W swoim drugim spotkaniu w barwach Phoenix Suns, Marcin Gortat na boisku spędził 27 minut. }W tym czasie Marcin Gortat zapisał na swoim koncie 11 punktów 5 zbiórek, a także 4 faule. Polak trafił 50% swoich rzutów (5/10) i spędził na parkiecie najwięcej minut ze wszystkich rezerwowych Suns.
Jego Phoenix Suns przegrali jednak swój trzeci mecz z rzędu. Tym razem lepsi w Los Angeles okazali się Clippers wygrywając 108-103. Fenomenalny mecz rozegrał Blake Griffin, który miał 18 double-double z rzędu - 28 punktów, 12 zbiórek. Zabrakło go jednak na ostatnie 2 minuty spotkania z powodu sześciu fauli. Clippers w ten sposób wygrali 4 z ostatnich 5 spotkań.
"Jestem dumny ze swoich kolegów. To było ważne zwycięstwo. Musimy wygrywać takie spotkania, szczególnie grając w domu" - powiedział Griffin.
W szeregach Suns bardzo dobre zagrał Steve Nash, który do 21 'oczek' dołożył 15 asyst. Co ciekawe lider Słońc rozpoczął spotkanie pudłując pierwsze 7 rzutów z gry. Na pochwałę zasługuje również Mickael Pietrus, który razem z Gortatem przybył do Arizony z Orlando. DO wyniku dołożył on 25 punktów, trafiając przy okazji 5 rzutów za trzy punkty.
Znajdziesz nas na: