Napastnik Lechii Gdańsk Tomasz Dawidowski wszystkie dotychczasowe mecze rozpoczynała w pierwszym składzie. Czy podobnie będzie w poniedziałkowym meczu na PGE Arenie z ŁKS Łódź?

Dawidowski liczy, że w spotkaniu z ŁKS biało-zieloni zrehabilitują się za słaby mecz z Cracovią.

- Po takim meczu jak z Cracovią chcemy jak najszybciej zagrać kolejne spotkanie, by zatrzeć niekorzystne wrażenie. Dlatego nie ma znaczenia, czy mecz jest w piątek, sobotę czy niedzielę. Teraz naszym rywalem jest ŁKS Łódź i chcemy zrehabilitować się za nieudany początek sezonu - podkreślił Dawidowski, który wprost nie mógł się nachwalić gdańskich kibiców. - Aż ciarki przechodziły po plecach, jak słyszeliśmy doping naszych kibiców. Jestem przekonany, że w meczu z ŁKS pokażemy, na co nas stać i nasi kibice będą mieli powody do radości.

Poniedziałkowe spotkanie z ŁKS rozpocznie się o godz. 18.30.

Pozdro MrMatPL

źródło: sport.pl
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne