Skocz do zawartości




- - - - -

Jak uniknąć wojska

uniknąć wojska

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
105 odpowiedzi w tym temacie

#101 hack_70

hack_70

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 23 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 20 grudzień 2011 - 08:12

Oj biedni cywile. Pobór jest zawieszony decyzją Ministra ON, nie jest zniesiony, przyjdzie ktoś na to stanowisko i stwierdzi: "odwieszam" i idziecie w kamasze. Jak dobrze traficie, to będzie łatwo i przyjemnie, rzeczywiście pieniądze nie są złe w porównaniu do cywila, ale weźcie pod uwagę, że to jest 24h/dobę 7 dni na tydzień, nie ma świąt, jak wypadnie to bęć. W pakiecie można dostać darmową wycieczkę do np. Baghram. 90% wraca w jednym kawałku, ale skąd macie pewność, że nie trafi na Was? Ponad to jako szeregowi zawodowi służycie 12 lat max, bez przeniesienia do służby stałej nie nabywacie emerytalnych praw mundurowych, te są po 15 latach. To po mimo wyglądu nie jest harcerstwo. Przede wszystkim, szeregowy nadal jest nikim, chcąc co znaczyć trzeba awansować, a w obecnej chwili to nikłe szanse.
  • 0

#102 Krespo

Krespo

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 97 postów
Reputacja: 22
Dobra

Napisano 22 grudzień 2011 - 06:12

No właśnie obowiązkowy pobór się skończył rok albo półtora temu :). Co do wojska to mam dwóch kolegów, którzy poszli z własnej woli i bardzo sobie chwalą "pracę" jako żołnierz. Pieniądze są niezłe, jednostkę mają kilometr od osiedla :), mówią, że praca łatwa, to taka poważniejsza zabawa w harcerzy (mówię oczywiście o pracy w jednostce, nie ćwiczeniach i manewrach).


poczekaj aż dostana rozkaz jedziemy na wojnę;)
  • 0

#103 Ramiko

Ramiko

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 163 postów
Reputacja: 101
Dobra

Napisano 19 luty 2012 - 12:34

No nie powiem, zaskoczył mnie ten temat, bo to "za moich czasów" ludzie robili wszystko by do wojska nie iść. Teraz młodzi ludzie robią wszystko by trafić do wojska, bo to i mieszkanie i jedzenie i ciuchy za darmo, nie mówiąc o możliwości nauki i zarobkach na misjach. Robota niebezpieczna , ale zawsze znajdą się chętni do wojaczki. Wracając do tematu - kiedyś aby uniknąć wojska trzeba było mieć znajomego lekarza , i przez rok, albo dwa kombinować z cukrzycą...
  • 0

#104 waskos

waskos

    Przyjaciel Precyl.pl

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 4401 postów
Reputacja: 1900
Świetna

Napisano 19 luty 2012 - 02:01

Remiko, nie wiem dlaczego, ale zawsze wyprzedzasz mnie o "włos:, a do tego jeszcze mówisz to co ja chcę powiedzieć:green::D Tak ja też się bardzo dziwię, że w obecnych czasach ktoś pyta o takie rzeczy. Remiko, pamiętasz jakie cuda ludzie wymyślali na komisjach WKU, by się wymigać od wojska? To był ubaw. Na mojej komisji koleś udawał mocno niedowidzącego, brali do pokoju po 5 osób więc widziałem, kiedy szef komisji wypytywał gościa o przyczyny tak słabego wzroku dwaj inni z tyłu rozciagnęli sznurek albo jakąś nić, po chwili poborowy, ten niewidomy wychodząc z sali oczywiści instynktownie pochylił się by nie zerwać nitki, miał przechlapane.:green::green::green: Natomiast odpowiadając na pytanie zadane w tym wątku : Jak uniknąć wojska? odpowiadam: nie zaciągać się do armii! Prawda Remiko jakie to dziś proste?:D
  • 0

#105 Ramiko

Ramiko

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 163 postów
Reputacja: 101
Dobra

Napisano 19 luty 2012 - 02:24

Ramiko...Jeśli łaska...;)
Uniknięcie wojska to najmniejszy problem. Nerwice depresyjno lękowe, nadciśnienie, cukrzyca...Kiedyś nawet w którejś gazecie publikowali listy schorzeń "reklamujących" od służby wojskowej. Z tym "niezaciąganiem" to nie do końca tak. W naszej rzeczywistości polityczno- społecznej nic nie jest pewne. Populistyczni politycy znieśli obowiązkowy pobór, ale już podnoszą się głosy,że "armia jest za słaba". Przed powrotem poboru ratują nas tylko finanse. Na nic nie ma kasy, więc nie ma jej na kształcenie, ubranie i wyżywienie poborowych.
  • 0

#106 Imayra

Imayra

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 6 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 04 czerwiec 2013 - 12:35

poczekaj aż dostana rozkaz jedziemy na wojnę;)


O czym Ty piszesz i o czym większość pisze? :D
Rozbawiliście mnie swoją wiedzą ale postaram się deczko sprostować.
A więc po pierwsze nie ma już poborów do wojska, idzie ten kto chce i bez względu na to czy znajdą 10 tyś. czy też nie to i tak nie ma już przymusu.
Druga sprawa to wojna... nie ma żadnego przymusu udziału w wojnie np. W Iraku. Tam jadą tylko i włącznie ochotnicy, tacy co rzeczywiście lubią walczyć lub tacy co zależy Im na kasie(bo i tacy się znajdą).
  • 0