Napiszę tu, a nie zakładam nowy temat, bo jednak zdecydownie to co powiem wiąże się ze zmianą OS-u i ew kłopotami. Właśnie jestem po doświadczeniach z instalacją UBUNTU. Pobrałem takie coś: ubuntu-8.04.2-alternate-i386.iso.1.torrent wypaliłem i zgłupiałem. Tylko memtest86+ się uruchamiał opcja install jedynie wesoło promptem migała. Minęło sporo czasu i czytania strasznych porad opisujących ręczną instalację nim w akcie desperacji pobrałem polską dystrybucję czyli Hożą Hawajkę. Działa! Jeszcze mały stres, jak skompilować jądro i skąd wziąć źródła, bo mam najgorszy ponoć modem czyli Sagem E4. No ok, za dużo było do czytania na raz. UBDSL odkryłem z pomocą TCommandera z poziomu Windows i już mam net
Zastanawia mnie jedno jak to się stało że uszkodzony obraz Ubuntu jest dostępny na torrentach. Dopiero zaglądając do obrazu ISO znalazłem plik z sumami CRC - test wykazał jeden brak i 9 uszkodzeń. Torrent jest tu nie winny, dostałem to co ktoś wystawił i gdyby nie mój upór, to skończył bym przygodę z linuxem.


LinkBack URL
About LinkBacks


Odpowiedz z cytatem






Znajdziesz nas na: