Po meczu Górnik Zabrze - PGE GKS Bełchatów (1:0) trener pokonanych stwierdził, że ostatnie wyjazdy jego drużyny na Śląsk są pechowe, bo traci bramki w końcówkach.

Trener PGE GKS Paweł Janas:

- Pechowo kończą nam się ostatnie wyjazdy na Śląsk, bo tracimy bramki w samych końcówkach (wcześniej w Chorzowie z Ruchem). Szkoda, że nie udało się wywalczyć punktu. Przyjechaliśmy z nastawieniem, że przynajmniej remis osiągniemy. Nie stworzyliśmy wielu sytuacji, ale z drugiej strony w poprzednim spotkaniu (z Lechem) stworzyliśmy kilka, a przegraliśmy 0:3. Taka to już jest piłka.

Trener Górnika Adam Nawałka:

- Wiedziałem, że to będzie trudne spotkanie, bo GKS pokazał w poprzednich meczach, że jest dobrze ułożonym taktycznie i zorganizowanym zespołem. Dzisiaj byliśmy częściej przy piłce, stwarzaliśmy sytuacje i potwierdziło się, że konsekwentna gra do końcowego gwizdka sędziego może przynieść sukces. Czy wierzyłem po tylu zmarnowanych sytuacjach, że zdobędziemy gola? Tak, trener ma taki obowiązek, a szczęście w piłce jest niezbędne.

Pozdro MrMatPL

źródło: sport.pl
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne