Skocz do zawartości




Zdjęcie
- - - - -

Jak poprawić wzrok ?

poprawić wzrok

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
60 odpowiedzi w tym temacie

#21 Hatamoto

Hatamoto

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 152 postów
Reputacja: 89
Dobra

Napisano 21 marzec 2011 - 07:36

odpowiedz mi tylko na jedno pytanie, jak rozne "cwiczenia" ktore proponujesz moga skrocic dlugosc galki ocznej by promienie swietlne byly skupiane na siatkowce, lub jak moga wplynac na stopien zalamania swiatla przez soczewke w oku aby uzyskac ostry obraz
bo rozumiem ze twoj sposob jest skuteczniejszy niz chirurgiczno-okulistyczna korekta laserowa
  • 0

#22 anisocoria

anisocoria

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 228 postów
Reputacja: 89
Dobra

Napisano 21 marzec 2011 - 11:15

Ćwiczenia nie skracają gałki ocznej, bo to nie jest potrzebne. Należy usunąć napięcie z oczu. Przeczytaj, proszę tę książkę, bo inaczej nie zrozumiesz o czym mówię. Ja na pewno nie będę streszczać tutaj całej jego pracy...

A i jeszcze mi się przypomniał kolejny absurd "uczonych" lekarzy. Wielu okulistów twierdzi, że krótkowzroczność w pewnym okresie życia zaczyna się cofać, na rzecz pojawiania się dalekowzroczności. <tarzam się na ziemi ze śmiechu>. Co to za brednie? Lekarze robią swoim pacjentom, nadzieję na coś, co nigdy nie nastąpi, a kiedy ja przekazuję światu szansę i prawdę, to jestem wyśmiewana. Absurdem tego świata jest, to, że noszenie białego kitla i posiadanie świstka papieru upoważnia ludzi do bełkotu.
  • 0

#23 Zuzanka

Zuzanka

    Przyjaciółka Precyla

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1800 postów
Reputacja: 1254
Świetna

Napisano 21 marzec 2011 - 05:30

w tym momencie trochę przesadziłaś,nie zapominaj że na ten'świstek i biały kitel'trzeba 6 lat studiować ,a potem jeszcze robić specjalizację,a Twoje propozycje to już pogranicze szamanerii.Dopóki osoba zainteresowana nie wypowie się na temat badań,i diagnozy to sobie możemy gdybać
  • 0

#24 anisocoria

anisocoria

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 228 postów
Reputacja: 89
Dobra

Napisano 21 marzec 2011 - 06:33

Nie przesadzam ani odrobinę. Możecie sobie gdybać, jeśli to Was zadowala. MI TA METODA POMOGŁA I DZIĘKI TEMU TERAZ MOGĘ NORMALNIE WIDZIEĆ.

Co do 12 lat nauki, już wcześniej przedstawiałam analogię do nauki matematyki... Chodziło mi o to, że jeśli tyle lat studiują, to niech tę wiedzę wykorzystują. A wiele lekarzy pomimo tego, wciąż bredzi...

To nie jest szamaneria. Możesz mi wskazać, w którym miejscu, nawiązuje to do szamanerii? No nie... Tylko mi nie mów, że oceniłaś książkę zanim zdążyłaś ją przeczytać... Kolejna :/
Podpowiem Wam. TO NIE JEST SZAMANERIA, ANI MAGIA, ANI COKOLWIEK INNEGO Z TYCH DZIEDZIN. TO JEST NAUKA.

Ale co się będę produkować, sama zresztą Sekutorowi powiedziałam, że oświecanie ludzi nie ma sensu, a teraz sama to robię... Heh. Podałam Wam lekarstwo. Zróbcie z nim co chcecie. Mi się nie chce dyskutować z ludźmi, którzy nawet nie wiedzą o czym dyskutują, bo oceniają przed zapoznaniem się z treścią.

Kończę więc gadanie do ściany i tak nikt nawet nie próbuje zadać sobie trudu, aby zrozumieć. Więc co tu po mnie...

ADIEU Kochani !
  • 0

#25 użytkownik.

użytkownik.

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 67 postów
Reputacja: 39
Dobra

Napisano 23 marzec 2011 - 11:59

Oj, już nie kłóćcie się niepotrzebnie bo jeden nie czytał książki a drugi nie popiera wyczynów okulistów więc i tak każdy wie swoje.
Ja nie czytałem książki, ani nie spotkałem się z takim osobnikiem więc nikogo nie popieram.

Mogę powiedzieć swoje zdanie: Książka - "Naturalne leczenie wzroku bez okularów" zrobiła mi nadzieję, żeby nie iść do okulisty bo on na pewno powie przy rodzicach że MUSZĘ nosić okulary(a ja nie chce).


wogóle mam pytanie:

anisocoria napisała

Nie "wytężaj" wzroku, bo to prosta droga do ślepoty.


A jak patrzę na komp/TV/pod słońce to mam "trick" że właśnie przymróżam oczy.

Czy powinienem tak robić? Czy na siłę patrzeć? Albo może lepiej nic nie robić(nie przymrużać na siłę) tylko od czasu do czasu odwrócić wzrok od danego przedmiotu wydawającego światło?
A jak dłużej popatrzę bez przymrużenia to zaczynają lekko boleć mnie gałki. Czy to dobre jest ?
  • 0

#26 anisocoria

anisocoria

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 228 postów
Reputacja: 89
Dobra

Napisano 25 marzec 2011 - 03:14

Miałam już się tutaj nie wypowiadać, ale Ty pytasz. Więc odpowiem.

A jak patrzę na komp/TV/pod słońce to mam "trick" że właśnie przymróżam oczy.


Znasz już przyczynę. To połowa sukcesu.

Czy powinienem tak robić? Czy na siłę patrzeć? Albo może lepiej nic nie robić(nie przymrużać na siłę) tylko od czasu do czasu odwrócić wzrok od danego przedmiotu wydawającego światło?


Nigdy, pod żadnym pozorem nie wolno Ci patrzeć na siłę.

Przytoczę tutaj fragmenty wypowiedzi Bates'a, jako, że sama nie ujmę tego lepiej w słowa:

Z biegiem lat odkryłem, że krótkowzroczność i hipermetropia, podobnie jak astygmatyzm mogą być wywoływane na życzenie, że krótkowzroczność nie jest, jak sądzono przez długi czas, związana z używaniem wzroku do oglądania blisko położonych obiektów, ale jest związana z napięciem oka obserwującego obiekty dalekie. Napięcie przy patrzeniu blisko jest związane z hipermetropia, ponadto żaden błąd refrakcji nie był trwałym uwarunkowaniem. Odkryłem także, że niewielkie wady wzroku mogą być wyeliminowane, zaś wady poważniejsze mogą być znacznie zmniejszone.


Przede wszystkim napięcie oczu wiąże się z napięciem umysłu i we wszystkich przypadkach gdzie występuje napięcie umysłowe, zanika mentalna kontrola wzroku.(...) Lekarstwem nie jest zatem unikanie dalekiego lub bliskiego widzenia, ale pozbycie się umysłowego napięcia, które jest powodem niedoskonałego działania oka w obu przypadkach. Tysiące przypadków wykazało, że jest to wykonalne.


Naturą oka jest zdolność widzenia, tak jak naturą umysłu jest zdolność przyswajania wiedzy i wszelkie wysiłki ingerujące w ten naturalny proces nie tylko są bezużyteczne, ale udaremniają realizację założonych efektów. Stosując różnorodne środki przymusu można wtłoczyć do pamięci dziecka wiele różnych faktów, ale nie można w ten sposób sprawić, by nauczyło się czegokolwiek. Fakty pozostaną (o ile w ogóle pozostaną) spróchniałą kłodą w mózgu. Nie wniosą niczego do zdrowego procesu myślenia, a ponieważ nie zostały przyswojone w sposób naturalny, nie zostały zasymilowane, spowodują zniszczenia we wrodzonych impulsach umysłu nakierowanych na zdobywanie wiedzy. Z chwilą opuszczenia szkoły dziecko może nie tylko niczego nie wiedzieć, ale w większości przypadków może nie być już więcej zdolne do uczenia się. W ten sposób, poprzez wysiłek można chwilowo wyostrzyć wzrok, ale nie można doprowadzić go do stanu normalnego. Jeżeli taki wysiłek staje się trwałym czynnikiem, wzrok może ulec silnemu pogorszeniu, a nawet może ulec uszkodzeniu.


Oko o wzroku normalnym nigdy nie usiłuje widzieć. Jeżeli z jakiegoś powodu — ciemności lub zbyt dużej odległości — nie może widzieć jakiegoś szczegółu, przesuwa się na inny punkt. Nigdy nie próbuje uwypuklić tego punktu przez wpatrywanie się weń, jak czyni to przez cały czas oko o niedoskonałym wzroku. Jeżeli tylko oko usiłuje widzieć — natychmiast zanika normalne widzenie.


Cała trudność polega na braku trudności. Cały wysiłek polega na wyeliminowaniu wysiłku. Cała tajemnica polega na braku tajemnicy.

Powodzenia. :)
W razie wątpliwości - pytaj. Choć myślę, że kiedy przeczytasz już całą książkę, zrozumiesz wszystko.
  • 0

#27 Hatamoto

Hatamoto

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 152 postów
Reputacja: 89
Dobra

Napisano 26 marzec 2011 - 04:05

A jesli pogorszenie wzroku jest zwiazane z jakas choroba ukladowa np. cukrzyca typu I czy uciskiem na skrzyzowanie nerwu wzrokowego to lekarz tak samo zbedny jesli ma sie pod reka te wypasiona pseudomedyczna ksiazke?
Lekarz okulista to czesto pierwszy lekarz ktory potrafi zauwazyc pierwsze symptomy np. miasteni gravis, kiedy to problemy z widzeniem sa pierwsza oznaka choroby.
Stad publiczne pisanie ze po co okulista jak sie wzrok pogarsza bo jest jakas durna ksiazka uwazam za przejaw wielkiej glupoty, i takie pisanie moze zrobic szkode dla kogos kto uwierzy w twoje bzdury i nie pojdzie do specjalisty bo nie wiesz jaka jest przyczyna. Okulista nie tylko dobiera moc szkiel, jesli to takie latwe i dochodowe zeby zabrac od pacjenta kase za prawie nic to czemu sam nie poszedles na lekarza okuliste...
  • 1

#28 anisocoria

anisocoria

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 228 postów
Reputacja: 89
Dobra

Napisano 26 marzec 2011 - 06:07

A jesli pogorszenie wzroku jest zwiazane z jakas choroba ukladowa np. cukrzyca typu I czy uciskiem na skrzyzowanie nerwu wzrokowego to lekarz tak samo zbedny jesli ma sie pod reka te wypasiona pseudomedyczna ksiazke?


Trochę racji masz. W tym wypadku można się przebadać, a potem przemyśleć diagnozę lekarza.

Do Użytkownik. naprawdę, nie chcę Ci zrobić krzywdy, więc jeśli masz wątpliwości, to wybierz się do okulisty. Kiedy potwierdzi, że to krótkowzroczność, wróć i pomogę Ci ją usunąć. [Choć z drugiej strony, Hatamoto, nawet tutaj jest mi ciężko Ci przyznać rację, jako, że lekarze nieustannie popełniają błędy w stawianiu diagnoz.] Poza tym doszły mnie ostatnio słuchy, że ta metoda jest stosowana z powodzeniem w naturoterapii, więc jeśli nie masz ochoty na wizytę u zwykłego lekarza, można zainteresować się inną drogą.

Ale chyba zgodzicie się ze mną, że zanim amputuje się nogę, warto najpierw sprawdzić, czy rzeczywiście nie nadaje się ona do użytku. Kiedy się ją już amputuje, nie pozostanie żadna nadzieja. Tylko wózek inwalidzki.

jesli to takie latwe i dochodowe zeby zabrac od pacjenta kase za prawie nic to czemu sam nie poszedles na lekarza okuliste...


To co robię w życiu, jest moją prywatną sprawą. Zresztą nie bardzo rozumiem, skąd to zdziwienie. Mam się pakować w coś, co gnije we własnym rozkładającym się zacofaniu? Idąc na okulistykę, zaprzeczałabym samej sobie i swoim wartościom. Zaprzeczyłabym swoim poglądom, które wyrażają m. in to, że natura obdarzyła nas wszystkim, a my to niszczymy. Zaprzeczyłabym tym samym, swojemu dążeniu do poszukiwania przyczyn problemów, a zamiast tego żałośnie i bezowocnie hamowałabym skutki. Nie. To się po prostu przeczy nawzajem. Do tego się nie zniżę.

_________________________________________później:

Przemyślałam to i jednak nie mogę się z Tobą zgodzić Hatamoto.

Na samym początku, podałam ćwiczenie próbne. Dwie osoby w tym temacie potwierdziły, że jest ono użyteczne. W tym także autor wątku.

Co do ćwiczenia to rzeczywiście potwierdziło się to napięcie [parę razy kiedyś tak samo mi się tak robiło]


Dla mnie jest to informacja, że jego pogorszenie wzroku, jest spowodowane zwykłym napięciem. Usunął je raz, na chwilę, więc możliwe będzie usunięcie je na trwałe. Jeśli będzie chciał odwiedzić lekarza, to sam to zrobi. Chyba nie sądzisz, że jest głupi? Myślę, że chłopak ma swój rozum i sam zdecyduje to zrobić. I nie miej do mnie pretensji o to, że ludzie nie chcą się leczyć konwencjonalnie. Nie trzymam ich na siłę. Podaję tylko alternatywną drogę, każdy może sam zdecydować.

A swoją postawą reprezentujesz jedynie ignorancję. Tak samo jak większość lekarzy, masz głęboko w poważaniu zdrowie ludzi. Walczysz tylko o to, aby chodzili do lekarzy, bez względu na to, co ich tam czeka. Gdybyś martwił się o ich zdrowie, przeanalizowałbyś metodę Bates'a. Czytasz o moim uzdrowieniu, ćwiczenie próbne zostaje potwierdzone przez użytkowników, a Ty wciąż się upierasz przy swoim. Nie. Nie chcę, abyś mi uwierzył na słowo. Jeśli jesteś mądry, jeśli sądzisz, że jesteś mądrzejszy, to ok. Nie kwestionuję tego. Ale jeśli tak jest, to dlaczego nie przebadasz, nie przeanalizujesz i nie sprawdzisz?

I jeszcze jedno... Nie przypisuj mi tych wszystkich zasług. To nie jest moja metoda. To metoda Bates'a.
  • 0

#29 fafa16

fafa16

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 82 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 03 kwiecień 2011 - 09:51

Niestety innej opcji niema, do okulisty i lekarza no i laserowa korekcja wzroku- to podobno nic nie boli bo znieczulają kropelkami ale tam coś w oku przycinają więc ja bym zwalił w gacie ze stresu :)
  • 0

#30 anisocoria

anisocoria

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 228 postów
Reputacja: 89
Dobra

Napisano 03 kwiecień 2011 - 12:54

ale tam coś w oku przycinają


Co przycinają w oku?
Pozwolicie sobie "przyciąć coś w oku", nie wiedząc co?
Pozwolicie sobie zrobić krzywdę, jeśli ktoś Was zapewni, że to dla Waszego dobra?

Fafa16, przykro mi czytać taką wypowiedź. Nie wiesz na czym polega operacja oczu, piszesz "coś tam przyciąć" i na tej podstawie doradzasz innym. Zanim polecisz jakąś metodę sprawdź i się dowiedz, czy jest ona dobra.

Po pierwsze, aby przeprowadzić operację oczu, trzeba mieć ustabilizowaną wadę. Jeśli autor wątku jest osobą młodą, a jest osobą młodą, to fakt ten także zamyka drogę do operacji. Oko musi być dojrzałe, oko musi najpierw zakończyć wzrost.

Po drugie, Hatamoto atakował mnie, argumentując możliwość wystąpienia cukrzycy. W takim razie wiedzcie, że cukrzyca, także dyskwalifikuje osobę do takiej operacji.

Dodam jeszcze kwestię pieniężną. Metoda Bates'a jest całkowicie bezpłatna. Korekta oczu? Około 2 tyś. na jedno oko.
  • 0

#31 Zuzanka

Zuzanka

    Przyjaciółka Precyla

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1800 postów
Reputacja: 1254
Świetna

Napisano 03 kwiecień 2011 - 06:34

miałam się nie wtrącać ale widzę że sprawa dyskusyjna,więc może króciótko.Metoda Batesa jak najbardziej wskazana ,ale nie dla wszystkich,zresztą komu chce się czytać na ten temat .Operacje Laserem jeśli są ku temu powody są jak najbardziej skuteczne i niekoniecznie prywatnie ,na kasę chorych też robią w Katowicach w klinice okulistycznej,z reguły jak ktoś ma minus 20 dioptrii to raczej zdecyduje się na to drugie
  • 0

#32 anisocoria

anisocoria

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 228 postów
Reputacja: 89
Dobra

Napisano 03 kwiecień 2011 - 07:12

miałam się nie wtrącać


Każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania. Wtrącaj się, jak najbardziej, jeśli masz coś do powiedzenia.

Metoda Batesa jak najbardziej wskazana ale nie dla wszystkich,


Zdaję sobie sprawę, że jest jeszcze wiele nieodkrytego. Póki co nie znam nikogo, kto mógłby wyleczyć wszystkie choroby oczu, sama też jeszcze nie odkryłam, ale wiem, że sposób jest. Trzeba go tylko znaleźć. Ale chyba rozumiesz, że w przypadku najzwyklejszych wad typu krótkowzroczność, gdzie powodem jest zwykłe napięcie oka, będę zachęcać ludzi, aby sobie w ten sposób pomagali. Większość ludzi mogłaby właśnie w tej chwili wyrzucić okulary, zrzucić z siebie ciężar tego problemu i korzystać ze zdrowych oczu.

zresztą komu chce się czytać na ten temat .


A jaką wartość ma nasze zdrowie? Jaką wartość ma nasz wzrok? Ile tracimy nie widząc? Ile tracimy widząc niedokładnie? Ile tracimy, tracąc szczegóły? Świat jest piękny w szczegółach. Czyż nie warto poświęcić kilka godzin i móc dzięki temu normalnie widzieć? Naprawdę nie rozumiem takiego podejścia.. Naprawdę nie rozumiem lenistwa. Zwłaszcza, gdy chodzi o tak istotną kwestie, jaką jest nasze zdrowie.

z reguły jak ktoś ma minus 20 dioptrii to raczej zdecyduje się na to drugie


Minus 20 dioptrii to już skrajny przypadek... To już zaniedbanie totalne. Dlatego ważne jest, aby wziąć sprawę w swoje ręce i samodzielnie zadbać o siebie. Ważne jest, aby zapobiegać. Autor wątku nie miał jeszcze styczności z okularami, jego wada jest [prawdopodobnie] mała, to dopiero początek, więc należy jak najszybciej interweniować. Należy dbać, aby nigdy nie doprowadzić do wspomnianego wyżej stanu oczu.
  • 0

#33 LeeLooo

LeeLooo

    Użytkowniczka

  • Użytkowniczka
  • PipPipPip
  • 80 postów
Reputacja: 126
Dobra

Napisano 30 kwiecień 2011 - 07:28

Btw. tak do tematu.
Zaczyna mnie przerażać to, że nie dość, że mam tragiczną już krótkowzroczność (-8 dioptrii na lewym i prawym), to ostatnimi czasy moje lewe oko zaczyna mi odmawiać posłuszeństwa i w ciągu miesiąca mam wrażenie, że spadło przynajmniej o dioptrię. Około miesiąc temu byłam u okulistki, zbadała mi oczy. Noszę od 2,5 lat soczewki, powiedziała, że prawe oko super, lewe tam trochu porysowana rogówka, ale delikatnie, da się wyleczyć. Przypisała mi regenerujące krople i zaleciła częściej chodzić w okularach, rzadziej w soczewkach. Jako, że już nie jest mi do śmiechu, robiłam to, choć nie cierpię okularów.
Dzisiaj, od paru dni zauważyłam, że już róznicę widzę patrząc na oboje oczu. W prawym oku obraz ostrutki, w lewym... W okularach na lewe z pół metra nie widzę dzisiaj. Prze-ra-ża-ją-ce.
Miał tak kto? Bo zaczynam się bać, że operacji nie zrobię i oślepnę do końca >.>
  • 0

#34 anisocoria

anisocoria

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 228 postów
Reputacja: 89
Dobra

Napisano 04 maj 2011 - 05:28

Też tak miałam. Jeśli jedno oko nawala, to nawet jeśli drugie jest zdrowe, to chore będzie je "ciągnęło" i zdrowe także będzie ułomniało, aby się dopasować i wyrównać. To jest ogólnie znane w okulistyce.

Soczewki ścierają rogówkę, taka jest prawda. Dlatego okulistka zaleciła Ci okulary.

Mój znajomy, także ma sporą wadę [może trochę mniejszą niż Ty], z okularami się nie rozstaje, bo nie daje rady bez nich funkcjonować, ale wykonuje ćwiczenia rozluźniające, które polecam tutaj i jego wada się nie pogłębia, być może lekko cofa. Polecam Ci ćwiczenia relaksacyjne dr. Batesa, nawet jeśli nie zlikwidują Twojej wady, to na pewno przyniosą Ci wiele korzyści.

Pozdrawiam Cię ;)
I nie panikuj. tylko poświęć trochę czasu na zapoznanie się z książką tego lekarza, przeanalizuj, wypróbuj i być może jeśli "załapiesz" uda Ci się wyeliminować wadę całkowicie. A jeśli nie to przynajmniej zahamujesz rozwój. Szczególnie polecam palming, jako sposób na odciążenie oczu.
  • 0

#35 kamilq7042

kamilq7042

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 258 postów
Reputacja: 17
Neutralna

Napisano 16 lipiec 2011 - 03:28

ja siedze po 10h przed pc i moja wada sie cofnęła a okularow nie zakładam chodź powinienem :P
  • 0

#36 Zuzanka

Zuzanka

    Przyjaciółka Precyla

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1800 postów
Reputacja: 1254
Świetna

Napisano 22 lipiec 2011 - 10:32

ja też dużo siedzę przy kompie,okulary z antyrefleksem konieczne,pomimo że mam jeszcze dobry wzrok,to wolę o niego dbać.Chodzi o odbicie światła,i podrażnienia oczu:cool:
  • 0

#37 Pawełłłł

Pawełłłł

    Aktywny Precylowicz

  • Aktywny Precylowicz
  • PipPipPip
  • 2790 postów
Reputacja: 678
Bardzo dobra

Napisano 25 lipiec 2011 - 11:11

Jak poprawić wzrok ? hmm jeść dużo jagód :)
  • 0

#38 Zuzanka

Zuzanka

    Przyjaciółka Precyla

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1800 postów
Reputacja: 1254
Świetna

Napisano 25 lipiec 2011 - 07:26

Jak poprawić wzrok ? hmm jeść dużo jagód :)

faktycznie ,szczególnie borówka amerykańska ma korzystny wpływ ,wit.A w masełku ,zaleca się codziennie chociaż jedną kanapkę z 'prawdziwym'masłem,nie podróbą
  • 0

#39 Pawełłłł

Pawełłłł

    Aktywny Precylowicz

  • Aktywny Precylowicz
  • PipPipPip
  • 2790 postów
Reputacja: 678
Bardzo dobra

Napisano 26 lipiec 2011 - 06:14

Ja zawsze jem prawdziwe masło bo podróba jest niesmaczna :) Babcia dzisiaj jagód z lasu przywiozła to se zjem :)
  • 0

#40 kleopatraxx

kleopatraxx

    Zbanowany

  • Banned Users
  • PipPipPip
  • 230 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 27 lipiec 2011 - 03:56

kup sobie krople nawilżające i używaj
  • 0