Skocz do zawartości




Zdjęcie
- - - - -

najlepszy kawał jaki słyszeliście...

kawał najlepszy słyszeliście

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4067 odpowiedzi w tym temacie

#21 elektrykziom

elektrykziom

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 1 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 19 październik 2008 - 12:25

Kto wymyślił drut miedziany? Szkoci kiedy się bili jednego centa.
  • 0

#22 fallout1982

fallout1982

    vide cui fidas

  • VIP
  • PipPipPip
  • 4119 postów
Reputacja: 1368
Świetna

Napisano 20 październik 2008 - 11:21

Pewna panienka z tzw. prowincji namiętnie kochała kino. Cały ten filmowy świat kusił tak mocno, że postanowiła zostać aktorka. Nie była zbyt rozgarnięta, więc nie wiedziała jak się do tego zabrać. Ktoś znajomy poradził jej:
- Skontaktuj się z Polańskim, ten podobno lubi pomagać dziewczynom...
Któregoś dnia będąc w Warszawie udała się do Polsatu. Zagubiona wśród wielu ludzi w budynku, nie wiedziała gdzie iść. Korytarzem akurat przechodził jakiś młody facet z wielkim statywem na plecach. Wyglądał na ważnego, wiec panna zagaduje:
- Przepraszam pana, bardzo zależy mi na rozmowie z Romanem Polańskim. Czy mógłby mi pan pomóc?
- Dziewczyno, Polański mieszka we Francji i załatwienie takiej rozmowy to co najmniej 300 złotych. Masz tyle!?
Panienka:
- Nie mam żadnych pieniędzy, ale zrobiłabym wszystko aby porozmawiać z panem Polańskim.
- Wszystko??
- Tak... Wszystko!!
Po takim oświadczeniu, facet każe dziewczynie iść za sobą.
Wchodzi do najbliższego pustego pokoju i mówi do niej:
- Zamknij drzwi i chodź tu.
Zrobiła to co powiedział. A on wtedy:
- Klękaj na kolana i otwórz ten suwak. Otworzyła.
- Wyjmij to co tam jest.
Wyjęła, trzymając rzecz w obu rękach. Wtedy facet powiedział:
- Dobra, zaczynaj.
Dziewczyna zbliża usta i cichutko:
- HALO... PAN ROMAN???
  • 0

#23 turtelo

turtelo

    Użytkowniczka

  • Użytkowniczka
  • PipPip
  • 22 postów
Reputacja: 285
Bardzo dobra

Napisano 21 październik 2008 - 08:18

Rozmawiają dwie blondynki:
- Wiesz, kupiłam sobie skunksa.
- I co?
- Zajebiście robi minetkę.
- No tak, ale co ze smrodem?
- Dwa dni rzygał, ale później się przyzwyczaił.
  • 1

#24 McAffey

McAffey

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 40 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 21 październik 2008 - 08:52

Szła baba pod górkę, zmęczyła się, więc pobiegła:D
  • 0

#25 virus1992

virus1992

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 6 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 22 październik 2008 - 08:11

wchodzi blondynka do windy a tam schody
  • 0

#26 ona_21

ona_21

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • Pip
  • 8 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 23 październik 2008 - 10:36

- Proszę Pani ja się chyba w Pani zakochałem - mówi swojej nauczycielce ośmioletni Jasio.
- Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci.
- Ja też, będziemy uważali.

Jasiu kupił sobie nowe lakierki tak świecące, że mógł się w nich przeglądać. Przychodzi Małgosia i patrzy:
- o Jasiu kupiłeś sobie nowe lakierki?
- Mogę nawet zobaczyć Twoje majtki.
Podsuwa nogę mówi:
- Czarne w białe kropki.
Małgosia zaraz pobiegła i zmieniła. Przychodzi:
- Jakie teraz mam?
- Czerwone z kwiatuszkami.
Poszła nie założyła żadnych.
- O ku***a, nowe buty i już dziura.

Siedzi w więzieniu dwóch złodziei, jeden szczerbaty a drugi ślepy. Szczerbaty mówi:
- Wiesz co, ja przegryzę kraty a Ty będziesz patrzył, czy ktoś nie idzie.

Teściowa chciała sprawdzić zięciów czy ją w ogóle lubią. Postanowiła, że wskoczy do studni i będzie udawała, że się topi. Jak wskakiwała trzymała się liny. Przyjechał pierwszy zięć, no to teściowa buch do studni. Zięciu podbiega, patrzy - teściowa. Wyciąga ją ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem stoi maluch z napisem - Od teściowej dla zięcia.
Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ją ratuje. Rano wstaje, a tam polonez z napisem - Od teściowej dla zięcia.
Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni odcina linę, na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano wstaje a tam ferrari z napisem - Dla kochanego zięcia - teść.

Jest Zadyma, Kultura i Spierdalaj. Zadyma zaginęła. Poszli na komisariat. Spierdalaj mówi:
- Ja to załatwię.
Policjant:
- Imię i nazwisko.
- Spierdalaj.
- Gdzie Twoja kultura?
- Za drzwiami.
- Szukasz zadymy?
- Od trzech dni.

Jadą pociągiem: Polak, Rusek i Niemiec.
Nagle coś zaczęło kapać z sufitu, a Rusek na to:
- To wódka, to wódka!
Wziął kieliszek i zaczął pić.
A Niemiec na to:
- To whyski! To whyski!
Wziął kieliszek i zaczął pić.
A Polak na to:
- To nie wódka, to nie whyski, to mój Azor szcza z walizki!
  • 0

#27 aniska9

aniska9

    Użytkowniczka

  • Użytkowniczka
  • PipPip
  • 18 postów
Reputacja: 115
Dobra

Napisano 25 październik 2008 - 06:20

Przychodzi baba do lekarza z córką.
- Panie doktorze, coś się mojej córce stało. Coś jej na oczy padło. Wytrzeszczu dostała.
Lekarz spojrzał.
- Wie pani co, niech jej pani lepiej kucyki poluzuje.
  • 0

#28 paputto1989

paputto1989

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 4 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 27 październik 2008 - 12:25

Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko. Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się sprzedawcy:
- Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
- Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
- 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo?
- Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa.. Ona potrafi świetnie robić laskę!
Kobieta nie zastanawiając się długo kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynności. Gdy nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych zdolnościach. Facet był nieco sceptyczny, ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora. Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne garnki i patelnie. Zdumiona kobieta spytała:
- Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie?
- Jak tylko żaba nauczy się gotować - wypierdalasz!




Facet nazywał się Wilson i miął fabrykę sprzętu żelaznego: śrubki, gwoździe, nakrętki, łopaty, grabie itp. Postanowił zatrudnić gościa od reklamy żeby nakręcił mu film reklamujący jego gwoździe. Więc facet przychodzi po tygodniu i pokazuje mu film, a tam rzymski żołnierz przybija gwoździami Jezusa do krzyża, pod spodem napis "Gwoździe Wilson utrzymają wszystko".
Wilson wpada w szal, mówi że nie może czegoś takie puścić w TV itp., że jego by ukrzyżowali za taki film itp. nie, ma przyjść za tydzień z innym filmem i nie ma tam być Rzymianina krzyżującego Jezusa. Facet przychodzi po tygodniu i pokazuje film, a tam ukrzyżowany Jezus i żołnierz stojący obok z założonym rękami i napis : gwoździe Wilson utrzymają wszystko... Wilson się wściekł , nie można tego puścić w TV , itp., chce filmu ale bez ukrzyżowanego Jezusa. Facet od reklamy zrobił kwaśna minę i poszedł. Wraca za tydzień i pokazuje 3 film. Tam widać taka górkę i kawałek pola. Chwila ciszy. Potem zza górki wybiega jakiś gość w łachmanach, długie włosy, zaniedbany itp. zbiega z tej górki , i przez pole zapierdala oglądając się co chwile do tylu. Chwila ciszy. Wybiegają rzymscy żołnierze i za nim przez to pole.

Jeden się zatrzymuje przy kamerze i dysząc mówi "Gdybyśmy mieli gwoździe Wilsona...."




hehe POZDRO
  • 0

#29 matabel

matabel

    Precylowicz

  • Precylowicz
  • PipPipPip
  • 616 postów
Reputacja: 1232
Świetna

Napisano 27 październik 2008 - 09:09

Polak, Murzyn i Żyd złapali równocześnie złotą rybkę. Sprawa dziwna bo jak tu rozdzielić życzenia. Rybka po długim namyśle zdecydowala, że każdemu przypadnie jedno życzenie do spełnienia.
Pyta się Murzyna:
- Co Ty byś chciał ? Murzyn odpowiada:
- Chciałbym, żeby wszyscy murzyni wrócili do Afryki i stworzyli jedno wielkie państwo. Rybka dalej pyta:
- Żydzie a co Ty byś chciał?
Żyd:
- No.....ja podobnie, żeby wszyscy Żydzi wrócili do nas.....
Rybka pyta Polaka:
- A co Ty byc chciał ?
Polak:
- Hmmmmmm......teraz to już nic!
  • 0

#30 Ojciec Dyrektor

Ojciec Dyrektor

    Super Precylowicz

  • Super Precylowicz
  • PipPipPip
  • 3097 postów
Reputacja: 1493
Świetna

Napisano 29 październik 2008 - 04:01

Sieka dwóch murzynów z mostu
-Ale zimna woda
-Noo i muliste dno.

Rusek, Niemiec i Anglik skakali z pomostu. To co powiedzą w ostatniej chwili w to zamieni się woda.
Pierwszy Niemiec Przed skokiem krzyczy "PIWO!!!", zgodnie z zasadą woda zamieniła się w piwo.
Następny Rusek Przed skokiem krzyczy "WÓDKA!!!", zgodnie z zasadą woda zamieniła się w wódkę.
Ostatni Anglik, biegnie i nagle się poślizną na pomoście, krzykną "SHIT!!", zgodnie z zasadą woda zamieniła się w Gów***. :)
  • 0

#31 matabel

matabel

    Precylowicz

  • Precylowicz
  • PipPipPip
  • 616 postów
Reputacja: 1232
Świetna

Napisano 30 październik 2008 - 10:01

Czym się różni seks pozamałżeński od małżeńskiego?
Tym, czym polowanie od świniobicia

Kochanie mam AIDS
-Ja też
-Żartowałam
-To już nie będziesz
  • 0

#32 miszka85

miszka85

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 1 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 05 listopad 2008 - 10:04

co to jest małe brązowe i puka w szybke ??
































dziecko w piekarniku

co robi żyd na dachu z bejsbolem w ręku ??





...szuka dymu
  • 0

#33 matabel

matabel

    Precylowicz

  • Precylowicz
  • PipPipPip
  • 616 postów
Reputacja: 1232
Świetna

Napisano 06 listopad 2008 - 09:32

Co mówią jądra przy stosunku ?

- Szef zapier...., a my się obijamy...

Jaka to jest pozycja "na żabę" ?

- Ona leży, jemu leży, a ona rechocze.

Po czym poznasz, że jesteś na zlocie Rodziny Radia Maryja?

-W ciągu 2 dni spotykasz 10 000 kobiet i żadna nie jest w Twoim typie.

Pielęgniarka do pacjenta:
- Takiego chamskiego pacjenta to jeszcze nie operowaliśmy, przez całą operacje klął pan jak furman?
- A to może dlatego, że zapomnieliście mi dać narkozę.
  • 0

#34 de99ial

de99ial

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 53 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 06 listopad 2008 - 02:24

Rozmawiają dwie koleżanki.
- Słuchaj kupiłam sobie skunksa.
- A po co Ci skunks?
- Słuchaj jak on wywija językiem, jak pomaga łapkami no taka minetkę robi, jest bosski!!
- Ty... a smród?
- Na początku trochę rzygał potem się przyzwyczaił...
  • 0

#35 krisss333

krisss333

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 33 postów
Reputacja: 172
Bardzo dobra

Napisano 07 listopad 2008 - 12:40

Pewnego razu Bóg chciał sobie zobaczyć, jak żyją ludzie na Ziemi. Kazał sobie sprowadzić telewizor, włączył a tu rodzi kobieta!
Męczy się okrutnie, krzyczy, więc Bóg pyta:
- Co to jest? Dlaczego ta kobieta się tak męczy?!
- No bo powiedziałeś:"I będziesz rodziła w bólu" - odpowiada któryś anioł.
- Tak? No... Tego.... Ja tylko tak żartowałem.
Przełącza program - górnicy. Schorowani, spoceni, walą kilofami. Bóg pyta:
- A to co to jest?! Oni muszą tak się męczyć?!
- Ale sam powiedziałeś: "I w trudzie będziesz pracował"...
- Oj, "powiedziałeś, powiedziałeś" - mówi Bóg, drapiąc się w głowę - to takie żarty były, ja żartowałem... Przełącza program a tam piękna, wielka świątynia, bogato zdobiona od wewnątrz i z zewnątrz. Przed nią luksusowe lśniące samochody, w środku gromada biskupów - dobrze odżywieni, pięknie ubrani, zrelaksowani itd,itp.
Bóg się uśmiecha promieniście:
- O to mi się podoba! Co to jest?
- A to są właśnie ci, którzy wiedzą, że żartowałeś. ... ;-)


W domu spokojnej jesieni trzech dziadkow toczy rozmowe przy sniadaniu:
Pierwszy mowi: "Mam kamienie czy co? Nie moge rano zrobic siku.
Wstaje o 7-ej i pol godziny musze sie meczyc aby cos polecialo.
Drugi mowi: "Ja wstaje tez o 7-ej, siadam na kiblu i nie moge zrobic kupy!
Po godzinie wreszcie cos zrobie!"
Na to trzeci dziadek: "Ja nie mam zadnych problemow. Sikam o 5-ej, wale kupsko o 6-ej, i budze sie o 7-ej.

LIST TO CIEBIE
>
>
> Pisze do Ciebie tych kilka linijek żebyś wiedział że do Ciebie pisze. Więc jeżeli otrzymasz ten list to znaczy że dobrze do Ciebie dotarł. Jeżeli go nie otrzymasz to poinformuj mnie o tym, wyślę go jeszcze raz. Pisze do Ciebie wolno bo wiem że nie potrafisz szybko czytać. Ostatnio ojciec przeczytał w pewnej ankiecie, że najwięcej wypadków zdarza się kilometr od domu, dlatego zdecydowaliśmy się przeprowadzić dalej. Dom jest wspaniały; jest tu pralka, chociaż nie jestem pewna czy jest sprawna. Wczoraj, włożyłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło, no ale cóż. Pogoda nie jest tu najgorsza. W tamtym tygodniu padało tylko dwa razy. Pierwszy raz padało 3 dni, drugim razem cztery. Jeżeli chodzi o tę kurtkę, którą chciałeś, wujek Piotr powiedział że jeśli Ci ją wyślę z guzikami, które są ciężkie, to będzie drogo kosztowało, więc oderwałam guziki i włożyłam je do kieszeni. Ojciec dostał prace, jest bardzo dumny, ma pod sobą jakieś 500 osób. Kosi trawę na cmentarzu. Twoja siostra Julia, ta która wyszła za swojego męża, wreszcie urodziła, nie znamy jeszcze płci, dlatego Ci nie powiem jeszcze czy jesteś wujkiem czy ciocią. Jeżeli to dziewczynka twoja siostra chce nazwać ją po mnie, ale to będzie dziwne nazwać swoją córkę "mama". Nie widzieliśmy za to wujka Izydora, tego który umarł w tamtym roku... Gorzej jest z twoim bratem Jasiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki, musiał iść do domu po drugi komplet żeby nas wyciągnąć z auta. Jeżeli będziesz się widział z Małgosią pozdrów ją ode mnie, jeżeli jej nie będziesz widział nic jej nie mów.
>
Twoja mamusia
Genowefa
>
P.S. Chciałam ci włożyć parę groszy do listu, ale zakleiłam już kopertę.



Diabeł złapał Polaka, Ruska i Niemca. Zamknął ich w celi, każdemu dał psa, wagon kiełbasy i kazał nauczyć psa jak najlepszej sztuczki. Po roku wchodzi do celi Niemca. Niemiec siedzi wychudzony na pryczy, na środku siedzi spasiony na kule pies, a sufit, podłoga i ściany podzielone są na ponumerowane kwadraty.- No czego go nauczyłeś - pyta diabeł?- Odbijać się jak mu każę.- No pokaż.- Pies, 1, 7, 14, 9, 25 - i pies odbija się po oznaczonych kwadratach.- No niezłe, ale zobaczę co u innych. Wszedł do Ruska, który siedzi grubiutki na pryczy, na środku chudziutki pies.- No, a ty czego go nauczyłeś?- Tańczyć.- Tańczyć? No pokaż.- Burek, tańcz kan-kana!I pies w pięknym stylu odtańczył.- No niezłe, ale zobaczymy dalej.Wchodzi do Polaka, który siedzi spasiony na pryczy, na środku celi leży pies, sama skóra i kości, oczy w malignie, ledwo oddycha.- No, a ty czego go nauczyłeś?- Prosić.- Tylko prosić? No ale jak jestem to pokaż.Polak oderwał kawałek kiełbasy, pomachał psu nad nosem i mówi:- Azor, proś!- STEFAN, JA CIĘ PROSZĘ, DAJ MI TEN KAWAŁEK KIEŁBASY!



Ile pani ma dzieci?- Pięcioro.- Ile dziewczynek a ilu chłopców?- Pięciu chłopców.- Jak mają na imię?- Józef.- Wszyscy?- Tak.- Jak pani na nich woła?- Gdy wołam na obiad, to Józef i wszyscy przybiegają.- A jak chce pani aby jeden z nich przyszedł?- To wołam po nazwisku.



Pan z panią, romantyczna kolacja we dwoje, świece, nastrojowa muzyka... Wjeżdża szampan... Na ten widok pani oniemiała z zachwytu i wykrzykuje z egzaltacją: Proszę pana, pan nawet nie wie, jaką pan mi sprawia przyjemność! Bo ja proszę pana, uwielbiam szampana! Kiedy mogę delektować się tym niewysłowionym bukietem smaku, gdy poczuję te musujące bąbelki pieszczące me podniebienie, to czuje, jakby nagle wszystkie kwiaty zakwitły w zimie! Powietrze przesycone jest zmysłowym aromatem, świat skrzy się feerią barw, a odgłos musującego szampana jest jak miłosny szeptkochanka... słyszy pan? To jak liryka miłosna proszę pana, gdy piję szampana czuję się piękna, lepsza! Co za poezja smaku... Cóż to za uczta dla zmysłów!?... Bo po piwie to, wie pan, strasznie pierdzę...




Idzie sobie prezes pewnej firmy (każdy może dopasować do swojego) przez ulicę, stoi żebrak na ulicy i mówi:- Dzień dobry panie prezesie!- Dzień dobry, pan mnie zna?- Tak, pracowałem kiedyś u pana, ale mnie pan zwolnił.Prezes idzie dalej, widzi kolejnego żebraka.- Dzień dobry panie prezesie!- Pan też mnie zna?- Tak, pracowałem kiedyś u pana, ale mnie pan zwolnił.Idzie prezes dalej, widzi kolejnego żebraka szperającego w śmietniku.- Dzień dobry panie prezesie!- Pana też zwolniłem?- Nie, ja jeszcze u pana pracuję, tylko mam teraz przerwę na lunch...



Absolutnie pewny horoskop na trzecie tysiąclecie.Ten horoskop jest w 100% pewny! Jak widać można być sceptykiem i wierzyć horoskopom! Baran - 21 marca - 20 kwietnia To będzie twoje ostatnie tysiąclecie, w następnym już będziesz nieżywy. Byk - 21 kwietnia - 20 maja Umrzesz w czasie trwania trzeciego tysiąclecia. Bliźnięta - 21 maja - 21 czerwca Umrzesz w pierwszym stuleciu trzeciego tysiąclecia. Rak - 22 czerwca - 23 lipca Istnieje niebezpieczeństwo, że w trzecim tysiącleciu odejdziesz. Lew - 24 lipca - 23 sierpnia Korzystaj z nowego tysiąclecia, bo to będzie twoje ostatnie! Panna - 24 sierpnia - 23 września W czasie trzeciego tysiąclecia Wenus przejdzie przed Jowiszem, co w kwadracie z Plutonem spowoduje, że umrzesz! Waga - 24 września - 23 października Zdecydowanie gorsze tysiąclecie od poprzedniego, bo w czasie jego trwania umrzesz! Skorpion - 24 października - 22 listopada Przez większą cześć trzeciego tysiąclecia będziesz nieżywy! Strzelec - 23 listopada - 20 grudnia Wygląda na to, że będzie to twoje ostatnie tysiąclecie. Należy spodziewać się, że umrzesz w jego trakcie. Koziorożec - 21 grudnia - 20 stycznia Pomimo zdecydowanych postępów medycyny w trakcie trwania trzeciego tysiąclecia niestety nic się nie da dla ciebie zrobić i będziesz musiał umrzeć. Wodnik - 21 stycznia - 19 lutego Po tysiącleciu twoich urodzin nadchodzi tysiąclecie twojej śmierci. Ryby 20 lutego - 20 marca W czasie trzeciego tysiąclecia urodzi się mnóstwo ludzi, ale ty umrzesz.



Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.- Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka.Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:- Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.Mała panika na pokładzie, ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów głos...- Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka...Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę:- Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...- A teraz proszę spojrzeć w dół.Wszyscy przylepili się do okienek.- Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać żółty punkcik. To z tego żółtego pontonu mówiła dla państwa załoga!



Święty Mikołaj przyjeżdża do Etiopii, a tam same chude i wygłodzone dzieci... Zaciekawiony podchodzi do nich i pyta:- Dzieci, czemu wy jesteście takie chude?- Bo myśmy od miesiąca nic nie jadły.- Co? Nie jadły? To nie będzie prezentów!

  • 1

#36 Lookcash

Lookcash

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 1 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 07 listopad 2008 - 01:02

Kawiarnia, młoda piękna kobieta popija kawę, nagle podchodzi do niej
zalany lump, podpiera się na krześle, chwieje się i mówi do kobiety:
- Bardzo mi się spodobałaś, nie spierdol tego.
  • 0

#37 krisss333

krisss333

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 33 postów
Reputacja: 172
Bardzo dobra

Napisano 07 listopad 2008 - 01:02

Zszedł Pan Bóg na ziemię i tak spaceruje sobie, aż zaszedł na Jamajkę. Patrzy, a tam pod palmą siedzą ludzie podobnie jak i on odziani w białe szaty, z długimi włosami i palą marichuanę.- Co robicie? - pyta Pan Bóg zaciekawiony.- A palimy sobie - odpowiadają - siadaj z nami, zajaraj...No to Pan Bóg siadł i zapalił, zrobiło mu się dobrze, rozluźnił się:- Wiecie co chłopaki? Jestem Bogiem.- I o to chodzi stary, o to chodzi...
  • 0

#38 Luu

Luu

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 79 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 08 listopad 2008 - 04:02

haha, Kriss, dobre xD

Idzie naukowiec przez dżunglę i nagle wyskakują dzikusy:
- Co wybierasz śmierć czy Uru-Buru??
Ten myśli: " Śmierć jest najgorsza" i mówi
- Wolę Uru-Buru
Więc dzikusy go zgwałciły i znowu pytają:
- Śmierć czy Uru-Buru??
Ten myśli: " Śmierć jest lepsza od Uru-Buru" i mówi:
- Wybieram śmierć.
Dzikusy patrzą na wodza, a ten:
- Skazuję cię na śmierć przez Uru-Buru!!!
  • 0

#39 matabel

matabel

    Precylowicz

  • Precylowicz
  • PipPipPip
  • 616 postów
Reputacja: 1232
Świetna

Napisano 08 listopad 2008 - 11:23

Wściekła żona wita w drzwiach męża, uwalanego szminką i cuchnącego alkoholem:
- Mam nadzieję, że masz jakiś dobry powód, by zjawiać się w takim stanie o szóstej nad ranem ?!!
- No, śniadanie, ma się rozumieć...

Gdy żona wszczęła kolejna awanturę, doprowadzony do ostateczności mąż krzyczy:
- No, teraz powiem ci całą prawdę. Dziesięć lat temu zagwizdałem na taksówkę, nie na ciebie!


Facet kupił sobie fajny duży telewizor, przyniósł do domu, żona patrzy, a na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych.
- Kochanie co oznacza ten kieliszek na opakowaniu? - pyta żona.
- Jak to co? To znaczy, że zakup trzeba opić!
  • 0

#40 JaroH91

JaroH91

    Zbanowany

  • Banned Users
  • PipPipPip
  • 11955 postów
Reputacja: 1034
Świetna

Napisano 08 listopad 2008 - 12:05

Żona: Nie kłóćmy się, już dobrze? Złość piękności szkodzi...
Mąż: A, to ty nie musisz się martwic...
  • 0