walniecie 100ml, walnąć w kimono może nawet z kimś, pograć w gry, obejrzeć coś co nas uspokaja lub stracić kontakt z rzeczywistością najlepszy sposób iść do jakieś bandy żeby cię nakopali ;p
walniecie 100ml, walnąć w kimono może nawet z kimś, pograć w gry, obejrzeć coś co nas uspokaja lub stracić kontakt z rzeczywistością najlepszy sposób iść do jakieś bandy żeby cię nakopali ;p
każdy sposób jest dobry byle skuteczny,tzw patrzenie w sufit też od czasu do czasu wskazany,można wiele spraw przemyśleć,byle we właściwym czasie powiedzieć sobie dość i wrócić do rzeczywistości
"ZYJ DZISIAJ JUTRA MOZE NIE BYC!!"
Dla mnie walką z tym zabójcą jest dobry film albo zakupy...
Odważni Nie Żyją Wiecznie... A Ostrożni Nie Żyją Wcale...
Jestem raczej bezstresowy, a raczej lubię stres pod warunkiem, że jest to pozytywny stres. Jeżeli jesteśmy w stanie zlokalizować czynnik, który go powoduję i go zlikwidować wtedy to jest to pozytywny stres.
Ból jest najlepszym nauczycielem, ale nie każdy chce być jego uczniem..
wysiłek fizyczny, dla mnie też rozciąganie, coś z jogi to mi pomaga.
nie wiem czy moje 'doły'można nazwać stresem,bo większych powodów nie mam,a miewam takie stany,że chce mi się ryczeć bez ot tak.
"ZYJ DZISIAJ JUTRA MOZE NIE BYC!!"
Chwila "zatracenia" w dobrej muzyce. To mi pomaga.
Znajdziesz nas na: