W Polsce szybciej znajdziesz pracę po zawodówce niż po studiach!
Jak donosi „Gazeta Pomorska”, świeżo upieczeni magistrzy nie łatwo znajdą dzisiaj pracę. Ze statystyk kujawsko-pomorskiego Urzędu Pracy wynika, że pracodawcy szukają specjalistów po… zawodówkach i technikach. Posadę bez problemu otrzymają budowlańcy, ślusarze, spawacze, frezerzy czy operatorzy maszyn produkcyjnych. W pośredniakach nie brakuje również ofert dla absolwentów techników elektrycznych i mechanicznych.
Do najbardziej poszukiwanych specjalistów należą również pomoce domowe, telemarketerzy i zamiatacze. Dla pracodawców często nie jest najważniejszy wyuczony zawód – tłumaczy Bożenna Pszczółkowska-Rudnicka, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy dla Miasta Torunia - Istotne są bowiem kwalifikacje oraz chęć pracy i przystosowania się do panujących w zakładzie warunków.
W efekcie, bezrobotni z wykształceniem, ale bez pożądanych na rynku pracy umiejętności, nie mogą pozwolić sobie na przebieranie w ofertach. Magistrów po studiach humanistycznych czy zarządzaniu i marketingu nie brakuje, a dobrych stolarzy i hydraulików – tak. Mirosław Ślachciak, prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Pracodawców i Przedsiębiorców, uważa, że w wielu przypadkach lepiej jest skończyć zawodówkę lub technikum i zdobyć konkretny zawód niż studiować modny kierunek.
- Wśród młodzieży i ich rodziców nadal pokutuje przekonanie, że trzeba mieć maturę i skończyć studia. W efekcie mamy w nadmiarze ludzi po zarządzaniu, marketingu oraz dziennikarstwie i innych kierunkach humanistycznych. Część magistrów ma wykształcenie ogólne. Tylu ich kończy dany kierunek, że nie znajdują zatrudnienia. Albo psują rynek, pracując w swoim zawodzie, ale za bardzo niskie stawki – wyjaśnia Ślachciak.
Papilot.pl
![]()
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne


LinkBack URL
About LinkBacks



Odpowiedz z cytatem






Znajdziesz nas na: