"niestety bob ma racje. A tak poza tym to z moich wywodów doszedłem do tego, że jeżeli chcesz mieć torpedę kup sobie samochód z wielką mocą i przy wyprzedzaniu zrzucaj o 2 biegi w dół, natomiast silniki z wysokim Nm- momentem obrotowym (np.: disel) są przyjaźniejsze dla niedzielnego kierowcy, palą z reguły mniej i nie trzeba często przerzucać biegami gdyż bez problemu ''ciągną'' od niskich obrotów. Jeżeli się mylę niech mnie ktoś poprawi."
Racja - dla niedzielnego kierowcy tak. Dla nie "niedzielnego" już niekoniecznie. Żeby HDI sprawnie przyspieszało trzeba z kolei w momencie rozpędzania szybciej machać lewarkiem skrzyni biegów, aby wrzucić wyzsze przełożenie, beznyniaka można za to wyżej kręcić, więc odpada konieczność szybszej zmiany biegów!
Kolega "Bob" nie do końca ma rację. Ponieważ nie zawsze auto z wyższym momentem obrotowym wygra sprint na "ćwiartkę". To niestety nie takie proste.
Poza tym radzę wziąć pod uwagę fakt, iż silniki typu HDI, CDI, to fabrycznie bardzo wysilone konstrukcje i posiadają doładowanie! Natomiast silniki benzynowe, to najczęściej (nie licząc nowych konstrukcji VW) jednostki wolnossące. Gdyby je "dotlenić" i tak będą miały lepsze osiągi niż wysokoprężne jednostki Diesla - mimo, że ilość kg/m i tak będzie w ich przypadku mniejsza.