Wróciłem. A teraz komencić
Nie możemy być chwilą
Podróżujemy do niczego
A nie możemy być chwilą
Nie możemy przeminąć
Tak nie raniąc nikogo
Wciąż stoimy tu sami
Na drodze pod gołym niebem
Na baczność z głowami do góry
Dzieląc ból między siebie
Wciąż patrząc na te ręce
Salutując przed siebie
Wróćmy do domu w tę noc
Choćby na chwilkę jeszcze
Nim wyruszymy dalej
Krokiem wiernym i pewnym
Jeden krok w tył, dwa do przodu
Byśmy mogli coś zmienić
Teraz dążmy prosto do celu
Maszerując ramie w ramie
I przypieczętujmy tą chwile
Naszą krwią raz na zawsze
| Uwaga: To jest stary temat Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne | |
Znajdziesz nas na: