Lech ma za słabych zmienników a zwłaszcza Obrońców . W razie kontuzji czołowego zawodnika Lech gra słabo bo widać że nie gra dobry zawodnik .W sobotę w jednym z portali internetowych pojawiła się wiadomość, że obrońca Polonii Warszawa, Tomasz Jodłowiec jest bliski przejścia do Lecha Poznań. "Czarne Koszule" za roczne wypożyczenie zawodnika miałyby otrzymać 150 tys. euro, a przy przeprowadzeniu transferu definitywnego kolejne 850 tys. euro.
Poznański trop w rozmowie z ASInfo potwierdził członek zarządu Polonii, Piotr Ciszewski, który jednak kategorycznie zastrzegł, że rozwiązanie zaproponowane przez menedżera Jodłowca, Radosława Osucha nie wchodzi w grę. - Pan Osuch przyszedł do nas z taką propozycją, ale te 150. tys to jest śmieszna kwota - tłumaczy mecenas. - Cena za Jodłowca wynosi 2,5 mln euro i o tym powszechnie wiadomo - dodaje.
Ciszewski wyjaśnił jednocześnie, że Polonia nie jest zainteresowana wypożyczeniem Jodłowca do polskiego klubu. - W ogóle nie wchodzi w grę transfer czasowy. Oznaczałoby to osłabienie Polonii i korzyść dla rywala. Nie ma o tym mowy - ucina krótko. - Równie dobrze ja mógłbym w tym momencie zaoferować 150 tys. euro za wypożyczenie Roberta Lewandowskiego. Ciekawe co zrobiłby Lech w takiej sytuacji - pyta retorycznie mecenas.
Ciszewski nie wyklucza jednak, że jeśli którykolwiek polski klub byłby gotów wyłożyć za Jodłowca 2,5 mln euro, to Polonia przystanie na taką propozycję. - Jeśli pojawi się oferta na taką sumę, potraktujemy ją poważnie - zapewnia.
Coraz więcej tych Polaków na Cyprze <lol>Adrian Sikora zamienił niedawno słoneczną Hiszpanię, na nie mniej gorący Cypr. Polski napastnik chwali sobie przejście do APOEL Nikozja: - To w pełni zorganizowany i profesjonalny klub. O jeden szczebel lepszy niż na przykład Wisła - mówi Sikora.
Mówiło się, że Wisła Kraków była zainteresowana sprowadzeniem byłego napastnika Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski, ale on wybrał zespół mistrza Cypru. - Mnie przekonał APOEL - twierdzi Sikora. - Poziom ligi cypryjskiej jest dość wysoki - dodaje.
W nowym klubie niedawny napastnik Murcii spotkał Kamila Kosowskiego i Marcina Żewłakowa. To oni odświeżyli nieco zapomniany pseudonim Sikory - "SMS". Nawiązujące do szybkości piłkarza przezwisko szybko się przyjęło. - Ja nie jestem żaden pan SMS. Ja jestem Adrian Sikora - protestuje jednak sam zainteresowany.
Na Cyprze czeka Polaka walka o wszystkie trofea. - Chcemy mistrzostwa, pucharu, superpucharu i udanej gry w europejskich pucharach - kończy świadomy celów Sikora.
Bełchatów to dobra drużyna ale jeśli sprzeda swoje gwiazdy nie wiem czy znowu będzie tak wysoko w lidze . Garguła sprzedany , Costly prawdopodobnie też , Nowak po tym sezonie raczej zmieni klubW jakiej części świata po turnieju Gold Cup pojawi się Carlos Costly? Tego nie wie nikt. O napastnika reprezentacji Hondurasu wciąż walczy CD Puebla. Meksykanie liczą, że uda się rozwiązać kontrakt zawodnika z polskim klubem.
Na piłkarza cały czas czeka gotowy już kontrakt z CD Puebla, on jednak wciąż ma ważną umowę z GKS Bełchatów. Zachwycony graczem jest wiceprezydent Puebli, Alvaro Flores. - Costly to zawodnik, który może spełniać na boisku wiele ważnych funkcji. Ma siłę, szybkość i dobrze gra głową - powiedział Flores w wywiadzie dla meksykańskiego radia.
Costly już pod koniec czerwca miał dojść do porozumienia z CD Puebla.
Trener Jose Luis Sanchez Sola jest już gotowy oprzeć na nim ofensywną grę zespołu, tymczasem GKS Bełchatów raczej za darmo nie będzie chciał puścić swojego napastnika, a do Polski Costly wracać nie chce.


30Likes
LinkBack URL
About LinkBacks



Odpowiedz z cytatem


Znajdziesz nas na: