Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3
Ekstraklasa# Lech Poznań - Ruch Chorzów 3:0
  1. #1
    Użytkownik Awatar MrMatPL
    Dołączył
    10.08.2011
    Mieszka w
    Promnik
    Posty
    36
    Wątków
    20
    Siła reputacji
    2

    Domyślnie Ekstraklasa# Lech Poznań - Ruch Chorzów 3:0

    Od kiedy Ruch gra znowu w ekstraklasie, wyjazdy do Lecha Poznań rzadko należą do ulubionych zajęć niebieskich. Z czterech poprzednich takich meczów, tylko jeden nie zakończył się porażką Ruchu. A zdarzył się i taki - jesienią 2007 roku - gdy chorzowianie polegli w Poznaniu aż 2:6.

    Piątkowy mecz został rozegrany we Wronkach, ale w żadnym wypadku nie oznaczało to taryfy ulgowej dla gości. Lech znowu wygrał i to zdecydowanie. Dzieło zniszczenia niebieskich rozpoczął Łotysz Artjom Rudniew, który w 20. min wykorzystał zagapienie się obrońców Ruchu. Dziesięć minut później do chorzowskiej bramki trafił Mateusz Możdżeń.
    - Oba gole to efekt braku koncentracji - przyznał w przerwie meczu rutyniarz z Ruchu, Marcin Malinowski, ale obiecywał, że drużyna jeszcze powalczy. Nadzieje szybko jednak zostały rozwiane przez Rudniewa, który znowu miał pod bramką tyle swobody, że mógł bez trudu zdobyć swojego ósmego gola w sezonie. - Wyszliśmy na boisko wystraszeni. Zapomnieliśmy, że my też umiemy grać w piłkę - kajał się po meczu przed kamerami kapitan niebieskich Rafał Grodzicki.
    Prowadząc 3:0, Lech grał z dużą swobodą i pewnością siebie. Mógł jeszcze podwyższyć wynik, ale najpierw Rudniew trafił głową w poprzeczkę, a potem prezentu Piotra Stawarczyka nie wykorzystał Semir Stilic. Bramkarz niebieskich, Matko Perdijic był przez swoich kolegów wystawiany na stanowczo zbyt ciężkie próby.

    - Sami strzeliliśmy sobie bramki. Ruch był bardzo słaby - kontynuował po meczu samokrytykę Grodzicki. Formacja obronna niebieskich była dziurawa jak sito i popełniła mnóstwo prostych błędów. Ale z przodu nie było wcale lepiej. Lech, szczególnie w drugiej połowie, pozwalał Ruchowi zbliżać się do pola karnego, ale z finalizacją ataków było bardzo źle. Widać zresztą było, że piłkarze z Chorzowa nie wierzyli w możliwość nawiązania równej walki z "Kolejorzem".

    Wojciech Grzyb, pomocnik Ruchu, dodawał: - Lech był lepszym zespołem i wygrał, wynik wskazuje, że zdecydowanie i nie ma co z tym specjalnie polemizować. Jedyne, co mogę powiedzieć, że przy stanie 0:0 to my mieliśmy fajne okazje, by otworzyć mecz. Może byłoby inaczej, gdyby Maciek Jankowski nie dał się dogonić obrońcy, albo inne sytuacje zakończyły się inaczej. Ale się nie zakończyły i nie ma co gdybać. Lech nas skarcił.

    Waldemar Fornalik, trener Ruchu, komplementował zwycięzców: - Lech, gdy jest w wysokiej formie, prezentuje bardzo dobrą grę. Żeby osiągnąć z nim korzystny wynik, trzeba unikać przede wszystkim prostych błędów. Tymczasem to my sami sprowokowaliśmy pierwszą bramkę. Na początku drugiej połowy przegrywaliśmy już 0:3 i było po meczu. Nie potrafiliśmy odeprzeć ataków Lecha, choć staraliśmy się grać ambitnie.

    Jose Maria Bakero, trener Lecha, ujął sprawę krótko: - Mogę powiedzieć, że dziś

    zagraliśmy perfekcyjnie.


    Pozdro MrMatPL

    źródło: sport.pl
    Uwaga: To jest stary temat
    Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne

  2. #2
    Zbanowany
    Dołączył
    24.01.2010
    Posty
    1,351
    Wątków
    7
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie Odp: Ekstraklasa# Lech Poznań - Ruch Chorzów 3:0

    Rudnev idzie na króla strzelców , a Lech wygrał zasłużenie i obecnie w lidze gra najlepszą piłkę, także plus dla całej drużyny jak dla Bakero do którego byłem sceptycznie nastawiony.

  3. #3
    Użytkownik
    Założyciel Tematu
    Awatar MrMatPL
    Dołączył
    10.08.2011
    Mieszka w
    Promnik
    Posty
    36
    Wątków
    20
    Siła reputacji
    2

    Domyślnie Odp: Ekstraklasa# Lech Poznań - Ruch Chorzów 3:0

    Popieram