Pewien 30-latek w poszukiwaniu partnerki swojego życia umieścił swój anons w telegazecie. Na podany przez niego numer telefonu komórkowego wkrótce przyszedł SMS od rzekomej kobiety, która przedstawiła się jako Agnieszka i wyraziła chęć nawiązania bliższej znajomości. SMS-owa przyjaźń wkraczała w coraz odważniejszą fazę, aż w końcu przerodziła się w koszmar dla mężczyzny.
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne