Skocz do zawartości




Zdjęcie
- - - - -

Bałaganiarz czy pedant?

bałaganiarz pedant

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
52 odpowiedzi w tym temacie

#1 Nathalia

Nathalia

    Girl

  • Użytkowniczka
  • PipPipPip
  • 100 postów
Reputacja: 14
Neutralna

Napisano 10 maj 2008 - 06:13

Jedni z radością wynoszą śmieci lub wyśmienicie gotują, ale za to wiecznie się spóźniają, gubią klucze i nigdy nie pamiętają o Twoich urodzinach. Inni są punktualni, nigdy nie rozrzucają po podłodze skarpetek, ale zawsze przypalają jajecznicę. Nie ma mężczyzn idealnych... Z którym z nich zatem łatwiej żyć?

Bałaganiarze nigdy nie wynoszą do kuchni kubka po kawie, pedanci natomiast potrafią trzy razy prasować tę samą koszulę. Bałaganiarz i pedant to dwa skrajne żywioły. Łączy ich jedno - bywają nieprzewidywalni. I za to właśnie warto ich szanować, kochać i akceptować. Bo zmienić ich nie sposób.
Życie pod jednym dachem z kimś, komu porządek jest obcy, to momentami ciężka szkoła przetrwania. Bałaganiarz po prostu nie panuje nad tym, co dzieje się z jego najbliższym otoczeniem. Nieporządek, który wokół siebie tworzy to dla niego zwykły artystyczny nieład, który tylko dodaje smaku codzienności. Bezmyślnie rozkłada gazety po całym domu, choć dobrze wie, gdzie stoi gazetownik, wstawia do lodówki puste pudełko po mleku, licząc chyba, że w jakiś magiczny sposób znowu się zapełni i z właściwym sobie roztrzepaniem zapomina, gdzie położył klucze od samochodu. Jest zwykle niezorganizowany, zapominalski i niepunktualny. Do tego nie uczy się na własnych błędach i bywa niepoprawnym optymistą, licząc, że i tym razem, czwarty już z kolei dowód osobisty na pewno gdzieś „się znajdzie”. Wydaje się prawdziwym lekkoduchem, który nie przywiązuje wagi do codziennych i to w dodatku tak przyziemnych czynności jak odkurzanie, wynoszenie śmieci, czy nawet zakręcanie tubki po paście do zębów.

Jego bliskim wydaje się, że kompletnie brakuje mu poczucia czasu, gdyż na każdą imprezę przychodzi jako ostatni, do sali kinowej wkrada się długo po reklamach, a torbę na wakacyjny wyjazd pakuje na 2 godziny przed odlotem samolotu. Zawsze zdąży, zawsze znajdzie, zawsze... jakoś to będzie! I zwykle jakoś to jest, szczególnie, jeśli u jego boku cierpliwie trwa kobieta, która zna jego drugie oblicze. Bo choć może się to wydawać wątpliwe, to z bałaganiarstwa płyną też korzyści!

A druga twarz bałaganiarza to często człowiek o wielkiej fantazji, otwartości, tolerancji i spontaniczności. Dzięki swojemu dystansowi do codziennych poukładanych spraw, w jego kalendarzu zawsze znajdzie się czas na niespodziewane spotkanie z długo niewidzianym przyjacielem lub niezawodny pomysł, jak w pięć minut nudny wieczór zamienić w niezapomnianą noc. „Wyrozumiały” stosunek bałaganiarza do nieporządku pozwoli też czasem samej kobiecie po prostu trochę odpuścić. Bałaganiarz pokaże kobiecie, która zawsze i wszędzie chce być wzorową panią domu, że większą radość można czerpać z popołudniowego spaceru po lesie, niż z soboty spędzonej na kolanach przy szorowaniu podłogi.

Bałaganiarstwo jako cecha, jeśli nie jest wyrachowanym lenistwem i celowym wykorzystywaniem drugiej osoby, a jedynie „specyficznym poczuciem porządku” może być nawet przyjemne. Ważne jednak, aby żyjąc w parze z bałaganiarzem, nauczyć się poruszać po wspólnych ścieżkach i wypracować sobie wzajemny plan działania. Bez kompromisów się nie obejdzie. Kupcie kalendarz, w którym będziecie odtąd zapisywać wszystkie ważne wydarzenia w Waszym życiu – począwszy od Waszych urodzin, poprzez planowane wyjazdy i urlopy, po wizytę u dentysty. Umówcie się, że każdego dnia on robi jedną rzecz, która dotąd wydawała mu się pozbawiona sensu – np. opuszcza klapę w toalecie lub wrzuca skarpetki do kosza na brudną bieliznę. Jeśli on będzie konsekwentnie wypełniał Wasz plan, Ty konsekwentnie go za to chwal.

Doskonałym sposobem na bałaganiarza jest wyćwiczenie w nim nowych nawyków – ani się obejrzy, a niemal równie automatycznie jak sięga po piwo, kiedy ogląda mecz, będzie teraz wyjmował nową rolkę papieru toaletowego, kiedy poprzednia się właśnie skończy. Wspólnymi siłami i pomysłami stworzycie doskonały tandem. Ty nauczasz go składać ubrania, tak żeby mieściły się w szafie, a on udowodni ci, że mycie okien w słoneczną sobotę jest dużo gorszym pomysłem niż piknik na trawie za miastem.

Pan doskonały

Wbrew pozorom, nadmierny porządek może być na dłuższą metę dużo trudniejszy do zniesienia niż bałagan. Pedantyzm sprawia, że ludzie przywiązują nadmierną uwagę do drobiazgów.

Chcą być doskonali i często tego samego oczekują od innych. Ponieważ sami bywają perfekcyjni, trudno jest im akceptować słabości i wady u osób, z którymi żyją. Pedanci bywają zwykle świetnie zorganizowani, przezorni, potrafią przewidzieć każdą ewentualność i się na nią przygotować. Rzadko pozwalają sobie na drobne codzienne grzeszki.

Pamiętają o wszystkich zaplanowanych spotkaniach i uroczystościach, zawsze przychodzą na czas i nigdy nie gubią czegoś, co jest akurat bardzo potrzebne. Prezenty na Boże Narodzenie kupują już we wrześniu, ich kosmetyki w łazience zawsze stoją w idealnym rządku na półce, a w restauracji wybierają zwykle to, co najzdrowsze.

Pedant w domu to gosposia i kucharka w jednym. Bardzo często świetnie gotują, zawsze sprzątają po sobie ze stołu i idealnie ścielą łóżko. Ponieważ są przekonani, że wszystko robią najlepiej, nie trzeba się z nimi dzielić obowiązkami domowymi – i tak wszystkie wezmą na siebie. Są bezkonkurencyjni, co w pewnym momencie może okazać się nie do zniesienia. Nie potrafią zwolnić, odpuścić, przymknąć oka. Miewają natręctwa, które czasem nawet ich samych doprowadzają do białej gorączki, jednak zwykle nad zdrowym rozsądkiem i odrobiną dystansu górę bierze uwielbienie porządku. To on daje im poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad własnym życiem.

Wielką sztuką jest dotarcie do nich przez tę idealną fasadę ładu i perfekcjonizmu. Dla dobra wspólnego życia trzeba jednak spróbować w życiu pedanta wprowadzić trochę bałaganu, czyli normalności. Początki będą trudne, bo burzenie tak doskonale zaplanowanego planu na życie może okazać się dramatem. Pokaż i tłumacz jednak swojemu pedantowi, dlaczego Twoim zdaniem pewne czynności domowe można wykonać inaczej. Poproś go, by jeden dzień w tygodniu pozwolił Ci wszystko posprzątać po swojemu i nie pozwól mu tego zmieniać przez kilka dni. Być może wówczas zrozumie, że czerwona poduszka położona po lewej stronie, a nie jak on zwykł ją kłaść po lewej – nie burzy wcale harmonii pokoju i nie ma wpływu na jego samopoczucie.

Umówcie się, że jeśli zaraz po obiedzie macie akurat ochotę na wycieczkę rowerem albo na obejrzenie wiadomości w telewizji, to po prostu to zrobicie – naczynia poczekają w zlewie, nikt ich stamtąd nie wyniesie. Ucz go spontaniczności – poproś, by dwa dni w kalendarzu pozostawiał niezaplanowane. Zaskocz go czymś, co zaplanujesz w kompletnej tajemnicy przed nim. Niech przekona się, jak przyjemnie jest czasem nie wiedzieć, co się zdarzy.
Niezależnie od tego, czy kochają bałagan czy nienaganny porządek, sami też chcą być kochani. Bywają trudni, uciążliwi, nie do zniesienia. Jedni i drudzy mają swoje słabsze i lepsze chwile. Są żywiołami, które jednak warto oswoić. Wówczas życie z nimi będzie równie ciekawe, co nieprzewidywalne. Nigdy jednak nie będzie nudne!

  • 0

#2 Ingela777

Ingela777

    Użytkowniczka

  • Użytkowniczka
  • PipPipPip
  • 79 postów
Reputacja: 23
Dobra

Napisano 25 maj 2008 - 10:12

Lepszy bałaganiarz. Z tym się przynajmniej bym nie wynudziła;)
  • 0

#3 nebulea

nebulea

    Świeża Użytkowniczka

  • Świeża Użytkowniczka
  • Pip
  • 7 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 09 czerwiec 2008 - 12:16

Ja chciałabym kogoś "po środku". "Kota" dostałabym z facetem, który WOGÓLE nie przywiązuje uwagi do jakiegokolwiek porządku, i z takim, który ma nerwicę natręctw na punkcie przeinterpretowanej harmonii.
  • 0

#4 Lilli

Lilli

    Użytkowniczka

  • Użytkowniczka
  • PipPipPip
  • 31 postów
Reputacja: 14
Neutralna

Napisano 30 lipiec 2008 - 07:01

Popieram: złoty środek jest najlepszy. Mysle zresztą, ze zarówno bycie pedantem, jak i skrajnym bałaganiarzem to patologia. Na szczęscie znam samych normalnych facetów - dbają o higiene i bałaganią w normie :)
  • 0

#5 Mysia

Mysia

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 25 postów
Reputacja: 13
Neutralna

Napisano 30 lipiec 2008 - 07:43

Wolę bałaganiarza.Odstraszają mnie faceci,którzy przesadnie dbają porządek.
  • 0

#6 Lilli

Lilli

    Użytkowniczka

  • Użytkowniczka
  • PipPipPip
  • 31 postów
Reputacja: 14
Neutralna

Napisano 31 lipiec 2008 - 08:04

Bałaganiarz - miła rzecz, ale tylko do pewnej granicy...
Ostatnio znalazłam w sieci wypowiedź dziewczyny, ktora zerwała z chłopakiem, kiedy zaprosił ja do domu pod nieobecnośc mamusi i... panował tam taki bałagan i brud, ze trudno opisac. Poczestował ja herbata w sloiku po dżemie (nie umytym rzecz jasna), poniewaz zlew był pełen brudnych szklanek. Kiedy ironicznie wspomniała, ze mogł w sumie nalać ta herbatę do puszki po piwie, to spojrzał na stos pustych puszek i pokręcił glową: Nie, do puszki niewygodnie się nalewa...
  • 0

#7 MoniQa

MoniQa

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 126 postów
Reputacja: 211
Bardzo dobra

Napisano 31 lipiec 2008 - 08:36

Przewróciło się niech leży cały luksus polega na tym
że nie muszę go podnosić będę się potykał czasem
będę się czasem potykał ale nie muszę sprzątać

zapuściłem się to zdrowo coraz wyżej piętrzą się graty
kiedyś wszystko poukładam teraz się położę na tym
to mi się wreszcie należy więc się położę na tym

coś wylało się nie szkodzi zanim stęchnie to długo jeszcze
ja w tym czasie trochę pośpię tym bezruchem się napieszczę
napieszczę się tym bezruchem potem otworzę okna

w kątach miejsce dla odpadków bo w te kąty nikt nie zagląda
łatwiej tak i całkiem znośnie może czasem coś wyrośnie
może ktoś zwróci uwagę ale kiedyś się wezmę

zapuściłem się to zdrowo cały luksus polega na tym
łatwiej tak i całkiem słusznie może czasem coś wybuchnie
będę się czasem potykał ale kiedyś się wezmę


Elektryczne Gitary
  • 0

#8 SySuNiA 90

SySuNiA 90

    Precylowy Weteran

  • Emeryt
  • PipPipPip
  • 719 postów
Reputacja: 480
Bardzo dobra

Napisano 01 sierpień 2008 - 05:31

bałaganiara.. ale do pewnej granicy.. ale i tak sprzątam to potem..ale nie tak że wycieram 100razy to samo..
  • 0

#9 santogold

santogold

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 16 postów
Reputacja: 8
Neutralna

Napisano 01 sierpień 2008 - 05:39

ja zdecydowanie pedant. nie moge zniesc np. jak mam rozwalone lozko, mam balagan na biurku, kwiat wiednie itd.
  • 0

#10 ~Nikitka~

~Nikitka~

    Użytkowniczka

  • Użytkowniczka
  • PipPipPip
  • 190 postów
Reputacja: 117
Dobra

Napisano 29 wrzesień 2008 - 04:37

ani taki ani taki najlepiej taki ktory lubi porzadek ale umie rowniez nabrudzic :-)
  • 0

#11 eawier

eawier

    Użytkowniczka

  • Użytkowniczka
  • PipPipPip
  • 118 postów
Reputacja: 16
Neutralna

Napisano 07 październik 2008 - 08:04

Z bałaganiarzem dostałabym szału jakbym musiała po nim wszystko sprzątać, natomiast z pedantem żyję, więc też nie jest lekko. Wszystko musi być ustawione pod linijkę, co również doprowadza mnie czasem do wściekłości. Ale poza tym jest w porządku. Nigdy nie zapomniał o urodzinach czy rocznicy ślubu. Niektórzy mówią, że on ma bardziej kobiecy charakter. Może to i prawda, ale kiedy trzeba jest prawdziwym mężczyzną, więc nie mogę narzekać.
  • 0

#12 magdaa1980

magdaa1980

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 23 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 11 październik 2008 - 05:23

nie wpadajmy w skrajności. Najlepiej po środku . ;)
  • 0

#13 Guest_Kuler_*

Guest_Kuler_*
  • Guests

Napisano 17 październik 2008 - 07:06

Ja jestem jak by po środku zawsze zostawiam po sobie porządek ; )
  • 0

#14 roberto610

roberto610

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 171 postów
Reputacja: 85
Dobra

Napisano 17 październik 2008 - 07:15

nie mam żadnej z tych rang, bo podobno już nie jestem nawet bałaganiarzem tylko zwykłym niechlujem :D:D:D:D:D:D:D::D:D:D:D:D:D:D
  • 0

#15 Aspiryna23

Aspiryna23

    Platynowa Precylowiczka

  • Platynowa Precylowiczka
  • PipPipPip
  • 5540 postów
Reputacja: 877
Bardzo dobra

Napisano 17 październik 2008 - 07:26

Chyba jedna jak dla mnie bałaganiarz, bo z bałaganiarzem nauczyłabym się żyć, to by była niezła szkoła kompromisów, a z pedantem chyba nie z racji tego, iż ja też jestem bałaganiarą.Dołączona grafika Nawzajem byśmy się doprowadzali do szału: On wypominaniem mi krzeseł uginających się pod ciuchami, a ja jemu tę zakichaną małostkowość. A z bałaganiarzem, to bym się przynajmniej nie nudziła gdybyśmy np. uznając, że np. ciuchowy bałagan nas przerasta zabrali się za sprzątanie i np. dla uatrakcyjnienia sprzątanka przebierali się w coraz to inne ciuchy paradując przed sobą. Poza tym ja nie nazywam bałaganu bałaganem, tylko twórczym bałaganem, wiem, wiem wymówka, ale zawsze jednak. Pedant, to nie jest, to co tygrysek lubi najbardziej.Dołączona grafikaDołączona grafika
  • 0

#16 stupidmf

stupidmf

    Użytkowniczka

  • Użytkowniczka
  • PipPip
  • 13 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 26 październik 2008 - 01:19

punktualni, ułożeni pedanci nudni są.. ; )
  • 0

#17 lipiec67

lipiec67

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • Pip
  • 8 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 09 listopad 2008 - 10:01

Przerażają mnie skrajności. Oba typy są nie do zaakceptowania.
  • 0

#18 nucha

nucha

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 36 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 14 listopad 2008 - 06:10

z dwojga złego wole bałaganiarza
byśmy sobie we dwójkę syfili uroczo :)
  • 0

#19 skaia17

skaia17

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 1 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 15 listopad 2008 - 01:46

najlepszy byłby mix ;] ale jeśli mam do wyboru tylko te dwie opcje to jednak lepszy bałaganiarz ;]
  • 0

#20 logos63

logos63

    Użytkowniczka

  • Użytkowniczka
  • PipPipPip
  • 38 postów
Reputacja: 113
Dobra

Napisano 15 listopad 2008 - 09:46

Wybieram bałaganiarza. Pedanci przerażają mnie.
  • 0