Skocz do zawartości




Zdjęcie
- - - - -

gdzie złożyć skarge na rodzica


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1 mateuszxd406

mateuszxd406

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 23 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 27 styczeń 2014 - 12:34

Witam wszystkich.
Jest coś o czym niekoniecznie musicie wiedzieć. Jest ktoś kto potrzebuje tej pomocy. Znam tą osobę bardzo dobrze i wiem jakie piekło przezywa. Proszę Was doświadczonych osób o poradę. Gdzie można się zgłosić ze skargą na jednego z rodziców? Lub gdzie można sie odwołać. Dodam iż jesteśmy nie pełnoletni(lat16 rocznikowo)proszę o pilną odpowiedź bądź mądre rady.
Pozdrawiam

PS. Jeżeli napisałem temat w złej kategori to przepraszam i prosiłbym o przeniesienie.
  • 0

#2 Railgun

Railgun

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 91 postów
Reputacja: 64
Dobra

Napisano 20 luty 2014 - 12:13

Witaj. Być może jednak trochę późno Ci to napiszę, ale jednak odpowiem.

 

Po kolei.

 

1. Zgłoszenie itd.

 

Zgłosić oczywiście możesz w najbliższej jednostce policji (albo w prokuraturze, ale sprawa i tak trafi w pierwszej kolejności na policję). Zgłaszasz zawiadomienie o przestępstwie. To, że jesteście oboje niepełnoletni nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia prawnego, bo może to zrobić każdy. Możesz również zadzwonić albo wysłać mailem, ale jeżeli chcesz to zrobić dokładniej, to najlepiej wybierz się tam osobiście i o tym porozmawiaj. Pamiętaj, że mają obowiązek przejąć to zawiadomieniem ale na pewno przyjmą, tym się nie przejmuj. Jeżeli możesz, Nie jest ważne to, że masz 16 lat w tym przypadku. 15 lat obydwoje macie ukończone. Myślę, że najlepiej byłoby tam wszystko powyjaśniać ustnie, bo może jeszcze sobie coś poprzypominasz tam na miejscu podczas rozmowy.

 

Więc tak: Jeżeli możesz, idziesz do prokuratury, jeżeli nie, na polcję. Zbieraj jakieś dowody, świadków, jeżeli masz, jeżeli nie masz, to i tak idź, możesz iść tam nawet z tą osobą, jeżeli zechce, jeżeli nie zechce, to nic nie mów i idź sam (albo idź tam sam od razu). Najlepiej do prokuratury rejonowej, ale jak wybierzesz się do okręgowej, to również nic z tego powodu się nie stanie, bo zawiadomienie przyjmą i spiszą tam protokół, a sprawę przekażą.

 

W kwestii prawnej dobrze byłoby jeszcze wcześniej podejść do oddziału jakiejś organizacji zajmującej się pomocą ofiarom przemocy w rodzinie (jest np. coś takiego jak niebieska linia, możesz wpisać to sobie w google i poczytać bez wychodzenia z domu albo tam zadzwonić i zapytać np. o takie ośrodki) i zapytać tam o całą odnoszącą sie do sprawy procedurę prawną i dostępną pomoc.

 

2. Porady.

 

Co do porad to z powiem Ci tak: Przede wszystkim daj odczuć tej osobie, że nie jest z tym problemem sama, obojętnie, co Ci powie, bo może mieć pretensje o to, że się wtrącasz w osobiste sprawy czy coś podobnego. Nie znam osobiście tej sprawy i tego, jakie łączą was relację (ah, nie napisałeś tego , prawda? I nie musisz pisać, jeśli nie chcesz.). Przede wszystkim dużo rozmawiaj z tą osobą, nie mówię, że "o tym", a jeżeli ta osoba nie będzie chciała z tobą rozmawiać, to nie wyciągaj z niej o tej sytuacji nic na siłę, poczekaj, aż sama będzie Ci gotowa to powiedzieć. No i powiedz tej sobie, że nie jest temu winna, to musisz zrobić i jej to od czasu do czasu powtarzaj.

 

I powiem Ci jeszcze coś mniej optymistycznego, ale o tym pamiętaj. Wiesz, to nie jest tak, że da się każdej osobie wytłumaczyć, że robi coś źle lub że robi komuś krzywdę. Nie znam szczegółowo tej sprawy i nie wiem dokładnie jak to jest w tym przypadku, ale powiem, że gdyby niektórzy ludzie (chodzi mi o to piekło o, którym napisałeś tam, powyżej) byliby zdolni do zdania sobie sprawy z tego, co  w pewnych momentach robią, to by tego nie robili (możesz tej osobie np. tak powiedzieć, jeżeli by miała jakieś bardzo poważne wątpliwości i nie chciałaby nic z tym zrobić, a miałaby naprawdę ciężką sytuację). Moim zdaniem niech na razie najlepiej unika zbyt dużego kontaktu z tą osobą, jeżeli oczywiście może, może mogłaby się na razie czymś zająć np. do czego taka osoba nie mogłaby za bardzo się przyczepić. Oczywiście do czasu rozwiązania sprawy ( w czym oczywiścię życzę powodzenia i jakiegoś rozwiązania tej ciężkiej sytuacji).

 

To na razie tyle z mojej strony. Jeżeli byś miał zamiar jeszcze kiedyś o tym porozmawiać lub coś się w związku z tym zapytać, to możesz tu napisać. Muszę przyznać, że podoba mi się to, że cię to obchodzi, to, że chcesz coś zrobić Lubię ludzi, którym się coś chce.


Użytkownik Railgun edytował ten post 20 luty 2014 - 12:14

  • 0