Mam 15 lat, chodzę do drugiej klasy gimnazjum od 4 lat w mojej szkole uczy pewna piękna nauczycielka. Ja się w niej zakochałem... Nie wiem może to ze mną coś nie tak ale ja ciągle o niej myślę, nie mogę normalnie funkcjonować gdy jej nie widzę. Ona ma 32 lata (tak wiem głupi jestem) wiem jest 17 lat starsza ode mnie ale ja nie mogę normalnie bez niej żyć. Cały czas tylko o niej myślę i nie mogę spać po nocach.
Chciałbym kiedyś jej to powiedzieć ale jak?
Co zrobilibyście na moim miejscu?
Pewnie powiecie że jestem głupi i chory psychicznie... Ale nawet jak raz kumpel chciał mnie poznać z taką jedną dziewczyną to ja i tak cały czas porównywałem ją do mojej nauczycielki ;[ Tak planowałem na koniec gimnazjum jak ze szkoły będę wychodził jej to powiedzieć ale jak? I czy w ogóle mówić? Od kilku lat chodzę jak struty tzn. na początku to ona mi się tylko podobała (wiadomo mały byłem) ale teraz ja nie mogę normalnie żyć.![]()
![]()
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne


LinkBack URL
About LinkBacks


Odpowiedz z cytatem




Znajdziesz nas na: