Skocz do zawartości




Zdjęcie
- - - - -

Co by tu począć? Czyli pomoc dot. studiów

począć pomoc studiów

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 Dod6

Dod6

    Aktywny Precylowicz

  • Aktywny Precylowicz
  • PipPipPip
  • 2055 postów
Reputacja: 316
Bardzo dobra

Napisano 28 sierpień 2011 - 02:04

Witam wszyskich,Opiszę tu krótko o co chodzi, a potem czekam na Wasze odpowiedzi!Więc tak, chodzę do LO, kierunek mat-inf (o zgrozo.. byłem szczęśliwy, dopóki nie przekonałem się, że poziom jest "taki se"), no i tak sobie chodzę, aż mnie zastał rok maturalny.. I mam problem.. Może najpierw jakie kierunki by mnie potem interesowały, mianowicie myślałem nad informatyka, ale jednak nie, bo z programowania mi nie idzie. Rachunkowość i finanse, to mogłoby być to, ale najlepiej w Warszawie bo tu mam najbliżej. Dodam, że interesuje mnie też tworzenie stron www i dlatego mam rozkmine.. Doradźcie coś ;) jaką bym musiał pisać maturę? Inf odpada, chce na pewno mat rozszerzona, myślałem nad fizyka, ale chyba jednak nie i geografią.. Sam nie wiem, proszę o wasze opinie, pytania. Zapraszam do dyskusji i z góry dziękuje za udział :)
  • 0

#2 Jacek-Filefox

Jacek-Filefox

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 61 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 08 wrzesień 2011 - 08:36

Geografię weź. Nawet jeśli się nie przyda, możesz mieć na wszelki wypadek. Przedmiot jest tak prosty, że dziwię się ze ktoś go nie zdaje. Matematyka i fizyka też, pomyśl o rozszerzonym angielskim. A później kieruj się na polibudę. Po pierwsze niektóre kierunki mają stypendium po 1000zł, a po drugie po tej uczelni masz prace
  • 0

#3 anisocoria

anisocoria

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 228 postów
Reputacja: 89
Dobra

Napisano 21 wrzesień 2011 - 09:11

Odradzam zdawania czegoś "na wszelki wypadek"... po co? Najpierw szukaj gdzie chcesz iść na studia, później sprawdź wymagania i zdaj te przedmioty, które są wymagane, ale zdaj je najlepiej jak potrafisz. Tyle mogę Ci doradzić, najgłupsze co można zrobić to, zdać sobie coś, bo łatwe i mieć "na wszelki wypadek"...
  • 0

#4 Jacek-Filefox

Jacek-Filefox

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 61 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 22 wrzesień 2011 - 03:51

Oj , byś się zdziwił ile razy takie zdawanie na wszelki wypadek ludziom pomagało. Przecież migracja studentów to rzecz pospolita, a wówczas są potrzebne różne przedmioty.
  • 0

#5 anisocoria

anisocoria

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 228 postów
Reputacja: 89
Dobra

Napisano 22 wrzesień 2011 - 09:26

Z tych zainteresowań, które wymienił raczej mu się geografia na nic przyda. Trochę dziwi mnie rozumowanie: "jest łatwe, więc dziwne, że nikt tego nie zdaje". Jak mi coś nie jest potrzebne to nie marnuję na to czasu, ale Dod6 zrobi jak uważa. Osobiście uważam, że lepiej wybrać mniej przedmiotów i przygotować się na nie naprawdę dobrze i mieć pewność, że przyjmą na studia, niż wybrać sobie całą listę "na zapas" zdać byle jak i w rezultacie nie dostać się nigdzie.
  • 0

#6 Dod6

Dod6

    Aktywny Precylowicz

  • Aktywny Precylowicz
  • PipPipPip
  • 2055 postów
Reputacja: 316
Bardzo dobra

Napisano 05 październik 2011 - 11:27

O, nawet nie zauważyłem, że ktoś mi odpisał, miło mi ;)
Więc tak trochę przemyślałem i strasznie mi się spodobało UW, bo jednak fizyki nie chcę zdawać, bo za dużo kasy na korki na to wszystko pójdzie.
Fajnym kierunkiem był by rachunkowość i finanse, ale kurcze czy ja się na to dostanę.. Na WZ najlepiej by było, program super i pierdoły, które też mnie interesują, tak samo jak komputery. Kasa, trochę zarządzania, trochę informatyki też tu jest.. Ale takie zwątpienie mnie wzięło ostatnio.. Cieszyłbym się strasznie z tego UW, nawet na zaoczne żebym się dostał. Tylko bym musiał pocisnąć matematykę i angielski pewnie też by wypadało, a geografii jak coś to sam bym się uczył, bo to nie jest trudne ;) Problem pojawia się, jeśli chodzi o alternatywę dla tej uczelni. Macie jakieś 'zamienniki' ? Interesują mnie tylko publiczne szkoły w Warszawie, a że się dobrze nie znam i nie wiem co dobre, to pytam Was. Ewentualnie jak znacie jakieś kierunki zbliżone tematyką do tego co napisałem, dajcie znać, a będzie mi miło ;)
  • 0

#7 skullcollector1

skullcollector1

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 32 postów
Reputacja: 16
Neutralna

Napisano 06 październik 2011 - 09:32

UW nie jest uczelnią ekonomiczną, dlatego studiowanie tam Finansów i Rachunkowości, mija się z celem.

http://www.perspekty...3834&Itemid=854
  • 0

#8 Dod6

Dod6

    Aktywny Precylowicz

  • Aktywny Precylowicz
  • PipPipPip
  • 2055 postów
Reputacja: 316
Bardzo dobra

Napisano 06 październik 2011 - 04:03

Kurcze, niby ładnie to wygląda, ale znów nie chcę typowo ekonomicznej szkoły, tylko coś połączonego trochę z informatyką np.
  • 0

#9 Darcia K

Darcia K

    Użytkowniczka

  • Użytkowniczka
  • PipPip
  • 21 postów
Reputacja: 59
Dobra

Napisano 06 grudzień 2012 - 06:23

Mam nadzieję, że po łapkach nie dostanę, że się podpinam do czyjegoś tematu, ale problem, pytanie właściwie mam bardzo podobne.
Klasa III LO, profil humanistyczny. Przedmioty zdawane na maturze: angielski (rozszerzenie), polski (podstawa), matematyka (podstawa) i niemiecki (podstawa).
Początkowo myślałam - właściwie nadal się tej myśli trzymam, ale już mniej kurczliwie niż na początku - by studiować lingwistykę stosowaną, jeżeli mi nie wyjdzie: startować na filologię angielską. Teraz zastanawiam się jednak jeszcze nad bibliotekoznawstwem. Poradźcie mi, warto na to iść? Jak po tym kierunku wygląda sprawa z pracą?
  • 0

#10 hard_player

hard_player

    Paktofonika

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 151 postów
Reputacja: 12
Neutralna

Napisano 06 grudzień 2012 - 06:50

W sumie to teraz wiele się mówi o możliwościach zatrudnienia po skończeniu danego kierunku, jednak ja myślę, że skończony kierunek nie jest rodzajem jakiegoś wyroku. Jest wiele osób pracujących w niewyuczonych zawodach.

Ale do rzeczy. Jeżeli chodzi o filologię angielską, to obawiam się, że z zatrudnieniem może być bardzo, ale to bardzo krucho. Bibliotekoznawstwo jest już bardziej niszowe i tutaj może być lepiej jeżeli chodzi o pracę. Według mnie najlepszym wyborem byłaby lingwistyka stosowana i to ku temu kierunkowi powinnaś się skłaniać.
  • 0

#11 Darcia K

Darcia K

    Użytkowniczka

  • Użytkowniczka
  • PipPip
  • 21 postów
Reputacja: 59
Dobra

Napisano 06 grudzień 2012 - 06:56

To samo mówię, nikt mnie nie słucha, wręcz robi się w mojej rodzinie wszystko, byle mi studiowanie tego uniemożliwić.
Filologia angielska jest naprawdę planem najbardziej awaryjnym z awaryjnych w ogóle; studiowanie tylko i wyłącznie jednego języka nie kręci mnie w ogóle, zwłaszcza że filologów angielskich jest więcej niż psów w mojej dzielnicy...
Teraz się zastanawiam, po czym łatwiej o pracę: po lingwistyce, czy po bibliotekoznawstwie.
I nie obchodzi mnie praca jakakolwiek, byle była - no, może na początek, bo każdy od czegoś musi zacząć. Studiować będę po to, by pracować w wyuczonym zawodzie.
Jeśli ma to jakieś znaczenie, w co wątpię, jestem osobą o dużych problemach natury fizycznej, ze zdrowiem.
  • 0

#12 hard_player

hard_player

    Paktofonika

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 151 postów
Reputacja: 12
Neutralna

Napisano 06 grudzień 2012 - 07:57

Na kierunkach wymienionych przez Ciebie nie powinno być problemu z brakiem sprawności fizycznej.
  • 0

#13 krononi

krononi

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 26 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 09 luty 2013 - 06:14

Bibliotekoznawstwo?? No zastanowił bym się jeszcze nad tym. Znaleźć pracę w tym zawodzie jest jeszcze ciężej niż młodemu nauczycielowi. Wiem co mówię, ojciec jest dyrektorem biblioteki miejskiej. Jeśli chodzi o kierunki lingwistyczne. Aby znać dobrze języki nie trzeba studiować filologii. A sam język teraz to już za mało. Mam koleżankę, która skończyła lingwistykę i słyszy to na rozmowach rekrutacyjnych. Choć można to połączyć z zainteresowaniami lub pracą podjętą w trakcie studiów. A może z filologii mniej popularny język?
  • 0