Oda do kiełbasy zwyczajnej
O, królowo! Nadzwyczajna!
Nazwy Twojej tyś niegodna
Choćś zwyczajna, skarbem świata
O, kiełbasko, ma Czcigodna!
Gdy na oleju swe ciało wygrzewasz
swą wonią me zmysły pieścisz ponętnie
i nie powiła natura piękniejszej melodii
niźli ty na patelni skwierczysz namiętnie...
I na talerzu, gdzie drzemiesz słodziutko
srebrzystą pierzynką cieplutko otulona,
jakoż twą zarumienioną skórkę
otula pachnąca cebulka zeszklona...
Ja dotykam Ciebie językiem
ty całujesz me podniebienie
i jest nam obojgu ze sobą cudownie
jest nam razem tak jak w niebie...
![]()
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne


LinkBack URL
About LinkBacks









Znajdziesz nas na: