Jesteście ZA Anarchią, czy PRZECIWKO jej? I dlaczego?
![]()
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne
Anarchia rodzi przemoc, zniewolenie i zezwierzęcenie. Przede wszystkim jest zaprzeczeniem wolności z której w założeniach się wywodzi i którą teoretycznie wyraża. Jestem zdecydowanie jej przeciwny właśnie z tych powodów
"Kiedy słyszysz o Anarchii, coś cię śmieszy coś cię bawi
Bo wiesz, że coś takiego nie isnieje
Że to bzdura wymyślona przed idiotów dla idiotów
A czasami nawet kojarzysz to z faszyzmem
A dla mnie to jest symbol, coś w co wierzę
Co być nie może, a co trzyma mnie przy życiu
Bo ty masz swój kraj, ład i porządek
Ja mam wolność w moim sercu- tylko tyle!"
Nic dodać nic ująć !
Anarchia -hmmm to trudne pytanie utwór moze byc ale troche mało rozbudowany ..<heh>
Moim zdaniem nie.
Istnieje przeświadczenie, że władza odgórna jest niezbędna i bez niej w społeczeństwie szerzyłby się chaos, tak więc "anarchia" oznaczająca brak władzy odgórnej, w konsekwencji niesie za sobą brak porządku. Uświadomienie społeczeństwu, że rząd jest nie tylko zbędny lecz nawet niekorzystny, sprawi, że anarchia (jako ustrój wykluczający potrzebę istnienia rządów) odbierana będzie jako naturalny porządek, społeczna solidarność i wolność. Problem polega na tym, że idea anarchizmu uderza w wielowiekowe tradycje uciskania społeczeństwa przez rząd i państwo.
" Gdy Ludzkość Dojrzeje
Anarchia Przyjdzie Sama
Jak Sen, Obok Ciebie I Mnie
Nikt Nie Będzie Zastanawiał Się
Gdy Ludzkość Dojrzeje
Anarchia Przyjdzie Sama
Wstanie Wraz Z Porankiem
Będzie Codziennością "
w 100 % zgadzam się z Witch3r .
Wasze wypowiedzi świadczą o Was i waszym pojęciu "anarchizmu".
Bezmyślnie cytujecie słowa piosenek, zamiast wypowiadać się własnymi słowami. Inaczej mówiąc traktujecie anarchizm jak religię, jak ideologię która zniewala wasz umysł. Podobno podstawą anarchizmu jest właśnie wolność myślenia.. Czy w ogóle ma sens rozmawianie z fanatykami religijnymi. W tym przypadku fanatykami anarchizmu? Pewnie sens rozmowy jest taki sam jak rozmowa z cała resztą fanatyków, czyli żaden.
Jeśli chodzi o sam anarchizm. Jest to ideologia utopijna. Zakłada, że ludzie będą inni niż są. Że będą dobrzy, mili i nawzajem się wspierali. Co w samo w sobie jest zaprzeczeniem wolności. Jak można mówić o anarchizmie jako o ideologi wolności, skoro narzuca określone postawy ludzi. Dla poparcia tego argumentu zacytuję wcześniejszą piosenkę "Gdy Ludzkość Dojrzeje Anarchia Przyjdzie Sama".
Widzicie? Kiedy ludzkość będzie taka jak zakłada jakiś ideolog anarchizmu.
Ludzie są różni. Jedni są źli, drudzy dobrzy. Tworząc jakiś układ społeczny nie można go opierać na tym, że każdy człowiek jest taki sam i w równym stopniu dobry. To niedorzeczność i zaprzeczenie wolności.
Poza tym w ideologi anarchizmu istnieje całkowite odrzucenie państwa.
Jeśli się odrzuci państwo i struktury z nimi związane wcale nie powstanie wolność śród ludzi tylko tyrania i samowola. Wolność jednego człowieka będzie w tym momencie ograniczana przez siłę drugiego.
Poza tym tak pojmowana wolność uprawnia do mordowania, a więc odbierania wolności.
Osobiście jestem zdecydowanie zwolennikiem wolności osobistej czyli skierowanej do siebie nie zaś na innych. Idealnie to oddaje cytat "wolność twojej pięści musi być ograniczona bliskością mojego nosa"
Jednak aby taką wolność zaprowadzić potrzebne są środki którymi dysponuje państwo.
Ponieważ tylko dzięki pilnowaniu przez państwo wolności osobistej mamy szansę ją utrzymać nie zmieniając na siłę ludzi i nie narzucając im własnej woli postępowania. Inaczej mówiąc, państwo powinno pełnić rolę strażnika, który mówi "rób to co chcesz we własnym zakresie, ale nie narzucaj tego innym".
Mrczny
Lecisz w regułki... tak na prawdę gó***o wiesz o Anarchi. Ja z tego miejsca przyznam się że anarchistą jestem... Moje ziomy też... I to jest wolność a nie ty tu wyjeżdząsz z jakimiś tezami nieuzasadnionym w rzeczywistości...
Trzeba coś posmakować by zacząć to rozumieć... Ty mów co chcesz...
Anatchia to nie religia... po prostu ludzie powyże mwóią tak a nie inaczej bo to lubią... To tak jak by ktoś gadałna Twoją matke też byś ją bronił...
PZDr...
Ja mam Boga swego - niech stanie się wola jego...
Właśnie o tym mówiłem. Porównywanie ideologi do żywego człowieka jest chore. Bronienie się w taki sposób, bez argumentów, samym pluciem i obrażaniem, jest fanatyzmem
Ja Cię nie obrażam.. Ani nikt tu zgromadzony...
Po co Ci moje argument jak i tak je wyśmiejesz...
Ja mam Boga swego - niech stanie się wola jego...
Skoro uważasz, że i tak je wyśmieję, świadczy to o "sile" tych argumentów..W takim przypadku chyba lepiej, że się nie pogrążasz.
Znajdziesz nas na: