Skocz do zawartości




Zdjęcie
- - - - -

Zakładanie Własnej Firmy, plusy i minusy.

firmy minusy plusy własnej zakładanie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
22 odpowiedzi w tym temacie

#1 Seej

Seej

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 7 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 03 styczeń 2012 - 10:57

Witam wszystkich, stworzyłem ten temat z myślą o tym iż mógłby się przydać osobą, które chcą się na ten temat coś dowiedzieć, a i nadzieję mam iż osoby, które już założyły swoje firmy wypowiedzą się czy warto to zrobić, czy jest to trudne (urzędy itp.), co dzieje się gdy jednak pomysł się nie udał. Sam myślę nad takim rozwiązaniem i chciałbym coś niecoś się dowiedzieć od ludzi a nie od nieznających życia encyklopedii itp. Także zapraszam do dyskusji, porad itd. :)
  • 0

#2 Zuzanka

Zuzanka

    Przyjaciółka Precyla

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1800 postów
Reputacja: 1254
Świetna

Napisano 04 styczeń 2012 - 12:47

napewno trzeba mieć 'mocny kręgosłup;dużo samozaparcia i pomysł,jaką firmę założyć ,żeby się utrzymać na rynku i przebić przez urzędy.Sprawa pierwsza to tzw.biznes plan.Są również dotacje UE i tony papierów do wypełnienia.O zyskach na początku radzę zapomnieć,ale są ulgi podatkowe,więc przedsiębiorczym młodym ludziom życzę powodzenia.
  • 0

#3 kaska87

kaska87

    Precylowiczka

  • Precylowiczka
  • PipPipPip
  • 603 postów
Reputacja: 656
Bardzo dobra

Napisano 05 styczeń 2012 - 01:28

Po pierwsze zaistnienie w świadomości lokalnej społeczności. Z tym jest duży problem na początku i wiąże się z dużymi kosztami np jazda samochodem do klientów, reklama, często też jakieś gadżety dla ocieplenia wizerunku. Jeśli chodzi o spożywkę to wiadomo, sklep jest i wszyscy tam chodzą, podobnie sprawa ma się z materiałami budowlanymi itp. Ale jeśli chodzi o branżę komputerową jest naprawdę ciężko się utrzymać na początku, nie dotyczy to programowania.
Trzeba mieć dużo samozaparcia, wewnętrzny czar, urok osobisty, albo nagraną umowę z szefem u którego pracowaliśmy na etacie.
  • 0

#4 Seej

Seej

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 7 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 05 styczeń 2012 - 10:12

To co mówicie, nie jest motywujące :)
Jak dla mnie najważniejszy jest pomysł i jego wykonanie. Oczywiście pokazanie klientom, że warto nas odwiedzać, kupować i tak dalej do inna sprawa. Strony Internetowe, ulotki, promocje, gratisy jest wiele pomysłów na zachęcanie klientów.. Z tego co słyszałem to największy problem jest z papierami (urzędami).

A teraz chciałbym się poradzić. ;)
Jestem z Sosnowca, nie wiem czy orientujecie się jak wygląda to miasto.Po względem turystycznym to nie jest Kraków czy Warszawa, więc liczyć muszę w głównej mierze na mieszkańców.Sprawa ma się tak, chciałbym otworzyć w tym mieście restauracje bądź klub (bardziej pub niż dyskoteka). Restauracje jako takie można zliczyć na dwóch dłoniach, co do klubów to jest ich sporo. W samym centrum miasta, w którym mieszkam jest ich ok.10, a chciałbym w tej części miasta założyć swą działalność. Sprawa niby prosta ale ja nie mam pojęcia na co się zdecydować, co przemawia za tymi pomysłami? co powinienem zrobić? Co trudniej założyć? Co łatwiej prowadzić ? Jeśli są jacyś Sosnowiczanie, może oni mi coś powiedzą na ten temat? I jeszcze sprawa związana z pomocą z Unii Europejskiej, orientujecie się jak to wygląda ?
  • 0

#5 EnergyLinks

EnergyLinks

    Precylowicz

  • Precylowicz
  • PipPipPip
  • 1292 postów
Reputacja: 62
Dobra

Napisano 15 styczeń 2012 - 11:16

Aktualnie jeszcze się uczę w technikum ekonomicznym. Mogę powiedzieć że już coś wiem na temat działania firmy.
Aby utrzymać firmę na rynku potrzebna jest spora wiedza, nie można tak z marszu otworzyć sobie przedsiębiorstwa i nim zarządzać wg własnych upodobań. Na samo zarządzanie zasobami ludzkimi poświęciliśmy kilka tygodni nauki. A do funkcjonowania firmy potrzeba jeszcze więcej. Trzeba wybrać formę opodatkowania. Nauczyć się korzystać z programów rachunkowych (InsERT np.). Trzeba nauczyć się wypełniać te wszystkie druki PIT'y, ZUS DRA i tak dalej. Trzeba uzyskać potrzebne licencje. Zgoda sanepidu. Uzyskanie własnej pieczątki.

Sporo roboty z prowadzeniem własnej firmy, ale myślę że na prawdę warto. Ja już teraz myślę o założeniu firmy.
Pozdrawiam.
  • 0

#6 Zuzanka

Zuzanka

    Przyjaciółka Precyla

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1800 postów
Reputacja: 1254
Świetna

Napisano 15 styczeń 2012 - 04:03

bardzo dobry pomysł,i perpektywa,życzę wytrwałości i powodzenia.Do prowadzenia firmy to i studia ekonomiczne warto zrobić
  • 0

#7 vipmax

vipmax

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 5 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 15 styczeń 2012 - 06:17

Trzeba pamiętać, że własna firma to duża odpowiedzialność. Jeśli biznes się nie powiedzie to odpowiadasz za to własnym majątkiem.
  • 0

#8 Guest_pultorakh_*

Guest_pultorakh_*
  • Guests

Napisano 18 styczeń 2012 - 09:42

Ja prowadzę działalność od kilku kilku miesięcy, ubiegałem się o dotacje z UE, z MUP, z którego nawet mogłem wziąść pieniadze wcześniej, ale to było w złym terminie, na przełomie roku, kiedy pustka u ludzi w portfelach i trudno byłoby się przebić. Biznes plan mam cały czas, cały czas go modyfikuje, na wszelki wypadek jakbym miał składać papiery o jakieś kredyty czy dofinansowania. Dotacje z UE to lipa, bo trzeba być w grupie uprzywilejowanych, ja się starałem w 3 miejscach, w jednym się prawie zakwalifikowałem, miałem bardzo dobry pomysł, dużo punktów, tylko, że nie byłem ani ze wsi, ani nie byłem kobietą, ani nie kwalifikowałem się wiekowo. Dotacje dostały więc osoby, które miały 2 razy mniej punktów niż ja, więc dałem sobie z tym spokój.
Z racji tego, że orientuję się trochę w temacie gastronomicznym i sam myślę, nad uruchomieniem alternatywnej działalności, jeśli z obecną będą problemy (rynek niszowy, słabo rozwinięty w Polsce, ale dobrze w niektórych państwach), mogę pomóc merytorycznie. Restauracja to przede wszystim: duże koszta rozpoczęcia, duże ryzyko no i duża konkurencja. Nawet jeśli w Sosnowcu są tylko 2 restauracje, to i tak na pewno są jakieś fast-foody, kebab, itd. W Polsce jest bardzo słabo wykształcona wiedza gastronomiczna, wiedza o żywności, ludzie nie znają się na jedzeniu (co jest największą barierą w mojej działalności), myślą bardzo schematycznie. To powoduje, że trudno jest trafić w gusta, a z drugiej strony, osoba, która nie zna się sama na gastronomii, zaczyna oszukiwać i kombinować, głównie na surowcach, na gramaturze, na personelu. Osobiście, nie otworzyłbym restauracji przez następne 10 lat, dopóki nie wzrośnie świadomość żywnościowa. Prędzej otworzył bym pół-fast-food, ale np. z naleśnikami, plackami ziemniaczanymi (mam taki właśnie pomysł, aby otworzyć, gdzie mieszkam, taką profesjonalną plackarnię, kilkadziesiąt rodzajów placków, sosy, dodatki, itd, bo sam lubię to robić w domu, a i to bardzo zyskowne), pierogami. Sosnowiec to miast górnicze chyba, śląskie tradycje na pewno tam są, więc sięgnięcie do specjałów kuchnii śląskiej i produktów treściwych byłoby dobrym pomysłem.
Co do klubu to się nie wypowiadam, bo nie mam pojęcia i nie chodzę od pewnego czasu.
  • 0

#9 nom87

nom87

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 2 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 19 styczeń 2012 - 09:28

To co mówicie, nie jest motywujące :)
Jak dla mnie najważniejszy jest pomysł i jego wykonanie.

Pozwolę sobie wtrącić swoje 3 grosze.

Otóż pomysł to zaledwie ok 5-8%, reszta to ciężka, na prawdę ciężka praca.
Początkowo może się okazać, że prowadząc własną działalność, może być bardzo ciężko utrzymać firmę na poziomie rentowności i nie mowie tu w ogóle o zarabianiu, a o tym by firma wychodziła na zero.
Na początku jest to już sukces, a kiedy uda Ci się wyjść na zero, to działasz ciągle dalej by firma zaczęła na siebie zarabiać, starasz sie robić wszystko by twoje przedsięwzięcie przynosiło jakiekolwiek zyski. Wiedz, że często na początku może się okazać iż przez długi okres w ogóle nie zarobisz albo zarobisz bardzo nie wiele, wszystko zależy w co chcesz iść, jaki biznes, ale mimo wszystko żadna branża nie daje ci gwarancji na to, że odniesiesz sukces. Musisz też zakładać, że biznes ci nie wyjdzie, musisz myśleć też trochę w czarnych barwach typu "co sie stanie jesli mi sie nie uda" itp, bo najczęsciej te gorsze założenia sprawdzają się w rzeczywistości niż te "hura optymistyczne" w których miałeś zarabiać miliony, a okazało się, że zarabiasz ledwo na własne utrzymanie i zaczynasz rozważać nad wróceniem do rodziców by ograniczyć koszty i pokryć wszystkie wydatki.
  • 0

#10 kaska87

kaska87

    Precylowiczka

  • Precylowiczka
  • PipPipPip
  • 603 postów
Reputacja: 656
Bardzo dobra

Napisano 20 styczeń 2012 - 12:23

Zgadzam się z przedmówcą. To wydaje się że firma = pieniądze. Ale najpierw trzeba mieć jakiś wkład głównie finansowy i czasowy. Firma, którą rozkręcałam dopiero po 3 latach zaczęła przynosić konkretne zyski. Ale z tego co wiem branża gastronomiczna działa na trochę innej zasadzie i szybciej można do czegoś dojść.
  • 0

#11 nom87

nom87

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 2 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 20 styczeń 2012 - 10:49

Wszystko zależy głownie od wkładu czasu i wysiłku jaki "wpakujesz" w osiągniecie tego co chcesz osiągnąć, ważne by wyznaczyć sobie realny cel i do niego dążyć, bo rozwijanie firmy bez celu nie ma sensu.

By zacząć cokolwiek, nie zawsze potrzebne są pieniądze, to mit, że by rozkręcić jakąkolwiek firmę, potrzebne sa na samym starcie konkretne sumy (oczywiscie przy niektorych dziłalnosciach tak, ale przy wielu nie potrzeba prawie w ogóle pieniedzy).
Spójrzmy na firmy internetowe. Przykładem niech bedzie serwis fotka.pl. Twórca tej strony włozył jedynie 300zł, a dzisiaj całośc warta jest kilka milionów zł. Często na zdziałanie czegokolwiek potrzebne są niewielkie pieniadze, ale w ogóle ich nie potrzeba, trzeba tylko pracować by osiągnąć sukces, sam nie przyjdzie o czym czesto w książkach motywacyjnych wpsomina się "drobnym drukiem" (czytaj wspomina się raz, albo dwa razy na ponad 200-300 stron).
  • 0

#12 Yellowbeard

Yellowbeard

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 6 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 22 styczeń 2012 - 12:34

Jako człowiek również prowadzący małą działalność mogę ci powiedzieć, że nie powinieneś się bać spraw papierkowych i księgowych. Ja zaczynałem pracując na umowie w innej firmie, dzięki czemu miałem na start mały ZUS (tylko tzw. zdrowotne), samo założenie to była wizyta chyba w dwóch urzędach, gdzie o dziwo panie zza biurek były bardzo pomocne i życzliwe. Za prowadzenie księgowości w małej firmie w naszej okolicy księgowe biorą ok. 100 zł, co również nie jest majątkiem, a różne deklaracje i konieczności wobec urzędów masz z głowy. Oczywiście koszty rosną gdy działalność się rozwija, pełen ZUS na początku może być problemem. Jednak najważniejsze to znaleźć pomysł na swoją firmę i potrafić się utrzymać.
  • 0

#13 bevil

bevil

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 21 postów
Reputacja: 23
Dobra

Napisano 24 styczeń 2012 - 10:20

yellowbeard dobrze mówi ;) to jest troche tak, że jak wpadasz do urzędu i jesteś roszczeniowcem to guzik załatwisz, bo będą ci robić problemy z każdym świstkiem, a jak będziesz miły i uśmiechnięty, to wszystko 2x szybciej pójdzie :) co do twojego pomysłu, to przepatrz dobrze konkurencję co oferują, bo to nie jest proste się wybić, ale oczywiście możesz się wyróżnić, w necie możesz się ogłosić na platformach geolokalizacyjnych, dać wizytówkę pomysłową w panoramie firm, gdzie np. dasz kolorowe menu ze zdjęciami potraw i dzieki temu zyskujesz dużą przewagę nad konkurencją, a to już naprawdę dużo ;) powodzenia życzę
  • 0

#14 Seej

Seej

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 7 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 25 styczeń 2012 - 02:44

Dziękuje Za tak wiele przydatnych informacji, jeszcze nie wiem co z tym zrobię ale jeśli miałoby coś ruszyć to postaram się na bieżąco informować o postępach, aby następni mogli korzystać :) Jest jeszcze jedna sprawa "pultorakh" pisałeś o osobach specjalnych, które miały większe szanse na dotacje z UE czy orientuje się ktoś jakie są to osoby (bardziej szczegółowo niż kobiety itp.)? Jeszcze jedno czy w przypadku dotacji z UE jak i zakładaniu firmy bez pomocy UE renta z ZUSu może przeszkadzać? Czy może zostać odebrana z tego powodu?
  • 0

#15 lolomgroflpwned

lolomgroflpwned

    Precylowicz

  • Precylowicz
  • PipPipPip
  • 1017 postów
Reputacja: 165
Bardzo dobra

Napisano 29 styczeń 2012 - 03:50

zacznij od początku. jedyne 2 zalety własnej działalności to:
- sam sobie jesteś szefem
- nikt nie wisi ci za barkiem i nie truje, żeś nieefektywny itd. itp.

pozostałe, to zdanie sobie sprawy, że to ciężka harówka. w pracy u kogoś na etacie możesz sobie powiedzieć: najwyżej mnie zwolnią, a ja poszukam pracy gdzie indziej. kiedy zakładasz swoją działalność sam sobie tak nie powiesz, a tak będą mogli ci mówić twoi ewentualni pracownicy. w międzyczasie problemy, które napotkasz to:

