Skocz do zawartości




Zdjęcie
- - - - -

Życie po życiu

życie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
29 odpowiedzi w tym temacie

#1 Babcia Stasia

Babcia Stasia

    Zbanowany

  • Banned Users
  • PipPipPip
  • 1013 postów
Reputacja: 587
Bardzo dobra

Napisano 12 wrzesień 2010 - 02:42

Dołączona grafika



Każdy z nas pewnie miał takie chwile, kiedy się zastanawiał nad tym, co właściwie czeka nas po śmierci. Niektórzy uważają, że nie ma nic, inni że trafimy do nieba, piekła.. czy do jakiejś krainy wiecznej szczęśliwości.. albo, wrócimy spowrotem pod inną postacią.

Jak jest z Wami? Co o tym myślicie?

W internecie można się natknąć na wiele opisów, różnych ludzi, którzy przeżyli własną śmierć. Często słyszymy o tzw. śmierci klinicznej, podczas której ludzie widzą różne dziwne rzeczy.. Czy naprawdę możemy w chwili śmierci zobaczyć długi ciemny tunel, a na końcu malutkie jasne światełko?
  • 0

#2 secutorr

secutorr

    Przyjaciel Precyl.pl

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1220 postów
Reputacja: 479
Bardzo dobra

Napisano 13 wrzesień 2010 - 06:52

Co znaczy smierc w swietle faktu reinkarnacji?
  • 0

#3 Naz7704

Naz7704

    Kombatant

  • VIP
  • PipPipPip
  • 2255 postów
Reputacja: 1722
Świetna

Napisano 21 wrzesień 2010 - 10:49

'Reinkarnacja (również: metempsychoza, transmigracja) - to pogląd, wg którego dusza po śmierci może wcielić się w nowy byt fizyczny. Np. dusza jednego człowieka może przejść w ciało nowo narodzonego dziecka lub nawet zwierzęcia czy rośliny. Samo słowo reinkarnacja jest zestawieniem dwóch członów: inkarnacja (wcielenie) i przedrostka re (oznaczającego powtórzenie czegoś). Dosłownie więc reinkarnacja oznacza powtórne wcielenie.' (W)
'Reinkarnacja stanowi jedno z podstawowych wierzeń hinduizmu, dżinizmu, wierzeń afrykańskich, orfików, pitagorejczyków, występuje w platonizmie, gnostycyzmie, kabalistyce, spirytyzmie, teozofii, antropozofii. W pewnym sensie stanowi także podstawową koncepcję w buddyzmie, jednak buddyzm łączy to z doktryną braku indywidualnej duszy (anatman).' # Reinkarnacja występuje przede wszystkim w filozofii indyjskiej i buddyjskiej. Praktycznie wszystkie szkoły tych filozofii w nią wierzą.
Idea reinkarnacji pojawiała się także w starożytnej filozofii greckiej. Zwolennikami tego poglądu byli między innymi Pitagoras oraz Platon. Przypadkami osób które twierdzą, iż pamiętają swoje poprzednie wcielenia, interesuje się również nauka. Należy tu wskazać wkład psychiatry profesora Iana Stevensona. Wśród wielu jego publikacji (niemal trzysta pozycji) jedna została również wydana w Polsce, mowa o książce "Dwadzieścia przypadków wskazujących na reinkarnację".... i Jak tu nie wierzyc?
  • 0

#4 secutorr

secutorr

    Przyjaciel Precyl.pl

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1220 postów
Reputacja: 479
Bardzo dobra

Napisano 22 wrzesień 2010 - 08:01

Dlugi ten cytat z wikipedii.
Reinkarnacja ducha/ewolucja ciala, to jedno.
Ewolucja nie zna przypadkow cofania sie w rozwoju
to samo tyczy sie ducha.

Dusza czlowieka NIE MOZE przejsc
w cialo zwierzecia lub rosliny na drodze
ewolucji, bo to by oznaczalo cofanie sie
w rozwoju.

Czlowiek tak jak karzda istota zywa
ewoluowal od najprostrzej komorki.

Najprostsze komorki wziely poczatek
od zwiazkow chemicznych.

Zwiazki chemiczne wziely poczatek
od pierwiastkow.

Ten proces w religiach i mitach
czesto porownywany jest do lepienia
z gliny a w bibli okreslony slowami:

,,...wtedy to Pan Bog ulepil czlowieka
z prochu ziemi..."
  • 0

#5 gregre

gregre

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 40 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 22 wrzesień 2010 - 02:37

gdyby to miała by reinkarnacja to na swiecie byłoby tyle samo osób (lub stworzeń) z czego wynika że inne stworzenia umierają na rzecz ludzi bo jest nas coraz więcej na ziemi,
a co jest po śmierci to się sami dowiemy wcześniej czy później...
  • 0

#6 secutorr

secutorr

    Przyjaciel Precyl.pl

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1220 postów
Reputacja: 479
Bardzo dobra

Napisano 22 wrzesień 2010 - 06:53

Ilosc ludzkich dusz to jest okreslona konkretna liczba.
Jesli to miales na mysli.

,,z czego wynika że inne stworzenia umierają na rzecz ludzi" - gregre
Tego zdania wogule nie rozumie. Skad taki wnisek?

Gdy zjesz kure, to nalerzy powiedziec ze ona umarla po to zebys Ty mugl zyc.

Ludzi moze i jest coraz wiecej na Ziemi.
Ale liczba ludzkich dusz, jest konkretna, stala i nie zmienna od poczatkow.

,,gdyby to miała byc reinkarnacja to na swiecie byłoby tyle samo osób" - gregre
I jest.
Jednak nie odradzaja sie zaraz gdy tylko umra, bo wtedy Hitler na Ziemi
przebywal by przez caly czas.

Wyobraz sobie 7 litrow wody, gdzie karzda kropla to ludzka dusza.
Planeta Ziemia to szklanka, przelewasz z zaswiatow czesc tej wody
a poniewaz jest cieplo, czesc wody ze szklanki odparowuje, wiec uzupelniasz
wode w szklance z naczynia o pojemnosci 7 litrow. Pare wylapojesz i wypelniasz
nia inne naczycie o pojemnosci 7 litorw i gdy ten pojemnik jest prawie pelny
oznacza to ze pierwszy jest juz pusty. Wtedy zaczynasz uzypelniac szklanke
z pelnego pojemnika a pare lapiesz do pustego, ale w szklance woda jest caly
czas nieprzerwalnie.

Co jest po smierci
Niektorzy dowiedza sie po smierci
inni dowiaduja sie za zycia.
  • 0

#7 gregre

gregre

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 40 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 22 wrzesień 2010 - 07:57

nie wiadomo czy liczba ludzkich dusz jest określona, nie wiadomo nawet czy jest podział dusz na ludzi, zwierzęta, rosliny(?)
nie wiadomo czy tylko ludzie maja dusze...

a do tego niezrozumienia powyżej:
jeśli liczba dusz jest ustalona (właśnie nie wiadomo czy ludzkich czy wszystkich, ale mam na myśli wszystkich)
a ludzi jest coraz więcej to w końcu dusze zwierząt odrodzą się jako dusze ludzi i na ziemi nie bedzie nic oprócz ludzi bo wszystkie dusze będą "zajęte" - jeśli można to tak nazwać i przyjąć za hipotezę...
  • 0

#8 secutorr

secutorr

    Przyjaciel Precyl.pl

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1220 postów
Reputacja: 479
Bardzo dobra

Napisano 23 wrzesień 2010 - 08:55

nie wiadomo czy liczba ludzkich dusz jest określona - gregre
Jest wiadomo.
Jest okreslona.
nie wiadomo nawet czy jest podział dusz na ludzi, zwierzęta, rosliny - gregre
Jest podzial.
Poziom swidomosci okresla istoty zywe.
nie wiadomo czy tylko ludzie maja dusze - gregre
Jest wiadomo.
Nie tylko ludzie maja dusze.

Poziom swiadomosci przeklada sie na doswiadczanie zycia
danej istoty zywej.


Ludzi NIE JEST coraz wiecej.
Ludzi jest tyle samo.
Cial ludzkich na planecie Ziemia moze przybyc ludz ubyc.
Ale ludzi/dusz, zawsze bedzie tyle samo.

ludzi jest coraz więcej to w końcu dusze zwierząt odrodzą się jako dusze ludzi - gregre
Ludzi nie jest coraz wiecej. Cial ludzkich moze byc wiecej. Jesli zwiekrzy sie ilosc
ludzkich cial, to wiecej ludzi/dusz, bedzie moglo przebywac na Ziemi.
Jesli ludzka populacja osignie maximum
Ludzie przestana sie rodzic.
Bo nie bedzie duszy kotra mogla by zamieszkac cialo.

nie bedzie nic oprócz ludzi bo wszystkie dusze będą "zajęte" - gregre

Bedzie mnostwo dusz, tak jak gwiazd na niebie i nie zdolasz policzyc
w calym nieskonczonym wszechswiecie.
A jesli to zrobisz, a Ty nigdy tego nie zrobisz,
to zanim policzysz, powstana kolejne.
  • 0

#9 gregre

gregre

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 40 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 23 wrzesień 2010 - 02:10

nie wiadomo czy liczba ludzkich dusz jest określona - gregre
Jest wiadomo.
Jest okreslona.
nie wiadomo nawet czy jest podział dusz na ludzi, zwierzęta, rosliny - gregre
Jest podzial.
Poziom swidomosci okresla istoty zywe.
nie wiadomo czy tylko ludzie maja dusze - gregre
Jest wiadomo.
Nie tylko ludzie maja dusze.



oczywiście sa to gdybania bo nie ma żadnych dowodów na określoną liczbę, podział dusz i w ogóle czy dusza istnieje, to kwestia wiary, ja patrzę z naukowego punktu widzenia

Ludzi NIE JEST coraz wiecej.
Ludzi jest tyle samo.


a faktem jest powiększająca się liczba ludzi na ziemi
  • 0

#10 secutorr

secutorr

    Przyjaciel Precyl.pl

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1220 postów
Reputacja: 479
Bardzo dobra

Napisano 23 wrzesień 2010 - 03:07

Sa dowody ze dusza istnieje.
Wpisz sobie w google zdjecia kirliana.

Na okreslona liczbe ludzkich dusz tez jest dowod.
Wyobraz sobie ze liczba ludzkich dusz jest nieskonczona
wtedy nie bylo by ewolucji czlowieka, bo jesli nawet
jakas dusza nabrala by doswiadczenia w jednym zyciu
to jest do okres zbyt krotki by z czlowieka jaskiniowego
przejsc w etap wyzszy i bardziej skomplikowany jakim jest czlowiek
wspolczesny.i.

A jak w jednym zyciu dusza prostej komorki mogla
by przejsc w skomplikowany system wielu komorek
jakim jest czlowiek jaskiniowy?

To sie kupy nie trzyma. Jedno zycie/wcielenie, to okres zbyt krotki.

Czy jest podzial na dusze ludzkie, zwierzece i roslinne.
Dusza to energetyczny zapis doswiadczej istoty zywej.
Doswiadczenia z zakresu jednej prostej komorki
jest odmienne od zakresu doswiadczen czlowieka
ktory jest zbiorem wielu komorek.

A co za tym idzie rodzaj zapisu energetznego/duszy
bedzie odmienny.

W religiach oraz mitach z calego swiata
proces tworzenia sie skomplikowanego organizmu
zlorzonego z wielu malych organizmow (komorek)
poruwnywalny jest do ,,lepienia z gliny".

,,wtedy to Pan Bog ulepil z ziemi czlowieka" - biblia
wedlug egipskich wierzen
Bog Chnum to stwórca ludzi, ktory miał na kole garncarskim ulepić człowieka i inne stworzenia.
W popol-vuch bogowie ulepili czlowieka z prochu, magki kukurydzy.

Jesli czytac gline/make/proch, jako najmniejsze skladowe ziemi
to takie porownanie jest jak najbardziej uzasadnione.

neutrino i elektrino tworza, kwarki, te tworza neutrony, protony i elektrony.
Neutrony, protony i elektrony tworza atom.
Atomy tworza pierwiaski. Pierwiastki caly swiat chemi.
Ze swiata chemi zrodzil sie swiat bakterii prostych komorek.
Z komorek zbudowane sa bardziej skomplikowane organizmy
jak rosliny i zwierzeta. itd.
  • 0

#11 Damian907

Damian907

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 15 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 16 grudzień 2010 - 06:24

A ja polecam publikację profesora Iana Stevensona "Dwadzieścia przypadków wskazujących na reinkarnację". :)
  • 0

#12 secutorr

secutorr

    Przyjaciel Precyl.pl

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1220 postów
Reputacja: 479
Bardzo dobra

Napisano 10 styczeń 2011 - 02:00

Nie ma] zycia po zyciu.
Zycie nie umiera.
To co umiera to cialo, a nie zycie.
  • 0

#13 ashan232

ashan232

    Świeżak

  • Świeżak
  • Pip
  • 2 postów
Reputacja: 10
Neutralna

Napisano 09 luty 2011 - 05:33

Witam!

Mówicie że liczba ludzkich dusz na ziemi jest stała. A co jeśli dusza nie ma ograniczeń z istnieniem na danej planecie?
Co jeśli w jednym wcieleniu żyje na planecie X w innym na Z, a w którymś następnym gdzieś na D? Tak naprawde o prawach rządzących zaświatami i procesem reinkarnacji wiemy b. mało ze względu, że nie pamiętamy jak tam jest i jakie prawa tym rządzą. Nie wiemy nawet czy można w 100% zaufać relacjom i przekazom "od istot" które mają niektórzy spirytualiści. Niestety, nie ma pewności co nas tam czeka,

Osobiście wątpię i to bardzo w to co przedstawia KK czyli sąd ostateczny i niebo/piekło. Po prostu nie wydaje mi się to zbyt sprawiedliwe. Poza tym nie spotkałem się z relacją osoby która przeżyła NDE i mówiła o tych rejonach. Zwykle pojawia się w tych relacjach tunel i światło. Czasami napotyka się jeszcze KOGOŚ. No i jest znany motyw "filmu" z życia. W to wierze, poniewaz sam tego nie doświadczyłem, ale mam przynajmniej jakieś poszlaki, a nie starą książkę służącą pewnej organizacji do trzymania się u władzy.
  • 0

#14 secutorr

secutorr

    Przyjaciel Precyl.pl

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1220 postów
Reputacja: 479
Bardzo dobra

Napisano 09 luty 2011 - 10:37

Mówicie że liczba ludzkich dusz na ziemi jest stała. - ashan232
Liczba ludzkich dusz na planecie Ziemia jest zmienna.
Liczba ludzkich dusz jest wymierna, stala i mozna je policzyc.

A co jeśli dusza nie ma ograniczeń z istnieniem na danej planecie? - ashan232
Ma ograniczenia. Ludzka dusza jest scisle zwiazana z materia z ktorej pochodzi.
,,...z prochu Ziemi powstales i do prochu Ziemi wrocisz..." - biblia

Tak naprawde o prawach rządzących zaświatami i procesem reinkarnacji wiemy b. mało - ashan232
Czlowiek caly czas sie uczy.
  • 0

#15 Railgun

Railgun

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 91 postów
Reputacja: 64
Dobra

Napisano 09 luty 2011 - 11:08

Ja wierzę w reinkarnację , ale z wyłączeniem możliwości odrodzeń w ciałach roślin , zwierząt , owadów itp. , bo moim zdaniem w dawnych czasach był to straszak dla słabych mas w celu uzyskani posłuszeństwa i dla ludzi postępujących źle . Raczej coś na zasadzie progresywnej wędrówki dusz , wcielenia na różnych światach itp.

Poza tym idea reinkarnacji była bardzo rozpowszechniona już od czasów kultur starożytnych ( np. idee Pitagorasa . Platona , starożytnych Indii , Egiptu , Esseńczyków ( odłam Judaizmu ) .

W Boga wierzę , ale nie wierzę w żadne piekło ani niebo . W sumie to uważam , że to było dobre w średniowieczu , kiedy
jeszcze Ziemia była płaska i można było łatwo je wskazać ( niebo na górze , a piekło pod powierzchnią ) . W dzisiejszych czasach , jak wiemy ta planeta ma trochę inny kształt i nie da się dokładnie określić gdzie miałyby znajdować te dwa miejsca ( chociażby z powodu ruchu okrężnego planet i wokół własnej osi oraz krążenia galaktyk ) . Myślę , że piekło było też dobrym straszakiem na podporządkowanie sobie mas społecznych . Poza tym jakoś nie leży mi wiara w kogoś , kto skazuje swoje stworzenia , które kocha najbardziej na świecie na niekończące się męki ( "a w jakiej pozycji zostaną do piekła wrzucone , w takiej pozostaną w nim na zawsze " - to zdanie pochodzi z pewnego przeczytanego przeze mnie katolickiego opracowania o piekle ) bez możliwości poprawy , podczas gdy ludzie żyjący na ziemi wybaczyli by pewnie te winy - jeśli nawet nie po milionie lat , to może po miliardzie ? A piekło jest nieskończone . I kto tu by wyszedł na bardziej miłosiernego ? Koncepcja nieba po zaledwie jednym życiu też według mnie nie trzyma się logiki , bo co np. byłoby z ludźmi którzy nie mieli nawet szansy poznania dobra albo np. jeśli ktoś cale życie był np. dobry i pracowity a ktoś inny nie mógł mu dorównać . I co wreszcie miałoby stanowić los dzieci , które umierają młodo a inni przez cała życie zmagają się z różnymi problemami .

Poza tym moim zdaniem tylko reinkarnacja wyjaśnia np. różnice w uzdolnieniach między dziećmi , które pochodzą np. z tej samej rodziny a zapewniono im wychowanie w tym samym systemie norm i wartości , a inne z kolei są ich pozbawione mimo , że pochodzą z bardzo wykształconych rodzin albo dlaczego jedne jednostki wykazują większe skłonności w kierunku pewnych idei i to już od najmłodszych lat niż inne .

Ogólnie mówiąc zagadek jest wiele . Im więcej czytam na ten temat tym bardziej jestem przekonany właśnie w kierunku idei ponownych wcieleń i rozwoju . Poza tym ciekawe są np. opracowania doświadczonych psychologów z hipnozy regresywnej .
Na obecną chwilę postrzegam to właśnie tak .
  • 0

#16 secutorr

secutorr

    Przyjaciel Precyl.pl

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1220 postów
Reputacja: 479
Bardzo dobra

Napisano 10 luty 2011 - 03:05

Ja wierzę w reinkarnację

Twoja wiara lub nie wiara nie zmienia rzeczywistosci.

z wyłączeniem możliwości odrodzeń w ciałach roślin , zwierząt , owadów itp - Railgun

Natura nie cofa sie w rozwoju.
Wszelkie zycie na Ziemi pochodzi od materii
Dopiero jej dalszy rozwoj to chemia organiczna oraz powstale z jej resztek aminokwasow bialka i pierwsze komorki.
Zycie na Ziemi wyewoluowalo z wody.
Innymi slowy, czlowiek juz byl ,,roslina":
,

,...Uniwersalność kodu genetycznego wskazuje na to, że wszystkie organizmy na Ziemi pochodzą od wspólnego przodka (zobacz: Drzewo Życia).
(prawdopodobnie jedna z komórek wynikłych z podziału ostatniego wspólnego przodka dała początek bakteriom, a druga archeanom i eukariontom)" - Wikipedia


nie da się dokładnie określić gdzie miałyby znajdować te dwa miejsca


I pieklo i niebo znajdoja sie na planecie Ziemia gdy ludzie tworza pieklo lub niebo.

Pieklo i niebo to stan umyslu

Tak mawiaja buddysci.

kto skazuje swoje stworzenia , które kocha najbardziej na świecie na niekończące się męki - Railgun

Chyle czola. Brawo. Bog stworzyl wszystko po to by bylo.
Jaki jest sens niszczenia? Skoro cos ma byc zniszczone po co wogole to tworzyc?

I co wreszcie miałoby stanowić los dzieci , które umierają młodo a inni przez cała życie zmagają się z różnymi problemami . - Railgun

Swietny argument mowiacy otym ze jedno zycie to za malo by wyewoluowac.
Pamietaj tez ze smierc jest zla. A smierc umierajacych dzieci jest suma ich poprzednich wcielen/zyc.
Zadne z tych dzieci w poprzednich wcieleniach nie pokonalo zla/smierci, byc moze zajeci byli robieniem biznesow
byc moze polityka, byc moze wojna, lub leczeniem za pomoca lekarstw produkowanych przez ludzi.
Czy jednak lekarstwa ludzi lecza ze smierci?

Poza tym moim zdaniem tylko reinkarnacja wyjaśnia np. różnice w uzdolnieniach między dziećmi - Railgun

Kolejne brawa i poklony dla Ciebie.
Ludzki charakter kreowany jest za zycia.
Male dziecko w ciagu 3-4, lat wychowywane w dosc nudnej rodzinie, posiadajace poczucie humoru.
Skad u takiego dziecka poczucie humoru, jesli nie z poprzedniego zycia?

Ozyli oni
i tysiac lat krolowali z Chrystusem.
A nie ozyli inni ze zmarlych, az tysiac lat sie skonczylo. Biblia


  • 0

#17 solar2005

solar2005

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 65 postów
Reputacja: 24
Dobra

Napisano 19 luty 2011 - 11:55

Witam po dłuższej nieobecności.
Jak widzę Sekutorze nic się nie zmieniłeś. Dalej tworzysz dziwne teorie.
Wytłumacz mi w takim razie co jest z ludźmi, którzy są dalej na tym samym poziomie kamienia łupanego, mieszkającymi w dziczy dżungli amazońskich lub afrykańskich?
Czy to znaczy, że jest podział na dusze niedorozwinięte, które reinkarnują jedynie w takich "dzikich" z dżungli, oraz inteligentne, które reinkarnują tylko w "cywilizowane" ciała?
Drugie - jeśli ilość dusz jest konkretną liczbą, to jaką? Przecież możesz powiedzieć jakąś dowolną, bo i tak nikt tego nie sprawdzi. I co? One gdzieś czekają na nowo narodzone ciało?
Skąd pewność, że te dusze, które krążą gdzieś we Wszechświecie mają akurat inkarnować w ciała nowo narodzone tutaj na Ziemi, a nie gdzieś na innej planecie?
A może są dusze podzielone na takie, które tylko inkarnuja na Ziemi i na takie, które inkarnują w inne istoty inteligentne? Czy dusze maja jakieś znaczniki? ta na Ziemię, ta na inną planetę, ta do łopaty, a ta do rządzenia.
Przecież to nie trzyma sie kupy. Dusza to Byt niezależny od niczego, kształtowany przez rozwój gdziekolwiek by nie była i w jakim organiźmie.
A co jeśli, nasze ciało to tylko okres przejściowy? I dusza odlatuje gdzieś w "siną dal"?
Tak samo dzieje się na innych planetach gdzie istnieje życie.
A tak na marginesie - powiedziałeś, że następne wcielenie duszy pokutuje za poprzednie. Skoro nie pamietamy poprzedniego wcielenia, to dlaczego nie można zacząć od poczatku?Narka
  • 0

#18 secutorr

secutorr

    Przyjaciel Precyl.pl

  • Precylek
  • PipPipPip
  • 1220 postów
Reputacja: 479
Bardzo dobra

Napisano 20 luty 2011 - 01:35

Jak to jest solar2005 nie uznajesz tego co mowie/pisze
ale chcesz zebym Ci cos wyjasnial?
Po co?
[QUOTE]Wytlumacz mi w takim razie co jest z ludzmi, którzy sa dalej na tym samym poziomie kamienia lupanego - solar2005[/QUOTE]
Chodzi Ci o poziom cywilizacyjny czy psychiczny/umyslowy/duchowy.
Ci ktorzy sa na poziomie cywilizacyjnym kamienia lupanego, maja sie bardzo dobrze.
Aborygeni australijscy, indianie ameryki poludniowej itd. itp. ,,bronia"sie przed takim ,,ucywilizowaniem".
A obserwojac przybylych do siebie bialych ludzi, kreca glowami z niedowierzaniem
zastanawiaja sie oni ,,jak mozna upasc az tak nisko?"

Ci ludzie na poziomie kamienia lupanego, jak ich okresliles, powinni uczyc bialych jak nalezy zyc.
A wlasciwie to robia, dajac przyklad soba.
Ich poziom cywilizacyjny/ poziom poczucia etyki/moralnosci itd. wyprzedza poziom przecietnego
bialego czlowieka, ktory lokciami ropycha sie w wysciugu szczorow w walce o sukces juz od najmlodszych lat.
Cejrowski ktory spedzil z indianami sporo czasu, czesto opowiada ze potrafia oni czytac w myslach
i jest to u nich norma.
Oto cywilizacja indian i aborygenow, czy jest ta sama cywilizacja co cywilizacja bilalego czlowieka na poziomie kamienia lupanego?

[QUOTE]Czy to znaczy, ze jest podzial na dusze niedorozwiniete,
które reinkarnuja jedynie w takich "dzikich" z dzungli,
oraz inteligentne, które reinkarnuja tylko w "cywilizowane" ciala? - solar2005[/QUOTE]

Jak dobrze ze slowo ,,cywilizowane" ujoles w cudzyslowie.
Czlowiek przywiazuje sie uczuciowo, do innych ludzi, do zwierzat, do otczenia, przyrody
do swojego sposobu na zycie itd. itp.
I tam sie rodzi gdzie powinien.
A zolnierze niszczacy kraj, odradzaja sie w kraju ktory zniszczyli.
Ludzie nienawidzacy murzynow, rodza sie jako murzyni.
Murzyni nienawidzacy bialych, rodza sie jako biali.
Ludzie niemyslacy w poprzednim wcieleniu, rodza sie glupimi itd. itp.

Ale pamietaj, czlowiek dziedziczy nie tylko, zlo ale i dobro.
Wybor nalezy do Ciebie.
Ty decydujesz.

Tak, sa dusze ,,niedorozwiniete" a wraz z niedorozwojem duszy/psychiki
idzie niedorozwoj umyslowy oraz niedorozwoj ciala.
Czytaj to zdanie w tak szerokim kontekscie jak tylko potrafisz.
Jesli rozumiesz ze niedorozwoj psychiczny jest choroba psychiczna
I jesli rozumiesz ze niedorozwoj psychiczny oznacza morderce
I jesli rozumiesz ze niedorozwoj psychiczny oznacza wszelkie zlo.
I jesli rozumiesz slowa: ,,najwieksze demony tego swiata chodza w garniturach".
To wszystko niedorozwoj.

[QUOTE]jesli ilosc dusz jest konkretna liczba, to jaka?[/QUOTE]
Niewiem. Nieznam. Nieliczylem.

[QUOTE]One gdzies czekaja na nowo narodzone cialo?[/QUOTE]
Mozna tak powiedziec. Ale pamietaj:
Cialo i dusza to jednosc i:
[QUOTE],,...co Bog zlaczyl, niech czlowiek nierozdziela..." - biblia[/QUOTE]
[QUOTE]i tak nikt tego nie sprawdzi. -solar2005 [/QUOTE]
Sa tacy co moga sprawdzic, ale kiedys wszyscy sprawdza.
[QUOTE],,A moze sa dusze podzielone na takie, które tylko inkarnuja na Ziemi i na takie, które inkarnuja w inne istoty inteligentne?"[/QUOTE]
Tak wlasnie jest, zgodnie z zasada:
[QUOTE],,...z Ziemi powstales i do Ziemi wrocisz..." - Biblia[/QUOTE]
Dusza jest scisle powiazana z materia z ktorej powstala.
Ludzka dusza jest zwiazana z Ziemia.
Powstaje zatem pytanie z czego powstala Ziemia?
[QUOTE]dusze, które kraza gdzies we Wszechswiecie maja akurat inkarnowac w ciala nowo narodzone tutaj na Ziemi,[/QUOTE]
Dusze z calego wszechswiata NIE reinkarnuja na planecie Ziemia.
Dusze scisle powiazane z Ziemia, reinkaruja na planecie Ziemia.
Czlowiek jest zbyt niebezpieczny by reinkarnowac na innych planetach.
Dlatego Bog zadecydowal okreslajac to slowami:
,,...z prochu Ziemi powstales i do prochu ziemi bedziesz powracal..."- biblia

[QUOTE]Czy dusze maja jakieś znaczniki? - solar2005
[/QUOTE]
A czy czlowiek ma jakies znaczniki? Jak rozpoznajesz ze ludzie sa inni?
Czyz charakter czlowieka nie jest dostatecznie indywidualny?
Czyz ludzie nie sa dostatecznie odmienni charakterem?
Niespotkalem i jestem pewien ze nie spotkam w calym nieskonczonym wszechswiecie
drugiego takiego solar2005 jak tu na tym forum spotkalem.

[QUOTE]ta na Ziemię, ta na inną planetę, ta do łopaty, a ta do rządzenia. - solar2005
[/QUOTE]
Bog jest sedzia dobrym i sprawiedliwym.
Pamietaj ze:
Ci ktorzy wyniszczaja kraj w jednym wcieleniu, w drugim beda go odbudowywac.
[QUOTE]Dusza to Byt niezależny od niczego - solar2005 [/QUOTE]
Zalerzny od wielu czynnikow. Nalerzy je poznac.
Psychologiwie okreslaja dusze nawet niewiedzac otym.
Znaja ja jako podswiadomosc.
[QUOTE]kształtowany przez rozwój gdziekolwiek by nie była i w jakim organiźmie. - solar2005[/QUOTE]
Dinozaury byly i juz nie powroca.
Przyroda nie cofa sie w rozwoju
Czas nie cofa sie do tylu
Bog nie zmienia zdania.

Czlowiek wyewoluowal z wody.
Najpierw plywal, potem czolgal sie na brzuchu
potem raczkowal, a dopiero potem nauczyl sie chodzic.
Nowo narodzonego czlowieka nauczysz najszybciej:
plywac
potem czolgac sie na brzuchu
potem raczkowac
a na samym koncu chodzic.
[QUOTE]A co jeśli, nasze ciało to tylko okres przejściowy? - solar2005[/QUOTE]
Cialo czlowieka jest ,,okresem przejsciowym"
bo czlowiek umiera.
[QUOTE]powiedziałeś, że następne wcielenie duszy pokutuje za poprzednie - solar2005[/QUOTE]

Ja tego nie powiedzialem. To Ty to tak zinterpretowales
niedokladnie czytajac moje wypowiedzi tyle z nich zrozumiales.
Napisalem ze czlowiek dziedziczy WSZYSTKO z poprzednich zyc
tak dobro jak i zlo, chyba ze sie pozbedzie zla, wtedy go nie dziedziczy
bo nie ma co dziedziczyc, bo go nie ma.
UWAGA!!!
Najwarzniejsze w tym szystkim jest to ze:
Mozna a nawet powinno sie pozbyc zla.
np.
stajac sie madrym pozbywa sie glupoty
[QUOTE]Skoro nie pamietamy poprzedniego wcielenia, to dlaczego nie można zacząć od poczatku? - solar2005[/QUOTE]
Wlasnie!!!
Czlowiek wszystko zaczyna od poczatku.
Czlowiek popelnia w kolko te same bledy.
Ile w historii ludzkosci bylo super cywilizacji?
Ile czlowiek nauczyl sie od nich?
Czy czlowiek zmadrzal i zapamietal lekcje?
Czy czlowiek zapomnial i powtarza ten sam blad
tworzac wspolczesne cywilizacje?

Co bylo powodem upadku Rzymu, jesli nie ludzka glupota?
Co jesli nie zachlannosc i pazernosc i egoizm elit rzadzacych?

Jezeli ktos jest glupi wtym wcieleniu i w nastepnym nie zmadrzeje
to w kolejnym po nim, bedzie mu jeszcze trudniej.

Otworz oczy, spoojrz dookola, to wszystko dziedzictwo ludzi.....

Zycie po zyciu.

[QUOTE],,..Tell them we've gone too far.." - Ace of Base. Happy nation.[/QUOTE]
  • 0

#19 solar2005

solar2005

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 65 postów
Reputacja: 24
Dobra

Napisano 22 luty 2011 - 01:52

Cześć.
"Jak to jest solar2005 nie uznajesz tego co mowie/pisze
ale chcesz zebym Ci cos wyjasnial?
Po co?"
Nie jesteś "Prawdą Objawioną" więc mam prawo do nieuznawania Twoich "prawd", więc możesz jedynie przedstawiać swoje zdanie, (choć wcale nie musisz).
Rozpisałeś się, walnąłeś elaborat na całą stronę,a z tego tylko trochę jest racji.
Jeśli uważasz, że ci "niecywilizowani" z buszu mają się lepiej od tych cywilizowanych, to gdzie tu widzisz rozwój i postep w tym rozwoju czyli ewolucję?
Prawdą jest, że nie wszyscy cywilizowani są dobrzy, można rzec że przynajmniej 60% jest złych, ale ta reszta dlaczego ma cierpieć za coś czego nie zrobiła?
Nie rozumiem jednego. Powiedzialeś wyraźnie, że cierpimy za czyny z poprzedniego życia, a nie że to odziedziczyliśmy. To jest różnica, bo jeśli coś odziedziczyłem to mogłem to odziedziczyć po kimś, więc skoro jest zapomnienie, to dlaczego mam cierpieć za kogoś? Co mnie obchodzi, że ktoś tam kiedyć coś nabroił?
A jeśli ja sam osobiście pokutuję za poprzednie "wyczyny" to również efekt zapomnienia powinien dać mi drugą szansę na poprawę. Kiedyś powiedziałeś, że Bóg przyjdzie i będzie nawracał na dobrą drogę. Po co więc dał efekt zapomnienia skoro i tak będzie nas 'Uzdrawiał"? Czy właśnie ten efekt zapomnienia nie jest tym czynnikiem uzdrawiającym? Może właśnie to jest przejawem Jego obecności i działalności? A, że nie korzystamy z danej nam szansy zapomnienia, to jedynie nasza strata i wina. Cierpimy tylko dlatego, że tak chcemy a nie, że musimy pokutować za coś.
Narka
  • 0

#20 anisocoria

anisocoria

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 228 postów
Reputacja: 89
Dobra

Napisano 05 marzec 2011 - 09:44

Ale ludzi/dusz, zawsze bedzie tyle samo.
(...)
Bedzie mnostwo dusz (...) zanim policzysz, powstana kolejne.


Skąd ta sprzeczność?
  • 0