facet okazał się być nie do końca normalny. A zapowiadał się normalnie, a teraz chce się wykłócać o mieszkanie i sprzęty i nic nie daje się z nim załatwić normalnie. I też - mądry Polak po szkodzie, bo większość rzeczy takich jak, komp. pralka itd. było kupowane na jego nazwisko. I chyba on to po prostu dostanie, chyba ze sąd jakoś normalnie to rozwiąże. Wątpię w to jednak. Trzeba było inaczej to kupować.


  • 0

#13 somni

somni

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 34 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 31 styczeń 2014 - 12:43

Jeśli Twoja siostra z tym facetem kupowali to już po ślubie to nie ma chyba znaczenia na czyje nazwisko było kupione, jest współwłasność i będą musieli to wszystko podzielić tak czy siak. Na portalu www.mojrozwod.pl, jest sporo informacji na temat podziału majątku w trakcie rozwodu. Czasami warto się zorientować w takich sprawach wcześniej, żeby w ogóle wiedzieć jakie mamy prawa i czego możemy się spodziewać na rozprawach. 


  • 0