0) zebranie środków finansowych (wkładu własnego). nie licz na dofinansowanie z UP/UE
1) odkrycie korzystnej finansowo/urbanistycznie lokalizacji
2) kupno/dzierżawa posiadłości
3) formalności prawne typu uzyskanie zgody sanepidu/straży pożarnej/itp. itd.
4) formalności prawne dotyczące uzyskanie koncesji na sprzedaż alkoholu oraz (chyba) papierosów
5) podpisanie umów z hurtownikami w zakresie spożywki/alkoholu
6) zakup niezbędnego wyposażenia
7) zatrudnienie niezbędnego personelu
8) dbanie o bezpieczeństwo
9) dbanie o rentowność placówki/walka z konkurencją/nie zadowolonymi klientami/itp. itd.
10) reakcja na czynniki losowe

to taki telegraficzny skrót.
brat otworzył mały sklep spożywczy na osiedlu bloków. uwierz mi, że jedyne czego mu zazdroszczę to tego, że nikt nad nim nie stoi i nic mu nie dyktuje. pozostałych rzeczy to raczej mu współczuję. a to przecież spożywka - gałąź handlu, która przecież nie umrze, bo jeść coś trzeba.
  • 0

#16 Endru2

Endru2

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 76 postów
Reputacja: 17
Neutralna

Napisano 13 luty 2012 - 09:09

Prowadząc działalność jesteś w pracy 24h na dobę. Ludzie próbują się czasami zresetować, ale jest ciężko. Małe biznesy padają, pracownik ma czasami więcej z pensji niż przedsiębiorca.
  • 0

#17 kircholm

kircholm

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 3 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 23 kwiecień 2012 - 08:58

Ja prowadzę firmę od ponad roku i powiem, że głównym mankamentem jest prowadzenie księgowości. Mnóstwo czasu mi to zabiera - wprowadzenie każdej faktury do ewidencji Vat, do Księgi przychodów i rozchodów, etc...
Mogę to zlecić jakiemuś biuru księgowemu, ale nie uśmiecha mi się wydawanie 3 tys. złotych rocznie na księgową...
  • 0

#18 daniel002d

daniel002d

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 22 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 22 maj 2012 - 01:10

Nie sztuką jest otwarcie firmy, lecz utrzymanie się na rynku. Dziś coraz trudniej utrzymać się małej firmie. Nasz rynek jest bardzo zglobalizowany, a co za tym idzie mamy coraz więcej konkurencji. Najgorsze są międzynarodowe korporacje, które proponują klientowi tanią ofertę, niszcząc "małego" sprzedawcę. Wracając do tematu, to bez dobrej reklamy jesteś zerem na rynku. Naprawdę, wszystko inne się mniej liczy niż reklama. Musi to coś być oryginalnego i interesującego. Prze*ebana z tym sprawa trochę. Po za tym też myślę nad otworzeniem jakiejś sensownej firmy, ale na razie brakuję mi doświadczenia. Ciężko wyczuć rynek, chociaż Sosnowiec jest zdecydowanie większy od mojej "metropoli" (30 tyś ludzi) i tobie będzie zdecydowanie łatwiej zaistnieć na rynku. Pomyśl o nie normalnej restauracji, a bardziej wyróżniającej się.
  • 0

#19 Zuzanka

Zuzanka

    Przyjaciółka Precyla

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1800 postów
Reputacja: 1254
Świetna

Napisano 27 maj 2012 - 02:54

w początkowym okresie jak są preferencje i ulgi podatkowe to jakoś się kręci,ale potem do trzeba się liczyć na dokładanie ,a nawet straty,zyski bywają ale nie od razu.W moim mieście otwarto pasaż z butikami,i widzę jak padają jeden po drugim,same wyprzedaże
  • 0

#20 waveslanif

waveslanif

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 15 postów
Reputacja: 11
Neutralna

Napisano 27 maj 2012 - 06:45

napisz dobry biznes plan rozplanuj to sobie i przemyśl jak miałaby wyglądać twoja firma
  • 0