Marta:
Początek. Nasza pierwsza nastolatka. Jak to się zaczęło? Postanowiliśmy zakręcić się wokół polskich nastolatkach. Jak wygląda ich seksualne uświadomienie? Jak wygląda ich seksualne życie? W jakim wieku rozpoczynają współżycie? Trzeba to sprawdzić, a jak wiadomo, odpowiedź na naukowe pytania najlepiej uzyskać poprzez doświadczenie. Tylko empirystyczne podejście do zagadnienia pozwala na wyciągnięcie odpowiednich wniosków z badania. Naszą pierwszą respondentką była Marta. Ochoczo i z zaangażowaniem wzięła udział w badaniu. W celu podniesienia naukowej wartości naszego badania, postanowiliśmy wszystko uwiecznić na filmie, który możecie obejrzeć na naszej stronie. Wstępne wnioski wyciągnięte po analizie zgromadzonego materiału sa takie, że umiejętności seksualne polskich uczennic są naprawdę wysokie. Marta doskonale wiedziała do czego służy kutas i jak się z nim obchodzić. Niestety badanie naukowe nie może być miarodajne w przypadku tylko jednej ankietowanej osoby, dlatego musimy przebadać więcej polskich nastolatek. Jak nam poszło? Zobaczcie w kolejnych epizodach.
Julia:
Julia to nasza kolejna pomoc naukowa w procesie badania seksualności polskich nastolatek. Akurat były ferie zimowe, więc nikogo nie spotkaliśmy pod szkołą, ale dowiedzieliśmy się, że w osiedlowym barze ma praktyki cycata uczennica z pobliskiej szkoły gastronomicznej. Wyjęliśmy ją na stary numer z castingiem. Wcisnęliśmy jej kit, że szukamy barmanek do klubu muzycznego, ale żeby tam pracować, trzeba wygrać casting. Julia zaprosiła nas zatem na zaplecze baru, gdzie bez problemu przetestowaliśmy jej umiejętności. Daje radę dziewczyna. Nadaje się Na swoich cycach może stawiać kufle z piwem. Dobrze zna francuski i łatwo nawiązuje kontakt z klientem. Trzeba przyznać, że każdy szef chciałby mieć taką pracownicę, którą można wytarmosić bez problemu na zapleczu. Julia to kolejna nastolatka, której seksualne umiejętności oceniamy bardzo wysoko. Okazało się, że kolejna respondentka potwierdziła naszą wstępną hipotezę o wysokim poziomie uświadomienia i umiejętności seksualnych polskich uczennic.
Wiolka:
W celu poderwania kolejnej nastolatki wybraliśmy się pod jedną z pobliskich szkół. Już po kilku minutach kręcenia się pod szkołą spotkaliśmy małolatę, która urwała się z lekcji. O czym można pogadać z nastolatką? Na pewno o muzyce. Okazało się, że nasza nowa koleżanka jest fanką Christiny Aguilery oraz Britney Spears. Zwabiliśmy zatem dupeczkę do naszego mieszkania pod pretekstem nagrania jej płyty z najnowszymi hitami jej ulubionych wokalistek. Laska dostała jakąś płytę, na której nawet my nie wiemy co jest - znając nas, pewnie jakieś pornole. Wcisnęliśmy jej jednak kit, że na płycie ma same muzyczne hiciory. Tak czy owak, mieliśmy w mieszkaniu głupią małolatę, więc szybko zabraliśmy się do roboty. Wiolka znała się na rzeczy. Mimo młodego wieku i początkowej nieśmiałości, dobrze wiedziała do czego służy pała i jak się z nią obchodzić. Dymanko rozkręciło się błyskawicznie. Bardzo podobały nam się puszyste kształty Wiolki, więc przetestowaliśmy ją intensywnie na kanapie, co możecie obejrzeć teraz na filmie.
Asia:
Gdzie najszybciej i najłatwiej poderwać młodą uczennicę? W peryferyjnych dzielnicach i wsiach położonych blisko dużych miast. W takich miejscach zawsze rano wszystkie małolaty wybierają się do szkoły i szukają transportu. Jako posiadacze odpowiedniego pojazdu, wybraliśmy się na jedną z podmiejskich dzielnic, a w zasadzie już praktycznie na wieś. Mieliśmy szczęście, bo jedna z nastoletnich dupeczek, która codziennie dojeżdża stamtąd do szkoły, czekała właśnie na przystanku. Autobus się spóźniał i laska zaczynała się niecierpliwić. Zaoferowaliśmy pomoc. Po drodze "zepsuł się" nam samochód. Udaliśmy że przegrzał się silnik i musimy chwilę poczekać w lesie aż ostygnie W związku z małym nadmiarem wolnego czasu postanowiliśmy bliżej zaprzyjaźnić się z Asią. Ta nastoletnia blond dupeczka to kolejny dowód na wysoki poziom znajomości seksualnego rzemiosła wśród polskich nastolatek. Asia doskonale wiedziała jak zająć się nabrzmiałym kutasem. Dała się zerżnąć tak intensywnie, że mało nam się bus nie przewrócił, a na koniec przyjęła sporą dawkę białka na czoło
Patrycja:
1-go września zaczyna się szkoła, więc i my po wakacyjnej przerwie powróciliśmy do wyrywania uczennic spod polskich gimnazjów i liceów. Naszą kolejną zdobyczą jest Patrycja. Do jej zaliczenia zaangażowaliśmy Krzyśka, którego poznaliśmy już kiedyś przy okazji kręcenia jednego z filmów do serwisu podrywacze.pl. Udaliśmy turystów, którzy przyjechali do Krakowa, a Patrycję poprosiliśmy, aby była naszym przewodnikiem po mieście Kraka. "Niestety" Krzysiek nagle źle się poczuł i musieliśmy "zupełnie przypadkowo" na chwilę wpaść do naszego hotelu. Jak już mieliśmy małolatę w hotelowym pokoju, to grzechem byłoby jej wypuszczenie bez zbolcowania. Patrycja była co prawda nieśmiała, gdyż jak się okazało, nie miała jeszcze chłopaka, ale z upływem czasu rozkręcała się dziewczyna jak dobrze nasmarowana karuzela. Jak na laskę, która nie miała żadnego doświadczenia z chłopakami, była bardzo sprawna i nieźle radziła sobie z kutasem Krzyśka.
Natasza:
Dostaliśmy cynk, że niedaleko naszego miasta jest wielkie obserwatorium astronomiczne, centrum szkolenia oraz studium, w którym uczą się młodzi adepci astronomii. Co ciekawe, okazało się, że uczą się tam także dziewczyny. Wybraliśmy się tam zatem z kamerą, z nadzieją, że spotkamy jakąś młodą, bujającą w obłokach sikorkę. Spotkaliśmy Nataszę - młodą dupeczkę z Ukrainy, która od wielu lat mieszka i uczy się w Polsce. Chcieliśmy trochę pogadać o gwiazdach, konstelacjach, kometach i innych kosmicznych rzeczach, ale niebo było pochmurne i Natasza nic nie mogła nam pokazać. To znaczy nie mogła nam pokazać nic na niebie, za to pokazała nam coś innego. Jak na nastoletnią uczennicę, miała naprawdę fajne cycuchy, które rytmicznie podskakiwały wkrótce w czasie bolcowania. Naukowa pogawędka o astronomii przerodziła się w kosmiczne rżnięcie na kocyku. Daniel co prawda nie zobaczył gwiazd na niebie, za to zobaczył gwiazdy kiedy odpalił swoją kometę spuszczając się na Nataszę. Po prostu kosmos!
Kod:
TREŚĆ USUNIĘTO
Ostatnio edytowane przez ksiezycowa_istota ; 16.11.2009 o 01:54
Paulina:
Paulina to kolejna respondentka w naszej nieustającej pracy badawczej, w której opisujemy seksualność polskich nastolatek. W celu zachowania obiektywizmu do przeprowadzenia ankiety zaangażowaliśmy przypadkowo spotkanego na ulicy chłopaka. Natomiast Paulinę spotkaliśmy na ulicy przed szkołą. Zgodziła się wziąć udział w badaniu i po krótkiej chwili byliśmy już w naszym biurze MDN (czytaj - Miejscu Dupczenia Nastolatek). Początkowo badanie szło opornie. Zarówno nasz ankieter jak i Paulina byli spięci, ale z biegiem czasu akcja nabierała tempa. Robiło się coraz ciekawiej. Kiedy rozmowa zeszła na temat seksu, Paulina mocno się ożywiła. Po serii pytań teoretycznych przeszliśmy do praktycznej części naszego badania. Zniknęła cała nieśmiałość i skromność naszej uczennicy, która okazała się niezłą seks-rakietą. Paulina to naprawdę dobre imię dla dziewczyny, która zawodowo potrafi zająć się pałą. Akcja była naprawdę gorąca, co możecie obejrzeć na naszym filmie.
Kod:
TREŚĆ USUNIĘTO
Kasia:
Tym razem zupełnie nie mieliśmy pomysłu na wyrwanie jakiejś młodej i głupiej uczennicy. Po zaliczeniu kilku poprzednich lasek poszła fama wśród kilku krakowskich szkół i wszystkie dziewczyny zaczęły uciekać na nasz widok. Musieliśmy zmienić rewir łowczy. Zatrzymaliśmy się w fast foodzie w celu podładowania naszych organizmów jakimś kawałkiem grillowanego mięcha. W czasie żarcia wpadła nam w oko jedna cycata małolata, która właśnie pałaszowała frytki i popijała kolą. Zaprosiliśmy ją do naszego stolika. Dziewczyna miała na imię Kasia i jak się okazało, była na wagarach. Jako starsi i odpowiedzialni ludzie, nie mogliśmy pozwolić dziewczynie, aby marnowała swój młodzieńczy potencjał na wagarach i postanowiliśmy połączyć przyjemne z pożytecznym. Zabraliśmy Kasię w plener, aby zgodnie z modną ostatnio formułą zorganizować jej tzw. "zieloną szkołę" czyli zajęcia dydaktyczne w plenerze. Niestety nie bardzo mamy się czym pochwalić jeśli chodzi o dydaktyczne zagadnienia na poziomie liceum, więc skierowaliśmy główny temat zajęć na to, na czym znamy się najlepiej. Przeszkoliliśmy Kasię na połączonych zajęciach z biologii i przystosowania do życia w rodzinie. Jak wiadomo teoria jest ważna, ale najskuteczniej uczyć się poprzez praktykę, zatem szybko przeszliśmy do zajęć na kocyku. Kasia była pojętną uczennicą co widać na załączonym filmie.
Kod:
TREŚĆ USUNIĘTO
Ostatnio edytowane przez ksiezycowa_istota ; 16.11.2009 o 01:55
Agnieszka:
Wybraliśmy się za miasto na grilla. Pomysł zorganizowania wycieczki tak nam się spodobał, że z tej radości zapomnieliśmy o zabraniu kiełbasy. To jeszcze nic. Nie wzięliśmy nawet grilla To trzeba mieć fantazję, żeby się wybrać na grilla bez grilla i bez kiełbasy. Jednak jak mówi stare przysłowie pszczół: głupi ma zawsze szczęście. Na wsi spotkaliśmy seksowną uczennicę, która właśnie wracała do domu ze szkoły. Agnieszka zaprosiła nas na swoje pole, gdzie zamiast kiełbaski z grilla zaserwowaliśmy jej kiełbachę z rozporka. Laska była chyba bardzo głodna, bo mało nie połknęła fajfusa - tak łapczywie się na niego rzuciła. W ostrym trzepaniu Agnieszki nie przeszkodziło nam ani to, że co chwila przelatywały nad nami samoloty,a ni to że tuż obok przejeżdżały pociągi. No bo kto by się przejmował pociągiem, kiedy leży pod nim podniecona i rozkraczona małolata?
Kod:
TREŚĆ USUNIĘTO
Ostatnio edytowane przez ksiezycowa_istota ; 16.11.2009 o 01:55
Znajdziesz nas na: