Skocz do zawartości




Zdjęcie
- - - - -

najlepszy kawał jaki słyszeliście...

kawał najlepszy słyszeliście

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4067 odpowiedzi w tym temacie

#41 JaroH91

JaroH91

    Zbanowany

  • Banned Users
  • PipPipPip
  • 11955 postów
Reputacja: 1034
Świetna

Napisano 08 listopad 2008 - 12:12

Ojciec po długiej i dość głośnej przemowie teściowej kieruje prośbę do syna:
Jasiu przynieś proszę babci krem do ust.
-A który to jest, tato?
ten z napisem kropelka

Jaś do taty:
-tato czy twój ojciec był głupi
Tata odpowiada do jasia:
-chyba twój

U lekarz:
-Przychodzi baba do lekarza
z pługiem na plecach!!!
-A lekarz na to:
-Ożesz!!!!
  • 0

#42 Xiontz

Xiontz

    Użytkownik

  • Validating
  • Pip
  • 8 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 10 listopad 2008 - 03:25

- Ile jaj ma Obama?
- Oba ma.


- Czy to prawda, że Obama ma w sobie trochę polskiej krwi?
- Prawda. Jego prapradziadek zjadł polskiego misjonarza.

Siedzi kilku studentów informatyki w akademiku. Gadają, jak to oni, o komputerach, programach itp. W końcu jeden mówi:
- Panowie! Czy zauważyliście, że my nie mamy żadnych tematów poza informatyką? Pogadajmy o czymś innym!
- No dobra, ale o czym? - pytają tamci. Zapadła cisza. W końcu jeden proponuje:
- Może o dupach?
Znów zapadła cisza. Myślą, dumają, w końcu jeden nieśmiało zagaił:
- Najnowsze windowsy są do dupy...


Blondynka w informacji kolejowej:
- Ile czasu jedzie pociąg do Krakowa?
- Chwileczkę...
- Dziękuję!


Do baru wchodzi kaczor, ale nie polityk, tylko prawdziwy kaczor, taki jak na wiejskim podwórku. Gramoli się na stołek i ludzkim głosem mówi:
- Barman! Daj no pan setę i śledzika!
Wszyscy zbaranieli, bo pierwszy raz w życiu widzą gadającą kaczkę. Barman też oniemiał i stoi z rozdziawioną gębą. Kaczor się lekko zniecierpliwił:
- E, barman, pobudka! Tak to się klienta obsługuje?
Barman domknął opadniętą szczękę, klepnął się w policzek, ale kaczor siedzi tam gdzie siedział. Barman podbiegł świńskim truchtem i pyta:
- Czym mogę służyć?
- Mówiłem już: setę i śledzia! - odparł kaczor.
Barman podał co trzeba, a kaczor mówił dalej:
- Wiesz pan, ja tu obok pracuję na budowie, jestem murarzem. Codziennie po robocie będę wpadał na setkę i śledzia. Jestem solidna firma, możesz mi pan dawać na krechę.
W miarę jak kaczor mówił, wszystkim obecnym coraz niżej opadały ręce i żuchwy. Pierwszy raz coś takiego widzieli! Tymczasem kaczor łyknął kielicha, wciągnął śledzika, zlazł ze stołka i wyczłapał z baru. Po paru minutach pierwszy otrząsnął się barman. Złapał za telefon i kręci do znajomego dyrektora cyrku:
- Stary, przyjdź tu jutro, mam dla ciebie rewelację! Zarobisz fortunę! Kaczka gada ludzkim głosem! Nie, nie zwariowałem! Przyjdź, to zobaczysz!
Na drugi dzień drzwi się otwierają, kaczor wspina się na stołek i gada:
- Barman, to co zwykle!
Dyrektor cyrku, który siedział z boku, nie wytrzymał i mówi:
- Panie kaczko, mam dla pana pracę. Jestem dyrektorem cyrku i chciałbym pana zatrudnić. Oferuję znakomite warunki i świetną płacę. Co pan na to?
Kaczor podrapał się po głowie i mówi:
- Zaraz zaraz... Pan jesteś dyrektorem cyrku, tak? Cyrk to taki namiot, prawda? Namiot na piasku? To po kiego ch*ja potrzebny panu murarz?
  • 0

#43 Nesajem

Nesajem

    Użytkowniczka

  • Użytkowniczka
  • PipPipPip
  • 93 postów
Reputacja: 323
Bardzo dobra

Napisano 10 listopad 2008 - 09:29

Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci:
- Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach?
Wstaje Jasiu i mówi:
- Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus.
  • -1

#44 padmix

padmix

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 3 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 10 listopad 2008 - 10:55

Po letnim urlopie spotyka się dwóch znajomych
- Gdzie pan był na wakacjach panie Kowalski ?
- W Afryce...
- O to super... I co pan tam robił ?
- Jeździłem na safari i polowałem na plisnoły...
- Aha... A co to są te plisnoły ?
- To są takie czarne ludki... jak pan do nich wycelujesz to krzyczą - Please noo !!! :D
  • 0

#45 matabel

matabel

    Precylowicz

  • Precylowicz
  • PipPipPip
  • 616 postów
Reputacja: 1232
Świetna

Napisano 10 listopad 2008 - 11:12

Trzej Polacy wrócili z Ameryki po kilku miesiącach pracy. Przed spotkaniem z żonami postanowili iść do lekarza przebadać się, bo to nigdy nie wiadomo co człowiek złapie na obczyźnie. Wszedł pierwszy. Nie ma go pół godziny, w końcu wychodzi załamamy.
- No i co lekarz powiedział? - pytają koledzy.
- AIDS!
Wchodzi drugi, znowu go długo nie ma. Wychodzi załamany.
- No i co?
- AIDS!
Wchodzi trzeci. Nie ma go jeszcze dłużej. Nagle wybiega uradowany:
- Kiła! Kiłeczka! Kiłunia

Wściekła żona wita w drzwiach męża, uwalanego szminką i cuchnącego alkoholem:
- Mam nadzieję, że masz jakiś dobry powód, by zjawiać się w takim stanie o szóstej nad ranem ?!!
- No, śniadanie, ma się rozumieć...



- Fakt, moja żona jest dość dobrze zbudowana, ale to dlatego, że cierpi na rzadką chorobę.
- Ach tak, przykro mi... Co to za choroba?
- Bulimia Alzheimera: obżera się jak szalona, ale zapomina zwrócić
  • 0

#46 gresiu070

gresiu070

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 5 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 10 listopad 2008 - 11:54

Jasiu: tato czym się różni teoria od praktyki?
tata: idź zapytaj mamy czy przespał by się z murzynem za 2000 dolarów,
Jasiu idzie do mamy i pyta: mamo mamo przespała byś się z murzynem za 2000 dolarów??
mama: no czemu nie w końcu 2000 dolarów to jest trochę kasy,
Jasiu wraca i mówi: tato mama mówi że by się przespała,
tata: to idź zapytaj siostrę,
Jasiu idzie do Małgosi i pyta: ej siostra przespała byś się z murzynem za 2000 dolców??
Małgosia: za 2000?? no pewnie to kupa kasy, kupiła bym sobie fajne ciuchy,
Jasiu wraca do taty i mówi: tato Małgosia też by się przespała za 2000 dolarów,
tata: to się dziadka jeszcze zapytaj czy by się przespał,
Jasiu idzie do dziadka i pyta: dziadku przespał byś się z murzynem za 2000 dolarów??
dziadek: stary już jestem co mi tam mógłbym się przespać, 2000 dolarów by się napewno przydało,
Jasiu: tato tato dziadek też mówi że by się z murzynem przespał za 200 dolców,
tata: no więc Jasiu teoretycznie mamy 6000 dolców a praktycznie dwie ku*wy i jednego pedała:D
  • 0

#47 krisss333

krisss333

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 33 postów
Reputacja: 172
Bardzo dobra

Napisano 18 listopad 2008 - 09:51

Przychodzi facet do apteki i wręcza receptę. Zakłopotana aptekarka
długo ogląda ją i wytęża wzrok ponieważ na recepcie napisane jest coś
takiego:
"CCNWCMKJ DMJSINS".
W końcu rezygnuje i prosi o pomoc kolegę, Pana Czesia. Ten bez
zastanowienia bierze lekarstwo z szafki i podaje facetowi, na co ze
zdziwieniem patrzy aptekarka. Po załatwieniu wszystkich formalności i
wyjściu faceta, pyta:
- Panie Czesiu, skąd Pan wiedział co tu jest napisane?
Na to Pan Czesiu:
- A, to mój znajomy lekarz napisał
"Cześć Czesiu, Nie Wiem Co Mu Kurwa Jest, Daj Mu Jakiś Syrop I Niech Spierdala".

Żona się uparła, żeby ją Heniu zabrał na dancing. Długo jej tłumaczył, że to
bez sensu, że go to nie bawi, ale wreszcie ustąpił.
Poszli.
Wchodzą do lokalu...
- Dzień dobry, panie Heniu! - wita ich w progu portier.
Żona zdziwiona.
W sali podbiega natychmiast kelner.
- Dla pana ten stolik co zwykle?
Żona jeszcze bardziej zdziwiona.
Mąż tłumaczy, że pewnie go z kimś mylą.
Podchodzi kelner.
- Dla pana to co zwykle? A dla pani?
Żona zaczyna się wściekać.
Zaczyna się występ. Striptizerka ma właśnie zdjąć ostatni element odzieży i
pyta kto z sali pomoże jej w tym.
- He-niu! He-niu! - skanduje sala.
Tego już żonie było za wiele. Zerwała się i wybiegła z restauracji. On za
nią. Wsiedli do taksówki i jadą do domu. Ona całą drogę
robi mu wyrzuty. W końcu kierowca taksówki odwraca głowę i mówi:
- Co, panie Heniu, takiej brzydkiej i pyskatej tośmy jeszcze nie wieźli.

  • 0

#48 misia38

misia38

    Użytkowniczka

  • Użytkowniczka
  • PipPipPip
  • 53 postów
Reputacja: 31
Dobra

Napisano 18 listopad 2008 - 12:11

naprawde super, podziwiam ludzi ktorzy potrafia opowiadac kawaly i je pamietaja, ja nigdy nie moge zapamiatac nawet tego najprostrzego

dwoch ksiezy : katolicki i ewangielicki wchodza do burdelu.
po jakims czasie wychodzi ewangielicki i mowi:
- ta jest lepsza od mojej zony.
wchodzi katolicki ksiadz i po jakims czasie wychodzi:
-masz racje! - odpowiada

Rozmawiają dwie koleżanki.
- Słuchaj kupiłam sobie skunksa.
- A po co Ci skunks?
- Słuchaj jak on wywija językiem, jak pomaga łapkami no taka minetkę robi, jest bosski!!
- Ty... a smród?
- Na początku trochę rzygał potem się przyzwyczaił...

to juz bylo!!!! :P
  • 0

#49 matabel

matabel

    Precylowicz

  • Precylowicz
  • PipPipPip
  • 616 postów
Reputacja: 1232
Świetna

Napisano 19 listopad 2008 - 11:07

Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym:
- Och, przepraszam pana!
- Nie, nie, to ja przepraszam. Zagapiłem się, bo wie pan, szukam gdzieś tu mojej żony...
- Ach tak? Ja tez szukam swojej żony. A jak pańska żona wygląda?
- Wysoka, włosy płomienny kasztan, ścięte na okrągło z końcówkami podwiniętymi do twarzy. Doskonale nogi, jędrne pośladki, duży biust. Była w spódniczce mini i bluzeczce z pięknym dekoltem.
- A pańska?
- Nieważne! Szukajmy pańskiej

Lezy dziadek z babcia w lozku. Babcia zaczela robic loda dziadkowi .robi ,robi nagle przerwa ,poszla do kuchni , przyszla i kontynuluje, znowu troche powalczyla i znowu poszla do kuchni .Sytuacja powtorzyla sie pare razy , dziadek zdenerwowany mowi:
-Co ty caly czas wychodzisz do tej cholernej kuchni!
-a bo masz tyle sera ze musze przegryzac chlebem

Komendantowi komisariatu zaginęła żona. Cała załoga rozpoczęła poszukiwania, nie spali, nie jedli, szukali. Po kilku dniach zjawiają się w końcu, starszy posterunkowy występuje do przodu i zaczyna mówić.
- Panie komisarzu, mam dwie wiadomości, dobrą i złą, nie wiem, od której zacząć?
- Dawaj tą złą.
- Znaleźliśmy pańską żonę, niestety martwą, trzy dni leżała w rzece.
- A ta dobra?
- Oblepiona była rakami, chłopaki już nakupili piwa...

Nowy rodzaj stosunku płciowego " Na Urząd Skarbowy "
Mężczyzna do Kobiety
- Kochanie .... zrobimy to na "urząd skarbowy"?
- A jak to jest na "urząd skarbowy"?
- Ty masz związane ręce, a ja dobieram ci się do dupy

Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:
- Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam
wspaniale.
- Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.
- To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty
zgadniesz, która jest moją wybranką.
- Niech i tak będzie.
Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie,
naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę
- To ta ruda pośrodku.
- Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
- Bo już mnie wk.rwia !

"Pijaczek zakręcił się przypadkiem na cmentarzu.
Zauważył grabarza, zajętego swoją praca i postanowił go dla żartu
przestraszyć. Podszedł do niego od tylu i wrzasnął :"BUUUUAAA"
Grabarz ani drgnął, nawet sie nie odwrócił i kontynuował swoją
pracę. Pijaczek zniesmaczony nieudanym żartem odchodzi.
Kiedy wychodzi poza teren cmentarza, nagle dostaje łopatą w łeb i
pada na ziemię nieprzytomny.
Pochyla sie nad nim grabarz i grożąc palcem mówi:
"Straszymy, biegamy, skaczemy, bawimy sie ... ale za bramę nie
wychodzimyyyy!"
  • 0

#50 Guest_kynrad_*

Guest_kynrad_*
  • Guests

Napisano 22 listopad 2008 - 12:54

w samolocie leci beckcham, zidane, leo benhakker, i dziewczynka. i awaria w tyym samolocie a sa tylko 3 spadochrony
beckcham: jestem najslawniejszy pilkarz wiec wezme spadochron i skocze
zidane: ja tez skocze jestem najlepszy pilkarz wiec tez skocze
benchakke do dziewczynki: jestes mloda jeszcze kupe zycia masz przed soba wiec bierz ten spadochron ja nie skocze
dziewczynka odpowiada: nie sa jeszcze sa 2 spadochrony bo zidane wzial moj plecak
  • 0

#51 Narein

Narein

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 1 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 22 listopad 2008 - 01:32

O Polaku Niemcu i Rusku pod tytułem ,,Przeciążenie,,

Diabeł i polak niemiec rusek lecieli samolotem
Było przeciążenie wiec diabeł nakazał im wyżucić coś ze swoich bagardzyok to ...
Polak wyrzucił Citroena i powiedział u nas tego dużo
Rusek wyrzucił zegarek i powiedział u nas tego dużo
A niemiec wyrzucił Ruska i powiedział u nas tego dużo xD ..
  • 0

#52 Nesajem

Nesajem

    Użytkowniczka

  • Użytkowniczka
  • PipPipPip
  • 93 postów
Reputacja: 323
Bardzo dobra

Napisano 29 listopad 2008 - 02:53

Misiu z zajączkiem siedzą w jednej celi. Misiu siedzi w kącie, a zajączek cały czas
biega.
- Misiu uciekajmy stad, oni nas zabiją!
- Zajączku usiądź sobie, jesteś ze mną, nic ci nie zrobią.
Zajączek jednak po chwili wstaje i znów chodzi.
- Misiu uciekajmy oni nas zabija!
- Zajączku uspokój się i siadaj.
Zajączek siada. Otwierają się drzwi do celi wchodzi wielbłąd. A zajączek:
- Misiu uciekajmy, zobacz co oni zrobili z tym koniem!

PS.
dowcipy o zajączku są moimi ulubionymi dowcipami :P

  • 0

#53 Juras!!

Juras!!

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 5 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 01 grudzień 2008 - 11:00

Lekarz mówi do bacy
- Przykro mi, baco, ale macie raka.
Baca zasępił się, pomyślał, podrapał po głowie i pyta:
- Doktorze, a nie możecie mi napisać, ze mam łejds?
- AIDS..? No, ale dlaczego baco? - pyta zdziwiony doktor
- Ano, po pirse, to bede pirsy we wsi co ma łejds,
po wtóre, to bede miał pewność, ze po mojej śmirci mojej baby żaden nie rusy,
a po czecie, to chciałbyk zobacyć mordy tych, co juz jom rusali...



Nauczycielka fizyki chce wyjaśnić uczniom pojęcie ciepła i mówi:
- Złóżcie dłonie i pocierajcie jedną o drugą. Co się teraz dzieje?
- Robią się takie czarne okruszki! - stwierdza Jasiu.


Więzień pyta współwięźnia:
- Więc jak do tego doszło?
- Jak wchodziłem do środka, zacząłem wiercić kasę wiertarką, nagle słyszę dźwięk radiowozów, wziąłem sprzęt, pobiegłem na zewnątrz i schowałem się do klatki schodowej kilka bloków dalej.
- To jak cię wytropili?
- Przez przedłużacz...


idą dwie mrówki przez pustynię.

- kurde zatrzymajmy się, tak szybko idziemy że nóg nie czuję.
- to powąchaj moje xD


Pewnego dnia mama wysłała Jasia po chleb, dała mu 50 zł i miał przynieść resztę. Ale Jasiu, jak to Jasiu zanim doszedł do piekarni odwiedził sklem zabawkowy. Zobaczył w nim pięknego misia za 50 zł, bez zastanowienia się kupił go i wraca zadowolonyy do domu. Przed swoimi drzwiami zrozumiał, że ma problem, bo nie przyniesie mamie resztu, a na dodatek chleba nie kupił, więc poszedł do sąsiadki rozwiązać ten problem. Sąsiadnka była z kochankiem i zamin Jasiu coś zdążył powiedzieć wpzrszedł jej mąż. Kobieta jak to kobieta ukryła kochanka i Jasia w szafie mając nadzieję, że mąż się nie dowie.
Jasiu w szafie mówi do kochanka:
- chciałbym sprzedać misia.
- za ile?
- za 50 zł.
- nigdy w życiu.
- bo będę krzyczał
- ok trzymaj kasę.
- odda mi pan misia?
- przecież go kupiłem.
- bo będę krzyczał.
I kochanek oddał mu misia. Jasiu kilkanaście razy powtarzał tą operację, aż mąż poszedł i sąsiadka wypuściła go z szafy. Jasiu nic nie mówiąc poszedł do sklepu.
Gdy wrócił do domu wyłożył zakupy na stół, wszystkie rodzaje chleba, wędliny sery, kawior i wiele, wiele więcej. Mama się zazłościła, kazała mu wszystko oddać do sklepu i iść do spowiedzi. Jasiu tak zrobił, wszedł do konfesjonału. A że nie wiedział jakim zynem zgrzeszył, zaczął opowiadać całą historię ksiądzu:
- No więc chciałem sprzedać misia...
Na to ksiądz mu przerywa:
- Trzymaj stówę i spierdalaj, więcej kasy nie mam.

Albo taki:
Nowy ksiądz po raz pierwszy miał spowiadać w konfesjonale, przygotował się do tego starannie robiąc sobie listę z grzechami i odpowiadającymi im pokutami. Zaczął spowiadać ludzi, gdy w pewnym momencie podchodzi do niego dwoje ludzi z małym dzieckiem prosząc go o ochrzczenie syna. Ksiądz zgodził się od razu, taka okazja nie zdarz się często i jest to przwdziwy zaszczyt. Ale musi znaleźć sobie zastępstwo, nie było żadnego ksiądza w pobliżu, więc złapał kościelnego i mówi:
- pospowiadasz za mnie przez chwilę?
- ale przecież nie jestem księdzem, nie wypada mi
- ale to ekstremalna sytuacja. W ogóle masz tu spis grzechów i pokut, to będzie jak ja bym spowiadał.
No to kościelny poszedł do konfesjonału i spowiada ludzi. Ktoś tam mu mówi:
- Kłamałem, przeklinałem
Kościelny skrupulatnie liczy- za kłamstwo dwie zdrowaśki, za przeklinanie 3 to razem 5.
- odmówisz za pokutę 5 zdrowasiek

W pewnym momncie do konfesjonału wchodzi dziwczyna i wymiania grzechy:
- osukiwałam rodziców... (Kościelny liczy 3 zdrowaśki), wyzywałam znajomego (3 + 5 = 8 zdrowasiek), zrobiłam laskę
Kościelny szuka na liście laski i nie może znaleść. Nagle poprosił kobietę o poczekanie, a on pobiegł szukać księdza, gdy go nie znalazł podchodzi do pierwszego lepszego ministranta i pyta:
- Co ksiądz daje wam za laskę?
- Snikersa xD
  • 0

#54 marekz132

marekz132

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 79 postów
Reputacja: 67
Dobra

Napisano 02 grudzień 2008 - 08:18

przychodzi baba do dentysty zdejmuje spodnie potem majtki
lekarz pyta czy się nie pomyliła i że ginekolog piętro niżej
baba siada na fotelu i pyta - czy robił pan sztuczna szczękę mojemu mężowi
dentysta odpowiada że tak
a baba na to - to ją teraz wyciągaj !!!!!!!!!!!!!!! :D:D:D
  • 0

#55 press_kwieciu

press_kwieciu

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 35 postów
Reputacja: 14
Neutralna

Napisano 03 grudzień 2008 - 10:51

Najkrótszy kawał o pedałach:
Ten tego ;)
  • 0

#56 matabel

matabel

    Precylowicz

  • Precylowicz
  • PipPipPip
  • 616 postów
Reputacja: 1232
Świetna

Napisano 04 grudzień 2008 - 10:20

Siedzą dwa plemniki na szafie i jeden mówi do drugiego:
-ależ ta dzisiejsza młodziesz rozrzutna.

Amerykańscy turyści wybrali się na spacer do rosyjskiego lasu.
Spotykają niedźwiedzia. Wrzask, panika, rzucają się do ucieczki.
Niedźwiedź za nimi. Nieopodal, na polance biesiaduje grupa Rosjan.
Kocyk, wódeczka, zakąska, flaszeczki chłodzą się w strumyku. Pełna
kultura, nie wadzą nikomu. Nagle na polanę wpada wrzeszcząca zgraja i
przebiega przez środek pikniku. Kocyk zdeptany, wódka rozlana -
granda! Więc Rosjanie gonią intruzów i spuszczają wszystkim wpierdol.
Już trochę uspokojeni wracają na miejsce imprezy. Jeden zauważa
mimochodem:
- Ten w futrze to nawet nieźle się nap****ał ...

Kaczyński i Tusk mieli wypadek samochodowy.
Oczywiście pokłócili się czyja wina.
Kaczyński nie wytrzymał mówi:
- Donku nie kłóćmy się, moja wina
Tusk zmieszany:
- Nie no moja w końcu raczej...
Kaczyński na to sprawiedliwie:
- Wina leży po obu stronach. Nic się nie stało. Rozejm? i wyciąga piersiówkę podając Tuskowi.
Tusk pije, oddaje Kaczyńskiemu, a ten chowa ją do kieszeni.
Tusk pyta:
- A Ty nie pijesz?
- Nie, ja czekam na policję.

Idzie wiewiórka przez las, spotkał ją niedźwiedź i mówi:
- wiewiórko dajesz mi dupy bo mi się tak chce?!
Wiewiórka:
- nie bo jestem dziewicą
Niedźwiedź:
- a mam takiego znajomego jeża co Ci później zaszyje będziesz miała po problemie
Wiewiórka się zgodziła, po wszystkim poszli do jeża. Jeż jej zaszył tak jak obiecał niedźwiedź.
Znowu idzie wiewiórka przez las, spotkał ją wilk i mówi:
- wiewiórko dajesz mi dupy bo mi się tak chce?!
Wiewiórka:
- nie bo jestem dziewicą
Wilk
- a mam takiego znajomego jeża co Ci później zaszyje będziesz miała po problemie
No więc wiewiórka się zgodziła, po wszystkim poszli do jeża . Jeż jej zaszył tak jak obiecał wilk.
Znowu idzie ta sama wiewiórka przez las, spotkał ją zajączek i mówi:
- wiewiórko dajesz mi dupy bo mi się tak chce?!
Wiewiórka:
- nie bo jestem dziewicą
Zajączek
- ale mam takiego znajomego jeża co Ci później zaszyje będziesz miała po problemie
No więc wiewiórka się zgodziła, po wszystkim poszli do jeża .
Jeż tak patrzy na nią i mówi:
- gdybym wiedział żeś ty taka k***a to bym ci zamek błyskawiczny wprawił
  • -1

#57 Tomas9009

Tomas9009

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 10 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 07 grudzień 2008 - 12:28

przychodzi baba do lekarza i mówi:
-panie doktorze, mój mąż jest alkocholikiem i nie wiem co mam zrobic!
-droga pani jest tylko jedna rada... niech pani wleje do wanny spirytusu po brzegi i wrzuci tam zdechłego kota i wpusci meża do łazienki
Jak lekarz radził tak baba zrobiła wlała spirytus wrzuciła kota i zamkneła męża w łazience
mija tydzien: mąz dalej siedzi w kiblu
mija 2 tydzien: mąz dalej nie wychodzi
w trzeci tydzien baba sie wkurzyła i wlazła do łazienki
patrzy wanna pusta mąż trzyma kota i wyciskając go mówi:
-Kiciuśśś jeszcze kropelke :D


do policjanta w parku podchodzi mała dziewczynka i mówi
-przepraszam pana, czy to pana pałka?
-nie dziecko, ja swoją zgubiłem :)



dwóch pijanych kumpli sika, wkoncu jeden mówi do drugiego:
-Ty Zenuś, czemu ja leje tak cicho a ty lejesz tak Głośno?
-Bo Stasiu ty lejesz po murze a ja leje po twoim płaszczu


mąż mówi do żony:
-co byś zrobiła jakbym w totolotka wygrał?
-wziełabym połowę wygraniej i odeszła od Ciebie!
-to masz tu 3,50 i spie..alaj!!
  • 0

#58 marekz132

marekz132

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 79 postów
Reputacja: 67
Dobra

Napisano 19 grudzień 2008 - 08:33

idzie turysta szlakiem, spotyka bacę i mówi :
-baco , co baca robi
- srom
- baco a spodnie
- o KURWA !!!!!;)
  • 0

#59 misia38

misia38

    Użytkowniczka

  • Użytkowniczka
  • PipPipPip
  • 53 postów
Reputacja: 31
Dobra

Napisano 19 grudzień 2008 - 08:46

Wraca zona do domu i widzi kartka wisi na drzwiach
"sprzedam zone za 360 zl",
mówi do meza - czys ty zwariowal mnie sprzedasz i to za 360 zl skad to wziales?
Maz na to - wiesz 80 kilo wagi razy 2 zl kilo zywca plus 200 zl obraczka.
Na drugi dzien ; maz wraca i widzi kartke :
"sprzedam meza za za 1,10 zl"
maz zdenerwowany mówi - ja wszystko rozumiem ale za 1,10 skad to wzielas? A zona mówi - 2 jajka po 0,30 groszy i rurka bez kremu po 0,50 groszy!!!:cool::cool::confused:

Mówi blondynka do kolezanki:
- Wczoraj wchodze do kuchni a mój maz siedzi na taborecie i wali sobie konia!
- I co?! Zrobilas mu awanture?
Nie - zrobilam mu laske - lepiej umyc zeby niz podloge...
  • 0

#60 AiZ

AiZ

    Zbanowany

  • Banned Users
  • PipPip
  • 14 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 21 grudzień 2008 - 02:14

Murzynowi na wojnie urwało palca wskazującego. W szpitalu okazuje się że mają tylko biały palec. Murzyn mówi:
- Przyszyjcie go! Kolor nie ważny, byle ręka sprawna była.
Po udanej operacji jedzie autobusem bo domu i przygląda się swojemu nowemu palcowi, rusza nim, obraca. Mężczyzna siedzący obok zagaduje:
- O widzę, że kolega
górnik od kochanki wraca.
  • 0