Ja nawet jako palący popieram sam zamysł ustawy, a w zasadzie próbę prawnego uregulowania zakazów/nakazów ale sposób w jaki zostało to zrobione budzi we mnie skrajne negatywne odczucia. Nie zgadzam się w sumie tylko z zakazem palenia w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych w kształcie w jaki to zostało określone w w ustawie. Chciałbym by właściciele na zasadach "wolności" gospodarczej mogli sami określać jaki charakter lokalu prowadzą - wolny rynek na zasadzie popytu i podaży bardzo szybko wyłoniłby lokale dla palących i dla niepalących. Wydaje mi się, że wtedy 3 strony powinny być usatysfakcjonowane rozwiązaniami. Dodatkowo cały czas wskazuje,, że ustawa w obecnym kształcie jest gniotem napisanym "na kolanie" pełnym błędów i nieścisłości.. :/.
Znajdziesz nas na: