Skocz do zawartości




Zdjęcie
- - - - -

Straszne historie, Legendy miejskie, Niewyjaśnione opowiadania (Creepypasty)

creepypasty historie legendy miejskie niewyjaśnione opowiadania straszne

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
68 odpowiedzi w tym temacie

#61 GerardVs

GerardVs

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 4 postów
Reputacja: 9
Neutralna

Napisano 21 październik 2011 - 04:48

Blady Sen
Zaczyna się to w taki sposób,że praktycznie natychmiastowo po położeniu się zasypiam. Sen zaczyna się od momentu gdy schodzę schodami do mojej piwnicy w klatce blokowej widze na samym dole czarno włosego człowieka (strasznie bladego) z czarnymi wielkimi oczami wpatrzonymi we mnie i śledzące mnie wzrokiem.Dziwne jest to,że z tych oczów ciekła mu jakaś czarna substancja jakby ciemne łzy.Jego twarz była jakby martwa ponieważ bez emocji po prostu zamknięte usta i pusty wzrok.Gdy zszedłem na dół lekko się uśmiechnąłem i powiedziałem "dzień dobry".
Lecz gdy się obróciłem ktoś (pewnie on :zniesmaczony:) mnie uderzył w tył głowy czymś twardym jakby prętem.Straciłem przytomność.I znowu schodzę na dole ten sam koleś lecz tym razem minąłem go nie obracając się otworzyłem pierwsze drzwi prowadzące na korytarz i drugie prowadzące do mojej piwnicy i coś mnie podkusiło bym się odwrócił i niestety zrobiłem to.Zobaczyłem tylko tego samego człowieka który biegł do mnie z całą prędkością i z gniewem na twarzy.Starałem się zamknąć drzwi od piwnicy ale on uderzył w nie z ogromną siłą i przewrócił mnie na ziemię po czym wziął z półki młotek i jego wyraz twarzy znów zrobił się martwy. Po tej zmianie zaczął mnie nim okładać z ogromną siłą takim samym ruchem wyprostowanej ręki z bezwzględną miną. Umarłem...
Gdy się obudziłem był ranek a ja byłem blady, mokry i miałem czarne włosy...(z tym ostatnim żartuję bo i tak mam czarne włosy :P)
  • 0

#62 CybstrzakiCOM

CybstrzakiCOM

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 11 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 21 październik 2011 - 05:20

Bardzo ciekawe i oryginalne :)
  • 0

#63 DWMT

DWMT

    Precylowy Weteran

  • Emeryt
  • PipPipPip
  • 202 postów
Reputacja: 75
Dobra

Napisano 25 październik 2011 - 04:19

Jakże zaiste jest Twe opowiadanie ;D

Nie no, fajne ;)
  • 0

#64 YELON

YELON

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 45 postów
Reputacja: 76
Dobra

Napisano 28 październik 2011 - 05:15

W sumie może będzie pasować do tematu:
http://mojasd.ovh.org/ghosttown_classic/chapter1.html
]

Użytkownik Naz7704 edytował ten post 07 styczeń 2013 - 01:14

  • 0

#65 Silenaa.

Silenaa.

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 1 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 10 listopad 2011 - 09:45

Opętana przez szatana.
Może większość uzna mnie wariatkę i psychicznie chorą, ale wiem coś co wiem tylko ja i ci co tego doświadczyli też. Każdego dnia budzę się z niepewnością nie wiem co mi się przydarzy czy to wszystko powróci i znów będzie mnie nękać.? Gdy idę spać nie wiem czy zdołam się obudzić to co mi się śni jest straszne, dlatego boje się zasypiać zawsze staram walczyć się ze zmęczeniem by nie zasnąć. Często budzę się zlana zimnym potem.. i co wtedy robię? Nic po prostu nie wiem co. Serce bije mi jak młot.! Pomocy.! Nikt mnie słucha nikt nie wierzy. Kto jest moją ostatnią deską ratunku ? Cisza i mrok coraz bardziej mnie przeraża czy ktoś umie mi pomóc ? Przyjaciele, których straciłam, bo nie mogli znieść mojego strachu do wszystkiego? Rodzina już dawno o mnie zapomniała po tym jak pewnego wieczoru w moim pokoju wszystko zamieniło się w pył i proch? Zamknęli mnie w wariatkowie na 2 lata . Dlaczego? Uznali, że jestem ciężko chora. Nie odwiedzali mnie, a ja coraz bardziej samotna zagubiona.. Moja deska ratunku nadeszła. Siedziałam w izolatce gdy przyszedł ksiądz. Chciał się dowiedzieć czy nic mnie nie nawiedza,ale nie mógł do mnie podejść gdy próbował zrobić krok ja krzyczałam, ale nie był to mój głos,wydobywał się nie z gardła lecz z duszy, która nie należała do mnie teraz już nie... Walczyłam i poległam. Gdy konałam z oczy spłynęła mi łza, która wydawała się być czymś w rodzaju prośby o pomoc, cierpienia. Ludzie,którzy to widzieli nie umieli mi pomóc nawet ksiądz widząc to uciekł przerażony. Nie stawił czoła temu z czym walczyłam do końca. Zostawili mnie a ja nie mogą nic zrobić poddałam się... Nie byłam już sobą. Wszystko czułam i widziałam, ale nic poza tym. Leżałam na Ziemi długo. Moje ciało powstało. Moich uczuć w tym czasie nie da się opisać. Czy się bałam ? Sama nie wiem uczucia, a właściwie ich brak sprawił, że nic mi nie było w stanie pomóc. Przeszłam przez drzwi zostawiając w nich wypaloną dziurę. Każdego człowieka napotkanego zabijałam. Nie chciałam tego, ale też nie mogłam powstrzymać tego co we mnie było. Doszłam do pokoju, w którym było dużo ludzi, ale ich nie zabiłam. Z moich ust znów wydobył się ten dźwięk, który rzekł do ludzi : ,,Moja obecność jak dla was jak klątwa na każdym z was ciąży. Musicie wybrać albo zginiecie i unikniecie śmierci innych albo sami ich pozabijacie klątwą,która na was ciąży.Mnie się nie da oszukać ani szantażować,bom ja szatan z piekieł" Wtedy ci wszyscy ludzie uznali to za jakiś chory dowcip,ale gdy moje oczy zaczęły robić się czerwone a głowa obracać o 360C uwierzyli,ale postanowili żyć normalnie. To coś we mnie drzemiącego zabrało moje ciało ze sobą sprowadzając na kolejnych ludzi klątwy. Żaden z tych ludzi nie zabił się. Rozsiewali śmierć dookoła wiedząc co na nich spoczywa i co staje się z każdym napotkanym przez nich człowiekiem. Szatan dotarł do domu dziecka który był mały, ale piękny. Po raz kolejny wypowiedział te słowa skierował je do małego chłopca o nieznanym mi imieniu. Chłopiec był na tyle mądry, że zrozumiał co musi zrobić.On jako jedyny przeklęty dokonał własnego zabójstwa dla ocalenia ludności. Ten mały 10-letni chłopiec dokonał czegoś czego nie był w stanie dokonać żadne dorosły, który został przeklęty. Oddał swoje młode życie by inni ludzie mogli żyć. Każdy dorosły, który został objęty klątwą umierał długo, w męczarniach a na dodatek samotnie. Pod koniec śmierci każdego z nich szatan pod moją postacią przychodził do nich. Miał przy sobie zdjęcie tego małego chłopca. Pokazywał je umierającemu i mówił ,, Zobacz, przyjrzyj się uważnie. On miał 10 lat a miał więcej odwagi niż wy razem wzięci. Wykonał coś na co was nie było stać przez tyle czasu. " Po czym kończył jego męki na ziemi i zabierał go do siebie do piekła na wieczną mękę. Mały chłopiec ocalił bardzo dużo ludzi, ale nikt tej historii nie zna oprócz mnie i szatana. Moja historia wydaje się być bajką,albo niedorzecznością, ale ile razy słyszeliście o samobójstwach ludzi którzy byli szczęśliwi? Ile zaginięć nastąpiła do czasu kiedy opisałam tą historię? Zapewne mnóstwo. Jak jestem w stanie ją napisać gdy drzemie we mnie szatan ? Zawarłam z nim pakt. On nie może mnie wiecznie posiadać więc po jakimś czasie musiał by mnie zostawić. Ja zawarłam z nim pakt, dał mi wszystko opisać i ostrzec zwykłych nie wierzących ludzi jak wy w zamian za moje ciało na całą wieczność. Ostrzegam was więc przed tym co mi się przydarzyło. Pomóżcie sobie zanim i dla was będzie za późno. A kto wie może już jesteście przeklęci i wiecie o tym albo i nie ? Ni ta historia będzie przestrogą dla każdego śmiałka i niewierzącego.





Nie wiem jak u was, ale ja to czytając myślałam, że oszaleję. Dostałam ta wiadomość w e-mailu. Bez adresata. Nie wiem co to może oznaczać na żadnym portalu nie ma tej historii w internecie itp. Co mam o tym myśleć. ? :|
  • 0

#66 renia12113

renia12113

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 9 postów
Reputacja: 67
Dobra

Napisano 11 styczeń 2012 - 12:32

Rodzinka w składzie: mama, tata, i 5 dzieci zamieszkali w pewnym domu. Ludzie mówili, że w tym domu straszy. Oni się nie przejęli tym. W domu nie było nic prócz jedynego, pustego obrazu. Próbowali go zdjąć na różne sposoby - nie dało się. Wreszcie dali sobie spokój i zaczęli się rozpakowywać. Co kilka nocy z obrazu spływała krew. W tym samym czasie, ktoś z rodziny umierał. W ten sposób umarło już dwoje dzieci - Natala i Bartek. Oboje mieli po 13 lat. Gdy następnym razem obraz zaczął krwawić, Madzia szła do łazienki. Przechodziła koło obrazu. Obraz zwykle był czysty - nic nie było na nim namalowane. Tym razem na obrazie był krwawy napis: NIE OGLĄDAJ SIĘ ZA SIEBIE. Ale ciekawość zżarłą Madzię. Obejrzała się za siebie i...nic już więcej nie zobaczyła. Ktoś a raczej coś wbiło jej kuchenny nóż prosto w serce. Zwłoki Madzi przeniesiono do jej łóżka. Następnego dnia rodzice zaczęli wieżyć w klątwę przeklętego obrazu. Postanowili z pozostałą dwójką dzieci się wyprowadzić. Niestety dom stanął w płomieniach. Nic nie ocalało. Jedynie przeklęty obraz wisiał w powietrzu jakby wisiał na niewidzialnej ścianie. Z jego ram płynął strumień krwi. Na obrazie był tylko krzywy krwawy napis: ŻEGNAJCIE...
  • 0

#67 Ilyusha

Ilyusha

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 17 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 03 styczeń 2013 - 11:46

jestem zbyt leniwa by to przeglądać, więc czy mógłby mi ktoś zrobić listę tutejszych strasznomakaronów? wtedy będę wiedzieć co wrzucić żebyście się posrali ze strachu..
  • 0

#68 Railgun

Railgun

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 91 postów
Reputacja: 64
Dobra

Napisano 07 styczeń 2013 - 09:12

Ah, pamiętam te czasy, gdy czytanie czegoś takiego wywoływało u mnie dreszcze. ;P To było jeszcze parę lat temu... To były dobre czasy. :D
  • 0

#69 DWMT

DWMT

    Precylowy Weteran

  • Emeryt
  • PipPipPip
  • 202 postów
Reputacja: 75
Dobra

Napisano 03 sierpień 2013 - 09:19

nie znacie nowszych?;p
  • 0