Witam.
Nie wiedziałem do jakiego działu to wrzucić, bo problem dotyczy różnych działów, ale może wytłumaczę ;p
Otóż otrzymałem 3 tygodnie temu nowy komputer (Windows 7, 4 GB RAMu, Intel Core 2,98 GHZ), ale mam problem z internetem. Jako że mieszkam na wsi, i to na nowo wybudowanym osiedlu kabel neostrady nie dochodzi, i muszę używać marnego internetu komórkowego od Ery, dodatkowo za modem służy telefon komórkowy (krótszy czas umowy). Jako że odbiornik stoi dość daleko, prędkość wynosi 115 kbps, czyli dosyć kiepsko. Na starym laptopie (Windows XP 512 MB Ramu 1,6 GHZ procesor) chodził w miarę normalnie na miarę swoich możliwości, ale po zainstalowaniu odpowiedniego programu na nowym komputerze, i podłączeniu neta, ten się po prostu muli. Google mi ładuje w trzy minuty, jedną stronę dobiło do 7-10 (z zegarkiem nie stałem), a w przypadku większości stron (np. WP, Interia, Onet, ale również i inne) wyświetla komunikat o niemożliwości znalezienia serwera. Ale nie to jest najdziwniejsze.
Mój ojciec ostatnio korzystając z komputera odkrył, że gdy przywróci się stan z momentu, w którym wykonało się kopię zapasową, internet się odblokowuje (mimo, że po ponownym odpaleniu komputera wyskakuje błąd, że Norton Antywirus 2009 bodajże "zablokował" tą możliwość, i przywrócenie... Nie zostało wykonane. Ale internet chodzi)
I tu moje pytanie: czy internet jest spowolniony z powodu Nortona, czy może jest inny powód. Dodaję że został przeskanowany, i wirusów brak, a odbiór waha się między dobrym a bardzo dobrym. Korzystam z Firefoxa.
Do tego niemożliwa jest weryfikację oryginalnej gry przez internet. Każe mi sprawdzić połączenie z internetem, które jest włączone już od dłuższego czasu, bez żadnych przerw.
Bardzo proszę o pomoc.
![]()
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne


LinkBack URL
About LinkBacks


Odpowiedz z cytatem



Znajdziesz nas na: