Od kilku miesięcy komórkowa sieć Orange oferuje usługę Orange Freedom, czyli szerokopasmowy dostęp do stacjonarnego Internetu na łączach Telekomunikacji Polskiej. Oferta jest atrakcyjniejsza od Neostraday, ale jej użytkownie nie zawsze nalezy do przyjemności.
Białostocka Gazeta Wyborcza opisała przypadek klienta usługi Orange Freedom w sieci Orange , który od pół roku walczy z operatorem, bo zamiast Internetu klient ma wiele problemów i prawie dwa razy wyższe rachunki.
Klient mówi Gazecie, że problemy zaczęły się już dzień po zainstalowaniu - Internet chodzi wolno, często zawiesza się, na ekranie pojawiają się dziwne obrazy, modem wymaga częstego restartowania.
Po długich prośbach klienta do jego domu zawitali technicy, którzy ustalili, że wszystkiemu winny jest modem. Operator z powodu problemów technicznych postanowił obniżyć abonament za czerwiec o połowę (do 22 zł). Jednak i tutaj pojawiły się problemy.
- W rezultacie otrzymałem fakturę opiewającą na kwotę 44 zł. Bez gadania opłaciłem rachunek - opowiada klient. Co ciekawe, po trzech tygodniach klient otrzymał kolejny rachunek za czerwiec, tym razem z kwotą 22 zł.
Gdy chciał wyjaśnić pomyłkę odesłano go z kwitkiem, opisuje Gazeta. W rzeczywistości za pół miesiąca zapłacił 66 zł. W biurze prasowym dziennikarze usłyszeli, że "prawdopodobnie winny jest błąd systemowy" i zapewnienie operatora, że klient otrzyma fakturę korygującą.
![]()
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne


LinkBack URL
About LinkBacks


Odpowiedz z cytatem





Znajdziesz nas na: